Lotnicy z Żaru zostali uziemieni. Dziki zryły dużą część trawiastej płyty sportowego lotniska i teraz nie nadaje się do użytku.
Pod Żarem to nie pierwszyzna. Jednak w ostatnich dniach dziki wyjątkowo dały się we znaki. – Ostatnia noc była gwoździem do trumny – stwierdził dzisiaj Wojciech Kos, prezes Górskiej Szkoły Szybowcowej Aeroklubu Polskiego „Żar”. Wtedy też podjęto decyzję o zamknięciu do odwołania płyty lotniska. Potrzeba kilku dni, by uporządkować zrytą nawierzchnię i umożliwić korzystanie z lotniska członkom szkoły. Zgoda na korzystanie z lotniska przez podmioty zewnętrzne zostanie wydana jeszcze później.
Władze szkoły starają się chronić płytę lotniska, odstraszając zwierzęta na przykład środkami zapachowymi, ale dziki niewiele sobie z tego robią. W szkole szybowcowej narzekają, że do problemu nie podchodzą poważnie leśnicy i miejscowe koło łowieckie.
No to do dzieła miłośnicy. Wasze pupilki narobiły bajzlu. Macie okazję się wykazać i posprzątać po nich.
Ale…. coś mi się wydaje, że tylko macie gęby pełne frazesów.
No cóż szanowne dziki, prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie…..
W województwie Śląskim w zeszłym roku doliczono się trzech tysięcy dzików według GUS. Po ostatniej zimie powinno ich być jeszcze mniej. Jak widać to nie liczebność dzików jest problemem. To na prawdę tak wszystkich dziwi, że zmieniają swoje zachowanie?
Na lotnisku się lata, a nie jeździ po trawie ;/
Protestowali przeciwko kontrolowanym odstrzałom dzików to niech się teraz nie skarżą.
Przecież podobno dzików nie ma w Polsce… Pozdro dla zainteresowanych.
Proponuje szkolenie dla dzików
PARALOTNIARZE CI PRZESZKADZALI TERA DZIKI HAHA
Do odstraszania dzików nadają się ekolodzy
A dlaczego straty mają finansować leśnicy i koła łowieckie? Zapraszamy z grabiami i łopatami panienki z fundacji.