Sport Żywiec

Tymek Kucharczyk po najtrudniejszej rundzie w sezonie. Polak pozostaje w walce o mistrzostwo

Tymek Kucharczyk ma za sobą najtrudniejszy weekend w swoim debiutanckim sezonie Indy NXT. Na owalu Nashville Superspeedway od początku zmagał się z brakiem prędkości, a obiecujący początek wyścigu został przerwany przez uszkodzenie przedniego skrzydła i przebicie opony. Mimo 18. miejsca kierowca z Łodygowic zachował trzecią pozycję w klasyfikacji mistrzostw.

Weekend rozpoczął się od jedynej, 50-minutowej sesji treningowej. Cały zespół HMD Motorsports nie dysponował w Nashville tempem, do którego zespół przyzwyczaił w poprzednich rundach. Szczególnie trudna była sytuacja Kucharczyka, który zakończył trening na 22. pozycji. Zespół intensywnie pracował nad ustawieniami samochodu przed kwalifikacjami, jednak podczas walki o miejsca na starcie Polak uzyskał 17. rezultat.

Znacznie bardziej obiecująco rozpoczął się niedzielny wyścig. Kucharczyk już na pierwszych okrążeniach wykorzystał nadarzające się szanse w środku stawki i szybko awansował o pięć pozycji. Reprezentant HMD Motorsports przesunął się w okolice 12. miejsca i rozpoczął walkę o awans do pierwszej dziesiątki.
Przy prędkościach przekraczających 280 km/h nawet niewielki błąd na owalu może jednak nieść poważne konsekwencje. Podczas jednego z ataków Kucharczyk zbyt agresywnie wjechał w zakręt, uszkadzając przednie skrzydło i przebijając oponę. Polak musiał natychmiast zjechać do alei serwisowej. Po naprawach wrócił na tor ze stratą trzech okrążeń i został sklasyfikowany na 18. pozycji.

– To zdecydowanie był nasz najtrudniejszy weekend w tym sezonie. Już od początku treningu widzieliśmy, że brakuje nam prędkości. Cały zespół bardzo ciężko pracował, ale zarówno w treningu, jak i w kwalifikacjach znaleźliśmy się daleko od miejsc, o które chcemy walczyć. Sam wyścig rozpoczął się naprawdę dobrze. Szybko odrobiłem pięć pozycji, samochód w tłoku zachowywał się lepiej i zacząłem zbliżać się do pierwszej dziesiątki. Niestety, trochę za agresywnie wjechałem w zakręt, jadąc za samochodem, który był przede mną. Dotknąłem go, uszkodziłem skrzydło, przebiłem oponę i musiałem zjechać do mechaników. Przy tak dużych prędkościach na owalu bardzo mały błąd potrafi kosztować ogromnie dużo i tak było tym razem. Dziękuję całemu zespołowi HMD Motorsports, bo pomimo bardzo trudnego początku weekendu nikt się nie poddał i wszyscy pracowali do samego końca. Po tej rundzie mamy też znacznie więcej informacji na temat problemów, z którymi się zmagamy, szczególnie na owalach. Musimy dobrze je przeanalizować i wyciągnąć wnioski. Dziękuję również moim partnerom: porównywarce ubezpieczeń Mubi, Akademii Motorsportu ORLEN, Polskiemu Związkowi Motorowemu, deweloperowi i inwestorowi nieruchomościowemu Grenova Capital oraz firmie technologicznej iteo. Za trzy tygodnie wracamy do rywalizacji w Portland i naszym celem będzie ponowna walka o najwyższe pozycje – podsumował rundę Tymek Kucharczyk.

Po rundzie w Nashville na prowadzenie w klasyfikacji generalnej powrócił Nikita Johnson, który zgromadził 451 punktów. Zaledwie jeden punkt traci do niego Enzo Fittipaldi. Kucharczyk zajmuje trzecią pozycję z dorobkiem 426 punktów, tracąc 25 punktów do lidera. Do zakończenia sezonu pozostały cztery wyścigi, dlatego walka o tytuł mistrzowski pozostaje całkowicie otwarta.

Kolejna runda Indy NXT by Firestone odbędzie się 9 sierpnia na Portland International Raceway. Będzie to powrót na tor drogowy, na którym Kucharczyk zamierza ponownie włączyć się do rywalizacji o podium.

google_news
Kronika Beskidzka prasa