Większością głosów radni gminy Lipowa uchwalili plan ogólny dla tej gminy. Plan, który od półtora roku budził wiele kontrowersji i emocji, a grupa mieszkańców zaczęła go tak wnikliwie analizować, że można nawet stwierdzić, iż zna go lepiej niż gminni włodarze!
O kontrowersjach dotyczący planu ogólnego pisaliśmy wielokrotnie. Wójt Bogusław Wyleciał miał pomysły m.in. o wybudowaniu kolejki krzesełkowej na Skrzyczne, ale „na ziemię” sprowadziły go instytucje opiniujące projekt, które odrzuciły takie pomysły. Sporo propozycji w projekcie planu nie podobało się mieszkańcom. 24 kwietnia 2025 roku doszło nawet do pikiety w sprawie planu ogólnego – pisaliśmy o tym TUTAJ. Potem były również kontrowersyjne konsultacje, które zorganizowano 19 grudnia 2025 roku o 13.00, gdy przez pewien czas zamknięte były drzwi do Urzędu Gminy – pisaliśmy o tym – TUTAJ. W końcu zaplanowano, że projekt planu ogólnego zostanie przyjęty podczas sesji Rady Gminy Lipowa 16 kwietnia. Z porządku obrad wynikało, że nie ma tam miejsca na dyskusję przed głosowaniem. Kilka dni przed sesją Stowarzyszenie Przyjaciół Gminy Lipowa złożyło wniosek, bo jego przedstawiciele zamierzali zabrać głos na sesji.
– Otrzymaliśmy jednak informację, że sesja ta nie przewiduje wystąpień mieszkańców ani organizacji społecznych, a właściwym miejscem do przedstawienia stanowiska będzie wcześniejsze posiedzenie komisji – podkreślają członkowie stowarzyszenia, którzy byli na komisji 14 kwietnia i przedstawili swoje uwagi.
Na początku sesji 16 kwietnia radna Sylwia Mika-Legień złożyła wniosek o udzielenie głosu dla mieszkańców. Doszło do dość kuriozalnej sytuacji, gdy przewodniczący Rady Gminy Krzysztof Kliś chciał od radnej, jeszcze przed przegłosowaniem wniosku, imiennej listy osób, które będą zabierać głos! Po przerwie radna przekazała listę. W głosowaniu wniosku o udzielenie głosu dla mieszkańców za było 12 radnych, a 2 wstrzymało się od głosu (Szymon Habdas i Maria Piela).
– W naszym wystąpieniu ponownie podnieśliśmy kwestie, które sygnalizowaliśmy wcześniej na komisji, a także podsumowanie naszych uwag, które przesłaliśmy e-mailowo radnym. W szczególności zwróciliśmy uwagę na utrzymujące się wątpliwości proceduralne, w tym m.in.: brak formalnego wydłużenia konsultacji społecznych do 15 stycznia, mimo wcześniejszych zapowiedzi wójta, przyjęcie w uchwale, że konsultacje trwały wyłącznie do 31 grudnia 2025 roku, wcześniejsze zastrzeżenia dotyczące sposobu przyjmowania wniosków, ograniczonego udziału mieszkańców w kluczowych etapach oraz nieprawidłowości w dokumentacji, w tym w prognozie oddziaływania na środowisko czy brak pełnej przejrzystości procesu, w tym niedostateczny dostęp do informacji zarówno dla mieszkańców, jak i dla części radnych. Podkreśliliśmy, że są to kwestie, które nie dotyczą wyłącznie formalności, ale mają realne znaczenie dla oceny legalności całej procedury. Zwróciliśmy także uwagę na konkretne działki, które, w naszej ocenie, mogą budzić uzasadnione obawy w kontekście przyszłego zagospodarowania przestrzennego i wymagają dalszej analizy. W naszej ocenie wskazane uchybienia mogą mieć wpływ na dalsze losy dokumentu, w tym na jego ocenę przez wojewodę śląskiego oraz możliwość wejścia planu w życie – zaznaczają członkowie stowarzyszenia.
W dyskusji wskazywano na propozycję dopuszczenia usług turystycznych na części działek w Twardorzeczce, w rejonie, który zdominowany jest przez zabudowę jednorodzinny. Mówiono także o terenie tzw. gospodarstwa rolnego w Lipowej i funkcjonującej w przeszłości strzelnicy. Jak podkreślili przedstawiciele stowarzyszenia w październiku 2025 roku złożono wniosek i przekazano regulamin użytkowania do Urzędu Gminy.
– Chcielibyśmy wiedzieć o planach inwestora na tym terenie i co to może za sobą nieść. Wiemy, że strzelnica ma być niewielka, ale czy w przyszłości nie zrobi się coś z tego większego – mówili przedstawiciele stowarzyszenia.
Dopytywali o wniosek z grudnia 2025 roku z sieci Dino o wprowadzenie zmian na działce w Lipowej Brzezinach.
Projektant stwierdził m.in., że do zrealizowania jakiejkolwiek inwestycji potrzeba jest zmiana miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.
– W sprawie strzelnicy wniosek złożył właściciel nieruchomości. Z prawnikiem skierowaliśmy pismo o uzupełnienie wniosku, bo naszym zdaniem brakowało tam wielu elementów. Otrzymaliśmy odpowiedź i jest ona analizowana. Zostanie przedstawiona radnym na komisji do dyskusji – powiedział wicewójt Marcin Zyzak.
– Jeśli chodzi o całość planu ogólnego i procedury, to osobiście nie mam wątpliwości i w zasadzie każdy kto ma kręgosłup moralny również nie powinien mieć wątpliwości, że w tym kształcie powinniśmy zagłosować przeciw. To decyzja na lata, której nie podejmuje się bez pełnych danych i przejrzystości – mówiła radna Sylwia Mika-Legień.
Wójt Bogusław Wyleciał stwierdził, że wcześniej rozmawiano o głównym planie rozwoju dla gminy Lipowa.
– Wyznaczyliśmy kierunek jako turystykę aktywną. Chcieliśmy wybudować wyciągi, wyznaczyć miejsca do uprawienia rekreacji, ale wszystko to zostało wykreślone przez instytucje zewnętrzne. Teraz możemy sobie powiedzieć, że Rada Gminy i wójt po konsultacjach zewnętrznych kompletnie nic nie wnieśli do rozwoju gminy. Na komisji porównaliśmy plan zagospodarowania z 2018 roku. Jest to samo, jedynie z małymi punktami zmian, ale nie naszych, lecz ludzi, którzy chcieli coś tam wprowadzić. Możemy stwierdzić, że kompletnie nie głosujemy nowego planu rozwoju, bo nie ma tam nowych pomysłów. Zatwierdzamy to co jest w planie zagospodarowania z 2018 roku. A takie coś jak ktoś chce zrobić drobnostki jak np. zagrodę, to kompletnie nie ma wpływu na rozwój perspektywiczny gminy Lipowa. Jedyne w kierunku turystyki aktywne to powstawanie ścieżek. Można na palcach jednej ręki wyliczyć indywidualne propozycje. To wystarcza, abyśmy nie robili z tego afery – powiedział wójt.
W głosowaniu za przyjęciem projektu planu ogólnego opowiedziało się 10 radnych (przewodniczący Krzysztof Kliś, wiceprzewodniczący Łukasz Damek i Tomasz Koman oraz radni: Szymon Habdas, Łukasz Hańderek, Dariusz Kiełbas, Tadeusz Pawlus, Maria Piela, Janusz Szymański i Piotr Wandzel), a przeciwko było 4 (Ewa Jasek, Włodzimierz Jezutek, Sylwia Mika-Legień i Jan Sołtysik).
Teraz uchwałę z planem ogólnym pod swoją lupę wezmą służby prawne wojewody śląskiego, które po przeanalizowaniu dokumentu stwierdzą, czy wszystkie zapisy są zgodne z prawem czy też z naruszeniem prawa.













