Wydarzenia Bielsko-Biała Czechowice-Dziedzice

Komendant straży miejskiej z zarzutem oszustwa. Czechowicka tajemnica poliszynela

Mirosław J. podczas obrad Rady Miejskiej w Czechowicach-Dziedzicach. Fot. Marcin Kałuski

Komendant straży miejskiej w Czechowicach-Dziedzicach zrezygnował ze stanowiska tuż przed emeryturą, tłumacząc to powodami osobistymi. Jak się okazuje, ukrywał to, że… usłyszał zarzut oszustwa. W toku śledztwa przyznał się do oszukania drogerii na prawie 400 złotych.

Mirosław J., niegdyś porucznik Wojska Polskiego, w lipcu przestał być komendantem Komendy Straży Miejskiej w Czechowicach-Dziedzicach. Jak ustaliliśmy, nie poinformował burmistrza miasta, swojego zwierzchnika, o toczącym się przeciwko niemu prokuratorskiemu postępowaniu. Złożył rezygnację, po czym poszedł na urlop. Kwestia jego tajemniczego zachowania dla ratusza wyjaśniła się po informacji z prokuratury o toczącym się wobec niego postępowaniu. Wtedy też burmistrz podjął decyzję o jego zawieszeniu w pełnionych obowiązkach.

Postępowanie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Lęborku. Jaki zarzut usłyszał Mirosław J.? „16 września 2020 roku w Łebie na terenie sklepu Rossmann w celu osiągnięcia korzyści majątkowej doprowadził do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 398,97 zł Rossmann SDP Sp. z o.o. w ten sposób, że podczas płacenia w kasie samoobsługowej przykładał towar z kodem kreskowym z niższą ceną i zamiast dokonać zapłaty 413,96 zł zapłacił 29,96 zł, czym działał na szkodę firmy Rossmann SDP Sp. z o.o., tj. o czyn z art. 286 § 1 k.k.” – poinformowała nas Prokuratura Rejonowa w Lęborku.

W tym przypadku mowa o oszustwie. „Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8” – tak brzmi ów paragraf.

Postępowanie w prokuraturze zakończyło się skierowaniem 6 maja tego roku wniosku o wydanie wyroku skazującego bez przeprowadzania rozprawy do Sądu Rejonowego w Lęborku. „W sprawie nie stosowano środków zapobiegawczych. Podejrzany przyznał się do zarzuconego mu czynu, wyjaśnił zgodnie z ustalonym stanem faktycznym. Postępowanie prowadziła Komenda Powiatowa Policji w Lęborku, natomiast w ramach pomocy prawnej zarzut przedstawiono podejrzanemu w Komendzie Miejskiej Policji w Bielsku-Białej 9 kwietnia 2021 roku” – poinformowała prokuratura.

Ustalenie tych faktów wymagało od naszej redakcji sporo cierpliwości. Mogliśmy wręcz odnieść wrażenie, że lokalne organy ścigania robią wszystko, by ta sprawa nie ujrzała światła dziennego. W Komendzie Miejskiej Policji, gdzie przecież przedstawiono podejrzanemu zarzuty, usłyszeliśmy, że nie toczyło się w tej sprawie żadne postępowanie i odmówiono nam nawet informacji o tym, jaka prokuratura je prowadzi. Nie pomogły także pisma słane w tej sprawie do prokuratur w Bielsku-Białej i Pszczynie.

Nowy komendant czechowickiej straży miejskiej nie komentuje afery związanej z postępowaniem swego poprzednika. Nie zamierza też tego robić wieloletni zastępca komendanta SM, skądinąd radny miejski. W straży miejskiej nie przekazano nam kontaktu do byłego komendanta ani nawet nie spełniono prośby o przekazanie mu informacji, że redakcja chciałaby uzyskać jego komentarz w tej sprawie.

Okazuje się, że mamy do czynienia z typową tajemnicą poliszynela, bowiem w mieście aż huczy od plotek. Jednak oficjalnie mieszkańcy najwyraźniej nie mieli się o tym wszystkim dowiedzieć. Gdy wieść o tym dotarła do naszej redakcji, założyliśmy, że mamy do czynienia z absurdalną plotką. Bo jakim cudem sam komendant, który przepisy powinien mieć w małym palcu, mógłby nie wiedzieć, że kradzież towaru za taką kwotę kończy się mandatem, ale już podmiana kodów kreskowych towarów przy czytniku jest traktowana przez prawo jako przestępstwo? I jak mógłby coś takiego zrobić sam szef instytucji, mającej budzić zaufanie i stać na straży prawa i prządku publicznego? Chętnie usłyszymy odpowiedź ex-komendanta na te pytania, jeśli zdecyduje się zabrać głos.

Wprawdzie udało się nam do niego dodzwonić, ale to, co zaszło, trudno było nazwać rozmową. Najpierw mówił chaotycznie, że nie wie, o jaką sprawę chodzi, potem, że do niczego się nie przyznawał, a gdy zaczęliśmy mu czytać pismo z prokuratury potwierdzające nasze ustalenia, postanowił odłożyć słuchawkę… „Jesteś pan niepoważny, daj pan spokój” – zdążył wcześniej wypalić i nie pozostaje nam nic innego, jak zadedykować mu jego własne słowa.

KBszpital
Subskrybuj
Powiadom o
guest
23 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Wiktor
Wiktor
2 dni temu

Niech dziennikarze śledczy sprawdzą w ilu strażach miejskich komendantami są byli (emeryci) mundurowi policji i wojska… Tak jakby normalny cywil nie mógł być komendantem !

Edit
Edit
14 dni temu

Brawo dziennikarze, brawo P. Marcin Kałuski za nieustępliwość! Publiczne stanowisko komendanta, a Rada Miejska w Czechowicach jakby o niczym nie słyszała i nie istniała. Nowy komendant w jednym z wywiadów sugeruje jeszcze, że strażników jest za mało, śmiechu warte. Ale to tylko namiastka tego, czego mieszkańcy Czechowic dowiedzą się po zewnętrznej kontroli tego przybytku przez niezależne organy kontroli. Niektórzy biorą tam pensję, a od przeszło dwóch lat nie widzieli munduru. I do tego radni w mundurach, którzy z tylnego fotela zarządzają jednostką – ewenement w skali kraju! Poprzedni komendant był im tylko na rękę, jeden wielki miejski układzik, ale w… Czytaj więcej »

Roman
Roman
14 dni temu

Naprawdę kto teraz robi w służbach mundurowych i to we wszystkich DNO.

ali
ali
14 dni temu
Reply to  Roman

właśnie ,mundurowi powinni biegać po ulicach z psychopatkami spod znaku pioruna i obalać wspólnie rząd a nie słuchać jakichś rozkazów,normalnie bandas

elo
elo
14 dni temu

Brawo redakcja!

Romek
Romek
14 dni temu

Dlaczego o takich rzeczach nie informuje Burmistrz Miasta tylko dowiadujemy się z mediów. Czyżby go krył?

Konstantynopolitańczykówna
Konstantynopolitańczykówna
14 dni temu

Bardzo ciekawe, że Komenda Miejska Policji “kryła” złodzieja, jest przecież rzecznik policji do kontaktu z prasą… i dalej do informacji w kierunku obywateli.

Laura
Laura
14 dni temu

To jeszcze jeden argument za likwidacją Straży Miejskiej, niepotrzebny kosztowny twór.

K.
K.
15 dni temu

Tak to jest w tych czechowicach – kolesiostwo. Ręka rękę myję. Nie od dziś wiadomo, że w ww. Urzędzie stanowiska dostaje się po znajomości.

Marek
Marek
15 dni temu
Reply to  K.

Jak we szystkich małych miejscowościach.

Błażej
Błażej
14 dni temu
Reply to  Marek

Jak we wszystkich miejscowościach. Bez małych

Tom
Tom
15 dni temu

Taki był z niego cwaniaczek niósł razy kilka ponieśli i wilka