Wydarzenia Bielsko-Biała

Krzysztof Michalski: „Zawsze idę tam, gdzie jest syf”

Krzysztof Michalski.

– Zawsze idę tam, gdzie jest syf – mówi Krzysztof Michalski, członek zarządu spółki PreZero Bielsko-Biała, który ponadto zasiada w dwóch radach nadzorczych. Pierwsza z nich to spółka z Gdańska kontrolowana przez Skarb Państwa, druga należy do marszałka województwa śląskiego, który podobnie jak Michalski należy do Koalicji Obywatelskiej. 58-latek podkreśla, że jest doktorem nauk ekonomicznych, ukończył elitarną szwajcarską szkołę biznesu i był wykładowcą akademickim. Z tego względu nie zgadza się, by mówić o nim, że dostał stanowiska z nadania politycznego.

Krzysztof Michalski od wiosny 2024 roku zasiada w radzie nadzorczej spółki Inter Balt – to podmiot z siedzibą w Gdańsku, który jest kontrolowany przez państwowy Węglokoks.

– Spółka leciała na stracie, a teraz jest zysk. – Biorę udział w posiedzeniach rady nadzorczej. Nie wyobrażam sobie robić inaczej. Nigdy nie biorę pieniędzy za darmo – zapewnia, gdy pytamy go, czy uczestniczy w posiedzeniach osobiście.

Nazwisko byłego kandydata Platformy Obywatelskiej na prezydenta Bielska-Białej od wiosny 2023 roku figuruje także w radzie nadzorczej GPW Inżynieria – to spółka, która należy do Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągowego w Katowicach. W tym drugim podmiocie w radzie nadzorczej zasiada bielski radny Krzysztof Jazowy. Panowie od kilkunastu lat doskonale się znają. Krzysztof Michalski zaprzecza jednak, by wiceprzewodniczący KO w Bielsku-Białej miał coś wspólnego z jego nominacjami.

– Proszę nie mówić o mnie, że jestem z politycznego nadania – mówi Michalski i opowiada, że zapisał się do Platformy w 2005 roku.

– Wtedy PiS wygrał wybory. Byłem dyrektorem fabryki czekolady i właśnie wtedy, gdy Platforma wszystko przegrała, zapisałem się do partii. By coś dać od siebie, a nie coś dostać.

58-letni Michalski podkreśla swoje bogate wykształcenie – jest doktorem nauk ekonomicznych i absolwentem Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu. Ukończył także European University w Szwajcarii – to prywatna międzynarodowa szkoła oferująca studia z zakresu zarządzania, marketingu i finansów.

– Zapłaciłem za to MBA tyle, ile jest dziś warty Mercedes. Inni kupowali domy, a ja się zadłużałem na naukę. Tam się uczyłem z dyrektorami generalnymi Fiata z Europy czy różnych innych światowych firm – mówi nam Michalski.

– Byłem adiunktem na UKSW w Warszawie, przez trzy lata wykładałem ekonomię – wymienia.

Po wyborach w 2007 roku, gdy Platforma wróciła do władzy, Michalski został prezesem Agencji Mienia Wojskowego, która podlegała MON. Kierował nią przez pięć lat, do 2014 roku.

– Nikt tam nie chciał iść. To nie była fucha, a skazanie. Zrobiłem z tego wielką rzecz. Trzeba mieć wsparcie partii, bo ona bierze odpowiedzialność. Poszedłem do polityki nie dla profitów – zapewnia po raz kolejny.

– Zawsze idę tam, gdzie jest syf. Gdzie jest trudno. Ze spółki Aqua zrobiłem „perełkę” – przekonuje Krzysztof Michalski, który kierował firmą w latach 2019-2025. Gdy zwracamy mu uwagę, że to monopolista na lokalnym rynku wodociągowo-kanalizacyjnym, Bielszczanin odpowiada z uśmiechem:

– Każdy tak mówi.

Czemu przed rokiem został odwołany ze spółki Aqua i trafił do PreZero?

– Było wyzwanie, poszedłem i działam. Spółka ma się doskonale. Pomimo tego, że straciliśmy odśnieżanie, przy spadku przychodów o około 10 mln zł wykręciliśmy lepszy zysk. Dzięki temu, że tam jestem, spółka ma się doskonale – mówi.

Bartłomiej Kawalec

google_news
Kronika Beskidzka prasa