Pochodzący z Mazańcowic bokser do niedawna miał w ringowym CV 6 wygranych zawodowych walk, w tym 6 zwycięstw przez nokaut. Wczoraj (sobota, 7 października) w Jastrzębiu Zdroju przyszło mu zmierzyć się z najtrudniejszym rywalem.
Przeciwnikiem Łącza podczas Knockout Boxing Night Gala 30 w sześciorundowej walce był pięściarz z Ukrainy Volodymyr Katsiuk, mający na koncie, na 4 walki 4 wygrane, ale tylko jedną przez KO. Panowie starli się w wadze ciężkiej, przy czym Katsiuk liczył sobie 2 metry wzrostu przy 181 cm Polaka. Bokser z Ukrainy kiedyś był sparingpartnerem braci Kliczków. Łącz natomiast, pięściarz Boxing Team związany z Klubem Bokserskim Puncher Cieszyn, przed tą walką sparował się między innymi z Mariuszem Wachem, który zresztą był też sekundantem Polaka w tej walce. Łącz nie powtórzył dotychczasowych regularnych osiągnięć i nie znokautował Katsiuka. Ostatecznie jednak wygrał wyraźnie na punkty, w stosunku 59-55, 2×60-54.
– Sześciorundowa walka i taki rywal to był dla mnie poważny test, za który bardzo dziękuję Katsiukowi – powiedział dla TVP Sport po walce Piotr Łącz, chwilę potem pozdrawiając KB Puncher Cieszyn, Bielsko-Białą, Mazańcowice i Jasienicę.
A jak jego życie pozasportowe, bo chyba niezaciekawie?
A twoje jakie jak pytasz to powiedz pierwszy o swoim buraku.
Wielkie gratulacje pamiętam go dobrze z Mazańcowic chodził z moim synem do szkoły podstawowej życzę mu wiele sukcesów ,a mamie gratuluję takiego syna uczyła mojego syna matematyki super nauczycielka do dziś w Mazańcowicach.