Nie trzeba wielkiego deszczu, aby na chodniku ciągnącym się wzdłuż ulicy Piłsudskiego w Bielsku-Białej powstała kałuża na całą szerokość trotuaru.
Woda utrzymuje się tan długo po tym jak przestaje padać, uniemożliwiając przejście tego odcinka suchą stopą. Sprawa może i wygląda na błahą i niewartą zachody, lecz sytuacja taka panuje tam już od kilku lat. I nic. Aż dziw, że w mieście, które rocznie wydaje na inwestycje drogowe grube miliony nie udało się do tej pory wygospodarować kilku groszy, aby naprawić tę niewielką usterkę chodnika.