7 stycznia w Hali Widowiskowo-Sportowej im Z. Pietrzykowskiego rozegrano pierwszy mecz 1/8 finału Pucharu CEV, w którym BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała podejmował OTP Banka Branik Maribor. Podopieczne trenera Bartłomieja Piekarczyka po bardzo dobrym meczu pokonały rywalki 3:0, robiąc duży krok w kierunku awansu do kolejnej rundy rozgrywek.
Początek meczu był wyrównany. Raz prowadziły bielszczanki, raz zespół ze Słowenii i tak było do wyniku 16:16. Następnie BKS skończył cztery piłki pod rząd i wypracowanej przewagi nie oddał już do końca partii, wygrywając ją 25:21.
Przebieg drugiego seta był podobny, ale już tylko do wyniku 12:12. Później pod siatką dominowały już gospodynie, uciekając rywalkom na cztery punkty. Tą przewagę BKS jeszcze powiększył w końcówce partii, zwyciężając ją zdecydowanie 25:17.
Trzecia partia rozpoczęła się od prowadzenia bielszczanek 3:0. Nasza drużyna nie zwalniała tempa, kontynuując skuteczną grę i utrzymując przewagę nad Słowenkami, a nawet ją podwajając. Przy wyniku 12:5 tylko kataklizm mógł odebrać ekipie spod Klimczoka wygraną. Ten się nie wydarzył, choć był moment przestoju w grze BKS-u, który kosztował utratę kilku oczek. Na szczęście siatkarki z Bielska-Białej odzyskały swój rytm gry na tyle, by utrzymać przewagę punktową do końca tego seta. Ostatecznie wygrały go 25:21, a cały mecz 3:0.
BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała – OK OTP Banka Branik Maribor 3:0 (25:21, 25:17, 25:21)
BKS BOSTIK ZGO: Marta Orzyłowska, Martyna Borowczak, Aleksandra Gryka, Réka Bozóki-Szedmák, Wiktoria Szewczyk, Kertu Laak, Adriana Adamek (libero) oraz Ljubica Kecman, Nikola Abramajtys, Klaudia Nowakowska, Martyna Podlaska, Agata Michalewicz i Zuzanna Suska (libero).
Bartłomiej Piekarczyk (trener BKS): Myślę, że gdybyśmy byli bardziej dokładni to ten mecz skończyłby się jeszcze szybciej. Byliśmy bardzo dobrze przygotowani do tego spotkania a dziewczyny świetnie wykonywały nasze założenia. Cieszy wygrana i postawa drużyny. Za tydzień jedziemy do Mariboru, gdzie na pewno będzie trudniej, ale wierzymy w siebie i chcemy przywieźć stamtąd nie tylko dwa sety, dające nam awans do kolejnej rundy, ale także zwycięstwo. Każda wygrana dodaje nam pewności siebie, szczególnie naszym młodym zawodniczkom, dlatego chcemy ze Słowenii wrócić z pełną pulą.
Adriana Adamek (libero BKS): Chciałyśmy wyjść na ten mecz i go wygrać, najlepiej trzy do zera. Wykonałyśmy plan, teraz chwilę odpoczniemy i będziemy przygotowywać się do rewanżu w Mariborze. Rywalki pokazały waleczność, głównie w obronie. Były długie akcje i chwilami trzeba było łapać trochę tlenu, ale dzięki temu kibicom się lepiej to spotkanie oglądało. Za tydzień rewanż, który również będziemy chciały wygrać, najlepiej też trzy do zera.




