Sport Sucha Beskidzka Wadowice Oświęcim

Derby pełne iskier (wideo)

Fot. Wojciech Ciomborowski

Napisać o derbowej potyczce makowskiego Halniaka z białczańskim Tempem, że dostarczyło emocji, to nic nie napisać. Było w niej wszystko – bramki, kartki, kontrowersje i potężny ładunek energii. Wysokie napięcie było w efekcie zarówno na murawie, jak i przy linii bocznej.

Choć do 6 grudnia, a tym bardziej Bożego Narodzenia zostało jeszcze mnóstwo czasu to zarówno Marcin Koper, jak i Łukasz Kobiałka już teraz postanowili wcielić się w świętych Mikołajów. Pierwszy starcem z siwą brodą został bramkarz Tempa. A z jego prezentu już w 5 min. skorzystał Krzysztof Barczuk, który już chwilę wcześniej mógł wpisać się na listę strzelców. A już przy stanie 1:0 dwie dogodne okazje zaprzepaścił Damian Kowalczyk.

Niewykorzystane okazje zemściły się po dwóch kwadransach. Tym razem nie popisał się bramkarz Halniaka, który powinien zdecydowanie lepiej zachować się przy obronie uderzenia z rzutu wolnego w wykonaniu Eryka Wróblewskiego. „Wypluł” jednak piłkę, a Krzysztof Bryła „ustawił” Szymona Grzywę  i po uprzedzeniu go nie miał kłopotów ze skutecznym dobiciem futbolówki. Trzy minuty później Kobiałka popełnił jeszcze poważniejszy błąd. Po centrostrzale Adama Frączka piłka wylatywała za końcową linię, ale Kobiałka postanowił interweniować. Futbolówki jednak nie złapał, a jedynie trącił ją, kierując prosto pod nogi Mateusza Balcera. Napastnik Tempa nie mógł zmarnować takiej okazji.

W tej części gry pojawiły się już pierwsze sygnały, że to będą dwa mecze. Jeden czysto sportowy, a drugi niekoniecznie. Pierwszą, słowną potyczkę stoczyli trenerzy Sławomir Frączek i Krzysztof Wądrzyk. Wymiana zdań, a nawet propozycja „spotkania się” nie miała jednak jeszcze żadnych konsekwencji.

Widowisko nabrało kolorytu (i to dosłownie) krótko po zmianie stron. Łukasz Rupa zaczął domagać się faulu. Zamiast tego ujrzał żółtą kartkę, a że już po raz drugi to musiał udać się do szatni. W 65 min. na przedpolu Tempa Eryk Wróblewski starli się o piłkę z Dawidem Burzyńskim. W powietrzu rozległ się odgłos uderzenia buta w but, a makowianin runął na ziemię. Początkowo arbiter puścił grę, ale po interwencji piłkarzy gospodarzy uznał, że tym należy się jednak rzut karny. Wówczas sędziego wianuszkiem otoczyli goście. Ten postanowił jeszcze skonsultować się z liniowym. Po krótkiej rozmowie orzekł, że to Burzyński faulował Wróblewskiego. To doprowadziło piłkarzy Halniaka do furii. Gra stała się jeszcze bardziej ostra, a piłkarze i trenerzy obu ekip zarzucali sędziemu, że faworyzuje rywali i zezwala i przymyka oczy na ich faule.

Przełomowy moment nastąpił chwilę później. Rozpędzony Maciej Furman nie cofnął nogi i z impetem wpadł na wybiegającego z bramki Marcina Kopra. Sędzia, gdy kurz nieco opadł odesłał Furmana do szatni, co jeszcze bardziej podgrzało atmosferę. Pracę sędziów w dosadny sposób skrytykował rezerwowy Łukasz Raczek i chcąc, nie chcąc musiał opuścić ławkę, gdyż podobnie jak Furman ujrzał żółty kartonik. Zresztą nie był to koniec czerwieni dla makowian. W końcówce z boiska wyleciał jeszcze Szymon Grzywa, który ujrzał drugą żółtą kartkę. Wcześniej za krytykowanie orzeczeń sędziowskich na trybuny odesłany został Sławomir Frączek, a krótko po nim kierownik Halniaka – Zbigniew Bach.

Wojnę nerwów lepiej wytrzymali białczanie. Najpierw piłkę w środku pola przejął Eryk Wróblewski i ruszył z nią na przebój. – Idź, idź – krzyczał do niego szkoleniowiec, więc pomocnik Tempa szedł i szedł, a raczej biegł i biegł. Mijając rywali, układał sobie piłkę na nodze, a gdy już ułożył to pociągnął. Nisko lecąca, lekko opadająca futbolówka ugrzęzła w siatce, choć Kobiałka wyciągnął się jak długi. – Warto było słuchać –  zapytał retorycznie Krzysztof Wądrzyk. Wynik ustalił niedawny obrońca…Halniaka – Michał Gruca. Wykorzystał rzut karny podyktowany po ewidentnym faulu na Mateuszu Balcerze.

BRAWO ??4-1 MAŁO!!!!??

Opublikowany przez WKS Tempo Białka Sobota, 20 października 2018

Halniak Maków Podhalański – Tempo Białka 1:4 (1:2)   

Halniak: Kobiałka, Marsowicz (80′ Bagnicki), Barczuk, Grzywa, Furman, Krauz, Bobek, Burzyński, Wójtowicz (63′ Sarnicki), Piskorek, Kowalczyk.

Tempo: Koper, Gruca, Bryła, Mentel, Ł. Balcer, Wróblewski, Ficek, Rupa, Puzik (81′ Bisaga), Fraczek, M. Balcer.

Autorem fotoreportażu jest Wojciech Ciomborowski

navigate_before
navigate_next

google_news