Dziś przed Sądem Apelacyjnym w Katowicach ogłoszono wyrok apelacyjny ws. wybuchu w Szczyrku. Skład orzekający podtrzymał wyrok pierwszej instancji i tylko w jednym przypadku – pomocnika operatora – złagodził karę. Na sali sądowej w trakcie ogłaszania wyroku nie ma żadnego z oskarżonych. Od wyroku przysługuje kasacja.
Pełnomocnik rodziny po ogłoszeniu wyroku powiedział, że jej członkowie nie czuli się na siłach, aby przyjechać do Katowic. Są jednak zadowoleni z wyroku, a szczególnie cieszą się z tego, że ta sprawa po tylu latach dobiegła końca. I że kwestie finansowe są dla niech drugorzędne. – Najważniejsze, że już koniec – podkreślają.
Ogłoszony dziś wyrok w Katowicach nie zmienia ustaleń wyroku Sądu Okręgowego w Bielsku-Białej. – Sąd pierwszej instancji prawidłowo orzekł o winie. Wszyscy oskarżeni są winni zarzucanych im czynów nieumyślnego spowodowania katastrofy – mówił dziś przewodniczący składu orzekającego.
Wszystkie kary wymierzone w pierwszej instancji – podkreślono – są wyrokami sprawiedliwymi, ale z jednym wyjątkiem. Wyrok wobec Józefa D., pomocnika operatora, został złagodzony z trzech do dwóch lat więzienia.
Skazanym od ogłoszonego dziś wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach przysługuje już tylko kasacja do Sądu Najwyższego, ale zgodnie z prawem nie wstrzymuje ona wykonania kary pozbawienia wolności.
Co teraz zrobi obrona? – Motywy ustne wyroku były nazbyt ogólne, co wynika ze specyfiki takiego uzasadnienia wyroku, dlatego nie odnosiły się do mojej apelacji. Nie poznałem więc szczegółów rozstrzygnięcia odnoszących się do większości zarzutów w mojej apelacji. Poczekam na pisemne uzasadnienie i dopiero potem podejmiemy decyzję co do ewentualnej kasacji – mówi Andrzej Herman, adwokat Romana D. Choć z wyroku nie może być zadowolony, to zauważa przy tym, że sąd nie przychylił się do wniosku prokuratury o surowszy wymiar kary – do 10 lat więzienia.
Przypomnijmy. Nieprawomocny wyrok zapadł 10 lutego 2024 roku przed Sądem Okręgowym w Bielsku-Białej. Roman D., właściciel firmy zlecającej przewiert, skazany został na 6 lat więzienia. Marcin S., pracownik, który wykonywał pracę, usłyszał wyrok 4 lat, a jego pomocnik Józef D. został skazany na 3 lat więzienia.
Pozostałej trójce oskarżonych, którym prokuratora zarzucała nieprawidłowości przy rozbudowie sieci gazowej, nieumyślnego doprowadzenia do katastrofy, fałszowania dokumentacji oraz podżegania do składania fałszywych zeznań, Sąd Okręgowy w Bielsku-Białej wymierzył karę 4 lat i dwóch miesięcy więzienia.
Do tragicznego zdarzenia doszło 4 grudnia 2019 w Szczyrku. W wyniku prac ziemnych uszkodzony został gazociąg, przez co doszło do wybuchu i zniszczenia pobliskiego domu. Śmierć poniosło 8 osób.
Jeden z poprzednich materiałów na ten temat TUTAJ.




