Wydarzenia Bielsko-Biała

„Rondo Solidarności” ogłupia kierowców, którzy utrudniają przejazd strażakom!

Nie wszyscy kierowcy wiedzą, jak zareagować, gdy na skrzyżowaniu z kamerami pojawiają się samochody uprzywilejowane. Minionej soboty strażacy jechali z włączonymi sygnałami uprzywilejowania do dwóch różnych akcji w rejonie Sarniego Stoku.

W sobotnie popołudnie do WCPR wpłynęło zgłoszenie pożaru śmietnika na terenie salonów samochodowych. Słup czarnego dymu było widać w różnych dzielnicach miasta, a nawet w Goczałkowicach-Zdroju. Jadąc z włączonymi sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi, wozy bojowe straży pożarnej przejeżdżały przez skrzyżowanie z kamerami, nazywane „rondem Solidarności”.

– Nie wszyscy kierowcy wiedzą, co mają zrobić, gdy najpierw usłyszą sygnały dźwiękowe naszych pojazdów, a później zobaczą je w lusterkach. Być może strach przed kamerami zamontowanymi na skrzyżowaniu powoduje, że niektórzy kierowcy innych aut czekają na zielone światło, a to opóźnia nasz przejazd. Oczywiście są i tacy kierowcy, którzy przestawiają auta i robią nam miejsce – powiedział nam jeden z ratowników.

Gdy akcja gaśnicza blaszanej wiaty z różnymi częściami samochodowymi dobiegała końca, do dyżurnego SKKM wpłynęło zgłoszenie alarmu z systemu monitoringu przeciwpożarowego w centrum handlowym przy ul. Warszawskiej. Na miejsce wysłano pięć zastępów straży pożarnej. Również w tym przypadku samochody bojowe strażaków przejeżdżały alarmowo przez „rondo Solidarności”.

– Po dojeździe na miejsce i przeprowadzeniu rozpoznania okazało się, że alarm jest fałszywy, zagrożenia nie stwierdzono. Najprawdopodobniej ktoś w toalecie zapalił papierosa, co wzbudziło czujkę – powiedział nam st. kpt. Artur Muzyk z JRG1 w Bielsku-Białej. – To „rondo” jest owiane złą sławą. Kierowcy różnych aut wiedzą, że są tu kamery; niektórzy z nich boją się ustąpić pierwszeństwa pojazdom uprzywilejowanym, bo to może zostać zarejestrowane przez kamery zamontowane na skrzyżowaniu (np. wjazd na skrzyżowanie na czerwonym świetle w celu przepuszczenia pojazdu uprzywilejowanego – red.) – dodał nasz rozmówca.

W pobliskich centrach handlowych w rejonie Sarniego Stoku i ul. Warszawskiej co jakiś czas włączają się alarmy przeciwpożarowe; za każdym razem wysyłana jest straż pożarna, a strażacy sprawdzają, co było przyczyną. Warto pamiętać, że nadjeżdżający pojazd z włączonymi sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi to pojazd uprzywilejowany. Wszyscy uczestnicy ruchu są zobowiązani do ułatwienia mu przejazdu, m.in. poprzez natychmiastowe usunięcie się z jego drogi (utworzenie korytarza życia), a w razie potrzeby – zatrzymanie się.

google_news
Kronika Beskidzka prasa