Rekord nie zdołał wywieźć punktów z Grudziądza, ulegając miejscowej Olimpii w spotkaniu, które mogło przybliżyć gości do utrzymania. Ostatecznie dwie skuteczne akcje w ostatnim kwadransie meczu przesądziły o porażce biało-zielonych.
Początek spotkania należał do gospodarzy, którzy od pierwszej minuty starali się narzucić swój styl gry i zepchnąć gości do głębokiej defensywy. Bardzo dobrze w mecz wszedł jednak Jan Sobociński, który kilkukrotnie w decydujących momentach blokował uderzenia i przerywał akcje rywali. Z czasem Rekordziści zaczęli odważniej wychodzić z własnej połowy. Najbliższy szczęścia w 25. minucie był Jan Ciućka.
Po zmianie stron Olimpia podkręciła tempo. Z każdą minutą jej przewaga rosła, a w szeregach gości dwoił się i troił Wiktor Kaczorowski, wygrywając między innymi pojedynek sam na sam z Maksem Pawłowskim. Forteca z Bielska-Białej skruszała w 79. minucie, kiedy to po dośrodkowaniu Pawłowski trafił do siatki.
Goście rzucili wszystkie siły do ataku, szukając wyrównania, co naraziło ich na kontry. Wynik meczu ustalił w doliczonym czasie gry Artur Siemaszko, wykańczając szybki kontratak i kierując piłkę do pustej bramki.
Olimpia Grudziądz – Rekord Bielsko-Biała 2:0 (0:0)
Bramki: Pawłowski (79′), Siemaszko (90′)
Rekord: Kaczorowski – Pawłowski, Boczek, Sobociński, Mazurek – Gibiec (83. Hornik), Ściślak, Kempny (77. Tekieli), Ciućka (83. Wyroba), Klichowicz (70. Ryś) – Kasprzak (70′ Świderski).
BARTŁOMIEJ KAWALEC




