Wydarzenia Żywiec

Odszkodowanie dla zwolnionych pracowników szkoły muzycznej

Budynek Szkoły Muzycznej w Żywcu. Fot. Paweł Szczotka

Blisko 65 tys. zł odszkodowania musiało zapłacić Starostwo Powiatowe w Żywcu dla trzech pracowników żywieckiej Szkoły Muzycznej, którzy zostali zwolnieni po konflikcie z ówczesną dyrektor Jolantą Tomas.

Szkoła Muzyczna w Żywcu przez wiele lat funkcjonowała jako dwie odrębne placówki: Państwowa Szkoła Muzyczna I Stopnia, gdzie organem prowadzącym było Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Samorządowa Szkoła Muzyczna II Stopnia z organem prowadzącym Starostwem Powiatowym w Żywcu. Dyrektorem w obu szkołach była Jolanta Tomas.

Wiosną 2022 r. w szkole wybuchł konflikt pomiędzy dyrektorką a grupą nauczycieli. Sprawa była bardzo głośna, szeroko o niej pisaliśmy. Ostatecznie trójka ze zwolnionych nauczycieli postanowiła zwrócić się do sądu. W międzyczasie starostwo „pozbyło” się swojej szkoły II stopnia, która od września 2023 r. została przekazana pod Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a w konsekwencji obie placówki połączono w jeden zespół.

Jak się teraz okazuje, trójka nauczycieli wygrała swoje sądowe batalie i uzyskała odszkodowania na łączną kwotę 64 957 zł. Nie zapłaci ich jednak szkoła muzyczna, lecz Starostwo Powiatowe w Żywcu. Sprawę na światło dzienne wyciągnął radny powiatu żywieckiego Mirosław Figura podczas niedawnej sesji Rady Powiatu Żywieckiego. Chciał wiedzieć, kto zapłacił odszkodowanie i kto jest za to odpowiedzialny?

– To zobowiązania zgodne z porozumieniem z ministerstwem. W 2023 roku wypłacono 28 289 zł, a w 2026 roku 36 668 zł. To noty obciążeniowe, jakie przypadły na starostwo. Ma to związek z podejmowanymi kilka lat temu decyzjami o zwolnieniach nauczycieli. Sądząc z wyroków sądowych możemy wywnioskować, czy były błędne. Grupa nauczycieli była bardzo skonfliktowana z dyrektorką. Było kilka spotkań, rozmów. Apelowaliśmy, aby doszło do porozumienia, ale tego nie było – mówił Andrzej Widzyk, dyrektor Wydziału Oświaty i Wychowania w żywieckim starostwie.

– Sąd to rozstrzygnął, takie są przepisy prawa – przyznał starosta żywiecki Adrian Midor

google_news
Kronika Beskidzka prasa