Bielsko-Biała Kultura i rozrywka

W stulecie urodzin rzeźbiarza

Magda Ciszewska-Rząsa i Marcin Rząsa z córką Martą oraz dyrektor Galerii Bielskiej BWA Agata Smalcerz (z prawej). Fot. Magdalena Nycz

W piątek, 26 kwietnia, w Galerii Bielskiej BWA odbył się wernisaż wystawy prac Antoniego Rząsy – jednego z najbardziej znanych rzeźbiarzy lat 60. XX wieku.

Ekspozycja zorganizowana została w stulecie urodzin artysty, który zmarł w 1980 roku w Zakopanem. Tam też uczył się, mieszkał i tworzył. Urodził się jednak w Futomie – niewielkiej wiosce na Rzeszowszczyźnie. – Jego nauczycielem i mistrzem był Antoni Kenar. To pod wpływem jego choroby i przedwczesnej śmierci ojciec zaczął rzeźbić postacie Chrystusa ukrzyżowanego, chcąc w ten sposób opowiadać o ludzkim cierpieniu – mówi Marcin Rząsa, syn artysty i kurator bielskiej wystawy. Wraz z żoną – fotografką Magdą Ciszewską-Rząsą – prowadzi on Galerię Antoniego Rząsy – muzeum artysty w Zakopanem, mieszczące się w zbudowanym przez niego domu. Podczas wernisażu małżeństwu Rząsów towarzyszyła córka Marta.

Antoni Rząsa rzeźbił zawsze w drewnie, a jego przedstawienia Chrystusa i Marii odbiegają od typowych wizerunków tych postaci. – Jego prace odwiedzały świat, zawsze zaskakując patrzących innym niż powszechnie przyjęte rozumieniem cierpienia, wiary i humoru. Ukrzyżowane Chrystusy, płaczące Marie (…) zniewalały gestami i wieloznacznością. Materia była mu posłuszna, a ludzie ciekawi dramatów i nadziei zatrzymanych w dłoniach, ramionach, ciałach i cierniach – pisze o twórczości artysty Dorota Folga-Januszewska – historyk sztuki i muzeolog.

Wystawie rzeźb towarzyszą prace fotograficzne Haliny Rząsowej – żony artysty, przedstawiające pejzaże z Futomy i Dachnowa. Ekspozycja czynna jest do 23 czerwca.


Z kolei w Klubokawiarni Aquarium, mieszczącej się w BWA, do 2 czerwca można oglądać wystawę fotografii Magdy Ciszewskiej-Rząsy „Zemplen. Zima”. Przedstawiają one zimowe pejzaże Węgier. Autorka często odwiedzała ten kraj, ale bywała tam zawsze latem. Pierwszy pobyt zimą okazał się zaskakujący, a jednocześnie inspirujący dla oka fotografa.

Skomentuj

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o