Bielsko-Biała Sport

Koniec marzeń o siatkarskiej elicie. BBTS przegrywa z GKS-em Katowice

Zdjęcie: pls1liga.pl

BBTS Bielsko-Biała nie zdołał wywalczyć awansu do PlusLigi. W czwartym meczu finałowym siatkarskiej 1. Ligi Bielszczanie przegrali we własnej hali z GKS-em Katowice 0:3, a rywale przypieczętowali zwycięstwo w rywalizacji toczącej się do trzech wygranych i zapewnili sobie powrót do siatkarskiej elity.

Pierwszy set od początku układał się po myśli gości. GKS szybko objął prowadzenie, a przy stanie 3:6 na zagrywce pojawił się Grzegorz Pająk. Seria mocnych serwisów pozwoliła katowiczanom zbudować wysoką przewagę, która momentami wynosiła aż dziesięć punktów. BBTS nie był już w stanie odrobić strat, a premierowa odsłona meczu zakończyła się zwycięstwem gości 25:18.

Drugi partia była zdecydowanie bardziej wyrównana. Oba zespoły popełniały sporo błędów i miały problemy ze skutecznym kończeniem akcji. Ważnym momentem był challenge przy stanie 9:9 – po analizie wideo punkt przyznano gospodarzom. Chwilę później na zagrywce świetnie spisywał się Thelle, który kolejny raz udowodnił, że serwis jest jego dużym atutem. BBTS wypracował czteropunktową przewagę i długo kontrolował przebieg seta. W końcówce więcej zimnej krwi zachowali jednak siatkarze GKS-u. Goście odrobili stratę, wywalczyli trzy piłki setowe i wykorzystali trzecią z nich, wygrywając 25:23.

Trzecia odsłona spotkania początkowo toczyła się punkt za punkt i do stanu 10:10 żadna z drużyn nie potrafiła zbudować wyraźniejszej przewagi. Ponownie kluczową rolę odegrał jednak Grzegorz Pająk. Rozgrywający GKS-u pojawił się w polu serwisowym i jego zagrywki sprawiły ogromne problemy Bielszczanom. Goście odskoczyli aż na sześć punktów, a BBTS zdołał przerwać serię dopiero przy stanie 10:16. W grze gospodarzy było widać coraz większą nerwowość, a katowiczanie pewnie utrzymali przewagę do końca seta, wygrywając 25:17 i pieczętując awans do PlusLigi.

Choć finałowa seria zakończyła się porażką, sam awans BBTS-u do finału należy uznać za duży sukces. Po rundzie zasadniczej bielski zespół zajmował szóste miejsce w tabeli, natomiast GKS Katowice był liderem rozgrywek i zdecydowanym faworytem walki o awans.

BBTS Bielsko-Biała – GKS Katowice 0:3 (18:25, 23:25, 17:25)

google_news
Kronika Beskidzka prasa