Bielsko-Biała Sport

Przyjechali na chwilę. Dziś współtworzą sukcesy Rekordu

Fot. ŚlZPN

Hiszpan, który planował zostać w Polsce zaledwie dwa tygodnie, i Włoch, którego do naszego kraju sprowadziła miłość. Dziś obaj należą do najważniejszych postaci futsalowego Rekordu Bielsko-Biała i od lat mają swój udział w sukcesach jednego z najbardziej utytułowanych klubów w Polsce.

Do Bielska-Białej trafili z różnych stron Europy i z zupełnie innych powodów. Łączy ich jednak futsal, doświadczenie zdobyte między słupkami oraz fakt, że z miastem pod Szyndzielnią związali swoje życie i zawodową przyszłość. Mowa o Jesúsie „Chusie” Lópezie i Andrei Bucciolu – szkoleniowcach Rekordu Bielsko-Biała, których sylwetki przybliżył Śląski Związek Piłki Nożnej.

Chus López pochodzi z Barcelony. Do Polski przyjechał początkowo tylko na krótki pobyt, odwiedzając swoją przyszłą żonę. Wyjazd planowany na dwa tygodnie przerodził się jednak w decyzję o pozostaniu na stałe. Jak wspomina, szybko zachwyciły go nie tylko ludzie, ale także samo Bielsko-Biała – miasto położone u stóp Beskidów, które stało się jego nowym domem. Z czasem założył tu rodzinę i rozpoczął pracę w Rekordzie, gdzie dziś odpowiada za szkolenie kolejnych pokoleń zawodników.

Andrea Bucciol ma zupełnie inną historię, choć jej finał okazał się podobny. Włoch również przyjechał do Polski za miłością. Zanim związał się z futsalem na najwyższym poziomie, pracował w rodzinnej piekarni. Dziś jest cenionym trenerem bramkarzy, a jego wiedza i doświadczenie wykorzystywane są nie tylko w Rekordzie, ale również w reprezentacji Polski.

Obaj szkoleniowcy podkreślają, że choć początki życia w Polsce wiązały się z poznawaniem nowego języka, kultury i codziennych zwyczajów, z czasem właśnie tutaj znaleźli swoje miejsce. Dziś trudno wyobrazić sobie sztab szkoleniowy Rekordu bez ich obecności, a klub stał się ważną częścią ich życia.

Przez lata Rekord wyrósł na jedną z najbardziej rozpoznawalnych marek polskiego futsalu. Klub regularnie sięga po mistrzowskie tytuły, zdobywa krajowe trofea i z powodzeniem rywalizuje na arenie międzynarodowej. W tych sukcesach swój udział mają również zagraniczni trenerzy, którzy swoją wiedzę i doświadczenie przekładają na rozwój zarówno pierwszej drużyny, jak i młodych zawodników.

Historie Hiszpana i Włocha pokazują, że czasem krótki wyjazd lub życiowy zbieg okoliczności potrafią całkowicie odmienić przyszłość. Obaj przyjechali do Polski z myślą o krótkim pobycie lub nowym etapie życia, a zostali na lata, stając się ważnymi postaciami jednego z najlepszych klubów futsalowych w kraju.

Artykuł powstał na podstawie materiału opublikowanego przez Śląski Związek Piłki Nożnej, opracowanego przez redakcję.

google_news
Kronika Beskidzka prasa