Wydarzenia Cieszyn

Sto lat tradycji utkanej ze srebra. Rodzina Pieczonków świętuje jubileusz w cieszyńskim ratuszu

Fot. miasto Cieszyn

Sto lat historii, trzy pokolenia mistrzów złotnictwa i jedno z najcenniejszych rzemiosł Śląska Cieszyńskiego. Tak wyjątkowy jubileusz obchodzi w tym roku rodzina Pieczonków, kontynuująca tradycję cieszyńskiego filigranu. Z tej okazji we wtorek, 15 lipca, w gabinecie burmistrz Cieszyna Gabrieli Staszkiewicz odbyło się uroczyste spotkanie z przedstawicielami rodziny, w którym uczestniczyła również starosta cieszyńska Janina Żagan.

Jubileusz był okazją do złożenia gratulacji oraz podziękowań za wieloletnią pracę na rzecz zachowania jednego z najważniejszych elementów materialnego dziedzictwa regionu. – Trudno znaleźć mieszkańca Cieszyna i regionu, który nie znałby wyrobów jubilerskich Państwa Pieczonka. Od stu lat z ogromną pasją i kunsztem pielęgnują oni jedno z najcenniejszych rzemiosł naszego regionu – filigran cieszyński, przekazując tę wyjątkową sztukę z pokolenia na pokolenie – podkreśliła burmistrz Gabriela Staszkiewicz.

Korzenie rodzinnej pracowni sięgają 1925 r. Jej historię rozpoczął mistrz złotnictwa Franciszek Horak, a dziś jego dzieło kontynuują kolejne pokolenia rodziny Pieczonków. Dzięki ich pracy filigran cieszyński – charakterystyczna technika wykonywania biżuterii z niezwykle cienkich, ręcznie skręcanych srebrnych drucików – przetrwał do współczesności.

Fot. powiat cieszyński

To właśnie ta misterna, ażurowa biżuteria od XVIII wieku jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Śląska Cieszyńskiego. Knefle, hoczki, orpanty czy napierśniki od pokoleń zdobią tradycyjne stroje cieszyńskie i są nie tylko ozdobą, lecz także świadectwem lokalnej tożsamości.

– Mówi się, że każda „cieszynioczka” ma filigran albo chce go mieć. I trudno się temu dziwić. To nie tylko biżuteria, ale także symbol przywiązania do miejsca, rodziny i tradycji przekazywanej z pokolenia na pokolenie – przekonuje starosta cieszyński Janina Żagan.

Dorobek pracowni Pieczonków wykracza zaś daleko poza granice regionu. Wśród najbardziej znanych realizacji znajdują się m.in. krzyż przekazany św. Janowi Pawłowi II podczas jednej z pielgrzymek do Polski, pas biodrowy wykonany dla królowej Belgów Elżbiety, korony dla figur Matki Bożej znajdujących się w kościołach i sanktuariach w kraju i za granicą oraz liczne insygnia dla środowisk akademickich.

Rodzina wykonała również łańcuchy rektorskie m.in. dla Uniwersytetu Śląskiego oraz innych uczelni, a także łańcuchy dla burmistrzów, prezydentów miast i przedstawicieli Kościoła. Spod ich rąk wyszły również komplety biżuterii dla regionalnych zespołów pieśni i tańca, w tym słynnych zespołów „Mazowsze” i „Śląsk”, a także wiele okolicznościowych darów wręczanych najważniejszym osobom i instytucjom w Polsce oraz poza jej granicami.

Fot. powiat cieszyński

Jednym z najbardziej wzruszających momentów jubileuszowego spotkania były wspomnienia seniora rodu, który w przyszłym roku będzie obchodził setne urodziny. Opowiadał o historii rodziny, dawnym Cieszynie i tajnikach wykonywania filigranu cieszyńskiego. Jego wspomnienia przypomniały uczestnikom spotkania, jak wielką wartość mają ludzie, którzy przez całe życie pielęgnują lokalne tradycje i przekazują swoje umiejętności kolejnym pokoleniom.

Spotkanie w cieszyńskim ratuszu było nie tylko jubileuszową uroczystością, ale także wyrazem uznania dla rodziny, która od stu lat chroni jeden z najcenniejszych symboli Śląska Cieszyńskiego. – Z okazji jubileuszu 100-lecia działalności składam serdeczne gratulacje oraz wyrazy uznania za pielęgnowanie wyjątkowego dziedzictwa Śląska Cieszyńskiego. Życzę dużo zdrowia, niegasnącej pasji oraz kolejnych pokoleń, które z dumą będą kontynuować tę piękną tradycję – powiedziała Gabriela Staszkiewicz, a podobne słowa padły ze strony władz powiatu cieszyńskiego. Dzięki bowiem pracy kolejnych pokoleń rodziny Pieczonków filigran cieszyński pozostaje żywą częścią regionalnej kultury i nadal zachwyca swoim niepowtarzalnym pięknem.

Fot. powiat cieszyński

Fot. powiat cieszyński

google_news
Kronika Beskidzka prasa