Wydarzenia Bielsko-Biała Cieszyn

Koniec wykrętów od alimentów!

Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiedziało zaostrzenie przepisów, które mają pomóc skuteczniej egzekwować spełnianie obowiązku alimentacyjnego. Jak dotąd, dłużnicy alimentacyjni z powiatu cieszyńskiego nic sobie ze swojego obowiązku nie robili, a ich zaległości wynoszą obecnie już ponad 21 milionów złotych!

Jak wynika z danych Krajowego Rejestru Długów, w powiecie cieszyńskim jest obecnie 741 dłużników (w tym 31 kobiet), którzy zalegają z zapłatą zasądzonych alimentów na łączną kwotę 21 216 230 zł. Oczywiście nie wszyscy dłużnicy trafiają do tego rejestru. Średnie zadłużenie wynosi 28,5 tys. zł, a niechlubnym rekordzistą jest 50-letni mężczyzna, którego dług przekroczył już 200 tys. zł. Jak się okazuje, również kobiety niechętnie płacą na swoje dzieci – tu prym wiedzie 41-latka, której dług wynosi już ponad 61 tys. zł. Jak mówi Paweł Zawadzki, menedżer ds. analiz rynkowych i komunikacji Krajowego Rejestru Długów, w perspektywie ostatnich miesięcy, na terenie powiatu cieszyńskiego znacznie wzrosła zarówno liczba dłużników, jak i łączna kwota zadłużenia. – Porównując aktualne dane z sytuacją sprzed ośmiu miesięcy, liczba dłużników wzrosła o niemal pięć procent, a łączne zadłużenie z tytułu niezapłaconych alimentów poszło w górę z 19,24 mln do 21,22 mln, czyli o ponad dziesięć procent – dodaje Paweł Zawadzki. Najwyższe średnie zadłużenie mają osoby w wieku 36-45 lat i wynosi ono 32 tys. zł, a najniższe w przedziale wiekowym od 18 do 25 lat (8,5 tys. zł).

WYMÓWKI…

Rodzice migają się od płacenia na swoje dzieci używając szerokiej gamy wymówek, uników i tłumaczeń. Od płacenia dużo niższych kwot raz na jakiś czas, tylko po to, by uniknąć kary, przez zatrudnianie się „na czarno”, aż po ucieczkę za granicę. – Wysyłam sto czy dwieście złotych raz na jakiś czas, więc wykazuję dobrą wolę. Więcej nie mam, oficjalnie nie pracuję, więc nikt nie może mnie ukarać. W moim domu moja córka ma wszystko czego jej potrzeba, a podejrzewam, że jej matka pieniądze ode mnie by po prostu przepuściła. Dlatego nic więcej ponad te drobne ode mnie nie dostanie – twierdzi jeden z cieszyńskich dłużników. Na pomoc ofiarom takiej „troski” matki czy ojca wychodzi więc Fundusz Alimentacyjny. Takie świadczenie może otrzymać dziecko, które ma zasądzone od rodzica alimenty, ale ich egzekucja jest nieskuteczna. Biorąc pod uwagę liczbę dłużników, poszczególne gminy rocznie wypłacają w ramach tego funduszu gigantyczne pieniądze. Jak informuje Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Cieszynie, tylko w ubiegłym roku w ramach funduszu wypłacono ponad 1,5 miliona złotych. Dłużników jest już 696 i z roku na rok ich liczba rośnie. W skoczowskim OPS-ie zarejestrowano 274 dłużników i wypłacono 823,5 tys. zł z funduszu. W gminie Zebrzydowice jest 87 dłużników, a z funduszu wypłacono 379 tys. zł. Podobne wyniki zanotowano w gminie Strumień – 85 dłużników i wypłacone 362 tys. zł. Nieco mniej – 72 osoby – mają dług w gminie Istebna, a z funduszu wypłacono 225 tys. zł.

ALIMENCIARZE ZA KRATAMI

Przekonani o swojej bezkarności dłużnicy alimentacyjni mogą jednak srodze się zdziwić. Prędzej czy później dopadnie ich bowiem wymiar sprawiedliwości. Z danych przekazanych przez Wydział Karny Sądu Rejonowego w Cieszynie wynika, że w ciągu ostatnich dwóch lat nałożono tylko cztery kary grzywny, jednak znacznie częściej dłużnicy otrzymywali kary ograniczenia czy nawet pozbawienia wolności. W 2014 roku karę ograniczenia wolności usłyszało 9 osób, a w roku 2015 i 2016 po 17 osób. Co roku zmniejsza się jednak liczba rodziców, wobec których zdecydowano o karze pozbawienia wolności. W 2014 roku takich przypadków było 129 (w tym 76 z warunkowym zawieszeniem), w 2015 – 81 (52 z warunkowym zawieszeniem), a w 2016 roku 50 (27 z warunkowym zawieszeniem). Nowelizacja Kodeksu karnego to na razie tylko projekt, ale jak zapewnia Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości, ma on pomóc ochronić dzieci i wspierać rodziny. Celem zmian ma być utrzymanie i wspieranie dziecka przez rodziców, a nie sama kara. Planowana jest kara roku pozbawienia wolności za trzy miesiące zalegania z płaceniem alimentów i nawet dwa lata dla tych, którzy nie płacąc zasądzonej kwoty narażają swoich bliskich na niezaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych. Ciekawostką jest rozwiązanie nadzwyczajne zaproponowane przez ministerstwo, a które do tej pory nie było stosowane. Mowa o gwarancji dla niepłacącego alimentów rodzica, że nie będzie podlegał żadnym sankcjom karnym, jeśli zdecyduje się całość długu od razu uiścić. Nowe, ostrzejsze przepisy w zamyśle mają uderzyć nie w tych, których na zasądzone alimenty nie stać, ale w tych, którzy od obowiązku się uchylają, pomimo swoich finansowych możliwości. Czy nowe zasady przyniosą pożądany skutek? Czas pokaże…

 

google_news