Wydarzenia Bielsko-Biała Cieszyn

Zdobyć Trzy Kopce!

Fot. Monika Foltyn-Kubera

Zapraszamy Czytelników na przyjemną i bardzo widokową trasę prowadzącą na szczyt liczących 810 m n.p.m. Trzech Kopców Wiślańskich. Nazwa wzniesienia wzięła się stąd, że łączą się tam tereny trzech gmin – Brennej, Wisły oraz Ustronia. Z każdego z tych trzech miejsc możemy dojść na szczyt góry. Proponujemy tym razem wybrać szlak wychodzący w Brennej, gdyż jest to jedna z najpiękniejszych tras w naszej części Beskidów.

Wyprawę możemy rozpocząć w centrum Brennej, gdzie za znakami zielonymi przejdziemy przez Horzelicę i szczyt Starego Gronia, aż do Doliny Leśnicy, skąd rozpoczniemy wspinanie się na Trzy Kopce. Trasa ta zajmie niemal cztery godziny, więc dla niewprawionych piechurów proponujemy jej krótszą wersję.  Naszą wycieczkę rozpocząć możemy bezpośrednio z Brennej Leśnicy. W zależności od naszego tempa, droga na szczyt zajmie nam stąd około półtorej godziny. Na przeciwko przystanku autobusowego i obok wjazdu na ulicę Pilarzy znajduje się niewielki parking, na którym możemy zostawić samochód. Stamtąd kierujemy się wspomnianą ulicą Pilarzy, za znakami szlaku zielonego. Trasa początkowo pnie się ostro, ale jest łatwa technicznie, więc bez problemu poradzą sobie z nią nawet małe dzieci czy osoby starsze. Po kilkunastu minutach droga z betonowych płyt ustępuje miejsca szutrowej ścieżce. Po chwili marszu dojdziemy do rozwidlenia, na którym powinniśmy kierować się w lewo, drogą prowadzącą pod górkę. Dalej trasa prowadzi głównie ścieżką w lesie, od czasu do czasu z niego wychodząc, dzięki czemu nasze oczy cieszyć będą widoki malowniczych wzniesień, łąk i pól. Mniej więcej w połowie trasy będziemy musieli pokonać ostre, ale na szczęście bardzo krótkie podejście. W nagrodę otrzymamy piękny widok na okoliczne łąki i zabudowania w dolinie. Na polance, do której dotarliśmy, można się na chwilę zatrzymać. Jeśli jednak nie jesteśmy jeszcze wyczerpani, warto iść odrobinę dalej za znakami zielonego szlaku. Po kilkunastu krokach przez leśny zagajnik, wyjdziemy na szeroką polanę. Jeśli potrzebujemy chwili na odpoczynek, ta polanka może być do tego doskonałym miejscem! Szeroka, pokryta trawą łąka otoczona wysokimi drzewami, a w oddali majaczące beskidzkie szczyty. Ten odcinek zielonego szlaku to prawdziwa uczta dla oka! Zadowoleni z postoju mogą być również najmłodsi uczestnicy naszej wyprawy, ponieważ w tym rejonie często latają prawdziwe roje motyli czy pasą się krowy. Zgadywanie gatunku przelatującego motyla czy liczenie (z oddali) łat na grzbiecie krowy mogą być dla maluchów ciekawym urozmaiceniem wycieczki.

Po odpoczynku kierujemy się w górę polany, a pomiędzy drzewami widzimy już nasz cel – szczyt Trzech Kopców Wiślańskich. Dalej pniemy się, a trasa prowadzi lekkimi zakrętami, trawersując zbocze. Szerokim zakrętem wchodzimy na ostatnią prostą. Przyjemną leśną ścieżką docieramy do celu naszej wędrówki. Wychodząc z leśnego zagajnika na otwartą przestrzeń zobaczymy trzy wielkie głazy (na zdjęciu), które symbolizują trzy gminy – Brenną, Wisłę oraz Ustroń. Kiedyś, gdy osadnictwo dopiero się rozwijało na tych terenach, każda jednostka zaznaczała swoje granice nacięciami na korze drzew (tzw. „zakrzosy”) lub właśnie kopcami układanymi z kamieni. Przymiotnik „Wiślańskie” został do nazwy wzniesienia dodany, aby odróżnić go od innych Trzech Kopców znajdujących się w naszym regionie. Z miejsca obok głazów rozpościera się widok na Skrzyczne, Kotarz, Grabową, grzbiet Starego Gronia, Orłową, Równicę oraz Czantorię.

Kilka kroków od głazów znajduje się Przytulisko Telesforówka, w którym można zrobić sobie przerwę przed powrotem do domu lub dalszą wędrówką. Zdjęcie w kolorowym garbusie przed budynkiem oraz kwiatowa herbata z breńskiej „Przytulii” obowiązkowa! Po przerwie czas na drogę powrotną. Możemy „po śladach” zejść do Brennej Leśnicy, co zajmie nam około godziny, lub wybrać się w stronę Wisły czy Ustronia. Jeśli zdecydujemy się iść dalej to w nieco ponad godzinę dojdziemy do Przełęczy Salmopolskiej (szlak żółty) czy w niecałe trzy godziny na szczyt Równicy (szlakiem niebieskim).

Jeśli złapaliśmy już bakcyla i z niecierpliwością wyczekujemy kolejnej górskiej wycieczki, warto w schronisku kupić książeczkę PTTK. Możemy w niej zapisywać trasy i zbierać pieczątki. Może to być ciekawy sposób na zachęcenie dziecka do wspólnej aktywności w górach i wspaniała pamiątka z rodzinnych wypraw. Do zobaczenia na szlaku!

Skomentuj

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o