Piłkarze Rekordu zremisowali w sobotę z Sandecją Nowy Sącz w meczu, który rozpoczyna serię sparingowych gier. W biało-zielonych barwach zadebiutował najnowszy nabytek Dawid Mazurek.
Spotkanie rozegrane w Wadowicach toczyło się w szybkim tempie, piłkarze stwarzali okazje bramkowe, ale brakowało skuteczności. Pierwsza połowa należała do Rekordu, w drugiej inicjatywę przejęli zawodnicy Sandecji. Najlepszą okazję zmarnował Wojciech Łaski, który po precyzyjnej centrze Michała Śliwki nie trafił w światło bramki z dogodnej pozycji.
– Pierwsza połowa – uważam, pod nasze dyktando. Stworzyliśmy sobie trzy dogodne, po których mogły paść bramki. Myślę o uderzeniu Darka Pawłowskiego oraz dwóch sytuacjach Wojtka Łaskiego. Tempo, kultura gry i utrzymywanie się przy piłce było na dobrym poziomie, natomiast trochę zabrakło skuteczności w sytuacjach podbramkowych. Trzeba zaznaczyć, że Sandecja nie stworzyła w pierwszej połowie jakiegoś większego zagrożenia. Nasz bramkarz miał tylko cztery kontakty z piłką… W drugiej części role się odwróciły, Sandecja była zdecydowanie lepszym zespołem. Na pewno na plus zapiszemy fakt, że zagraliśmy na zero z tyłu oraz to, że wystąpiliśmy dwoma jedenastkami, w których znaleźli się wychowankowie, młodzieżowcy, po trzech w każdej połowie. Pierwszy sparing za nami, co ważne – bez kontuzji. Pokazał również obraz zespołu w konfrontacji z rywalem z naszego poziomu rozgrywkowego – mówił cytowany przez stronę klubową trener Piotr Tworek.
Sandecja Nowy Sącz – Rekord Bielsko-Biała 0:0
Rekord: Kaczorowski – Pawłowski, Boczek, Sobociński, Mazurek – Ściślak, Gibiec, Śliwka, Ciućka, Łaski – Testowany oraz Żerdka, Żyrek, Wrona, Karwel, Poznański, Wyroba, Soszyński, Tekieli, Testowany, Kasprzak, Świderski, Klichowicz, Sapiński.




