Na sygnale Żywiec

Łękawica: Żart ukarany mandatem

Fot. Policja

Policjanci pędzili na sygnale, bo mieszkaniec Łękawicy zgłosił, że ktoś mu się włamał do domu. Na miejscu okazało się, że mężczyzna fantazjował…

62 latek z Łękawicy zadzwonił na numer alarmowy policji i powiedział, że ktoś włamał mu się do domu i skradł radio warte 2 tys. zł. Reakcja policji była oczywista – na kogutach pojechano pod wskazany adres. Oględziny domu wykazały jednak, że żadnego włamania nie było, a sprawca całego zamieszania nie potrafił wyjaśnić motywów swojego postępowania. Został więc ukarany mandatem.

Policja przypomina, że niepotrzebne zaangażowanie policji, pogotowia czy innych służb jest wykroczeniem i może kosztować, o czym mówi art. 66 kodeksu wykroczeń. Oprócz konsekwencji prawnych i finansowych pamiętajmy o tym, że blokując telefon alarmowy uniemożliwiamy połączenie osobie, która realnie potrzebuje pomocy. Ponadto, zaangażowanie służb ratowniczych czy porządkowych do fikcyjnego zgłoszenia powoduje, że w tym czasie nie mogą one być w miejscu, gdzie tej pomocy rzeczywiście ktoś potrzebuje.

google_news