Porady i inspiracje Bielsko-Biała Cieszyn Czechowice-Dziedzice Żywiec Na czasie Sucha Beskidzka Wadowice Oświęcim

Koniec ze szmatami w warsztacie. Od dawna istnieje dużo lepsze rozwiązanie.

Skuteczne metody czyszczenia różnych elementów i powierzchni są nieodzowne w bardzo wielu branżach i dziedzinach życia. Mechanika pojazdowa i inne czynności podobnego rodzaju, związane np. z utrzymaniem maszyn, nie są wyjątkiem, choć utrwalony jest w naszej pamięci widok fachowca z rękoma brudnymi od smarów i innych substancji. Od efektywności stosowanych rozwiązań zależy dziś często zarówno jakość pracy, jak i jej wydajność.

Rozwiązania są tak różne, jak obecne potrzeby

Zmaganie się z najrozmaitszego typu brudem to codzienność pracy przy reperacji pojazdów. Jego charakter i pochodzenie są jak wiadomo bardzo różne. Może to być po prostu błoto i pył zbierane przez odsłonięte elementy poszczególnych układów, szczególnie uporczywe, jeśli związane smarem czy wyciekającym olejem. Wnętrze silnika także bywa pod tym względem problematyczne, zwłaszcza gdy lekceważona była kwestia regularnych wymian oleju.
Jednocześnie, wraz z rosnącą precyzją i delikatnością stosowanych dziś części (choćby w układzie wtryskowym), coraz większe znaczenie ma przywracanie ich do stanu czystości.
Metody, zależnie do natury konkretnego problemu, bywają różne. Minęły czasy, gdy mogliśmy sobie pozwolić na wielodniowe czekanie aż olej czy ropa nałożona na pokryty warstwą brudu element pozwoli go umyć bez większego nakładu sił. Do warsztatów zawitały więc myjki ciśnieniowe, a także ultradźwiękowe, dzięki którym bezpiecznie pozbawimy wszelkiego brudu najbardziej nawet wrażliwe detale. Z jedną rzeczą jednak się nie rozstajemy – szmaty.
Przetarcie danego miejsca czy części, a nierzadko także rąk odpowiednio chłonnym i szorstkim kawałkiem materiału to najczęściej najlepsze rozwiązanie – szybkie i dostatecznie skuteczne. Bez odpowiednio dużej ich ilości trudno sobie wyobrazić jakiekolwiek prace. Są jednak z nimi pewne problemy.

Gotowe czyściwa zawsze pod ręką

Głównym kłopotem, jaki wiąże się wykorzystywaniem wszelkiego typu odpadowych szmat, jest zróżnicowanie ich właściwości. Jedne są grubsze, inne cieńsze, rozmaita jest ponadto szorstkość i chłonność. Nierzadko będziemy więc chwilę w nich przebierali, aż znajdziemy odpowiednie dla danego zastosowania. Na tym jednak problemy się nie kończą. Czy jesteśmy w stanie je prać? A co zrobić z tymi, których chcemy się już pozbyć? Nieodpowiednie składowanie fragmentów materiałów nasączonych substancjami ropopochodnymi to istotne niebezpieczeństwo, z tego samego powodu nie należy ich wyrzucać byle gdzie.
Coraz większą popularnością cieszy się więc czyściwo bawełniane dostarczane przez firmy zajmujące się jednocześnie przywracaniem ich przydatności do użycia, takie jak np. Berendsen. W ten sposób regularnie, w ilości odpowiadającej potrzebom, otrzymujemy użyteczne narzędzie pracy, charakteryzujące się tymi samymi, przewidywalnymi właściwościami. Znacznie ułatwia to każdą czynność, czy to przetarcie miejsc na które wyciekł olej, czy też rąk, bądź przygotowanie do montażu elementów wymagających usunięcia najpoważniejszych zanieczyszczeń. Zlikwidowany zostaje także problem sztuk już użytych – tak długo, jak się do tego nadają, będą wracać do nas w stanie idealnie czystym.

Materiał partnerski.

Skomentuj

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o