Bielsko-Biała Wydarzenia Żywiec

Ponad 100 apartamentów. Mieszkańcy próbują zablokować wielką budowę nad J. Żywieckim

Inwestycja spółki deweloperskiej z Bielska-Białej, która planuje budowę pensjonatu kilkadziesiąt metrów od brzegu Jeziora Żywieckiego, wywołała spór w Zarzeczu. Mieszkańcy mobilizują się, by zablokować inwestycję, a po ich stronie stoją władze gminy, które wywierają nacisk na starostwo. Deweloper odpowiada, że inwestycja jest zgodna z planem zagospodarowania przestrzennego uchwalonym przez gminę, a budowa pensjonatu to szansa na rozwój turystyczny regionu, który pozyskał środki na budowę trasy rowerowej wokół jeziora, na nowe miejsca pracy i wpływy do budżetu.

Odbyło się już na ten temat burzliwe spotkanie wiejskie w Zarzeczu, w którym uczestniczyli m.in. przedstawiciele władz gminy i powiatu. Tematem przewodnim było postępowanie w sprawie wydania pozwolenia na budowę pensjonatu. W obiekcie ma znaleźć się ponad 100 apartamentów. Taka skala w sąsiedztwie zabudowy jednorodzinnej wywołała falę oburzenia. Głównym punktem zapalnym jest infrastruktura.

Nie chcą pensjonatu obok domów

Inwestycja ma zostać zrealizowana na niezabudowanej działce przy ul. Kościelnej w Zarzeczu, która liczy około 70 arów. Ulica, która prowadzi do nieruchomości, w najwęższym miejscu liczy zaledwie 2,5 metra szerokości. Jest jednokierunkowa i pozbawiona chodników. Mieszkańcy obawiają się, że zwiększony ruch doprowadzi do zablokowania ulicy przy której znajduje się kościół, a w niedziele panuje duży ruch pojazdów.

Padają także argumenty, że liczący cztery kondygnacje budynek pensjonatu będzie górował nad sąsiednią zabudową jednorodzinną. Obawy mieszkańców dotyczą też stabilności gruntu przy wale przeciwpowodziowym Zbiornika Tresna. Protestujących mieszkańców wspierają władze gminy.

W ostatnich dniach zastępca wójta gminy Łodygowice wystosował pismo do Starostwa Powiatowego w Żywcu, który jest organem rozpatrującym wniosek inwestora o wydanie pozwolenia na budowę. Władze gminy oczekują „wnikliwej analizy”, by ustalić czy planowana budowa jest zgodna z ustaleniami planu zagospodarowania przestrzennego uchwalonego w 2017 roku. Głos w sprawie zajął także Klub Żeglarski „Halny”, który odciął się od inwestora, zaznaczając, że klub nie ma z inwestycją nic wspólnego.

W tym miejscu ma powstać inwestycja (Google Maps)

Pensjonat chce budować bielska spółka

Pensjonat w Zarzeczu chce wybudować spółka deweloperska Przystań Halny.pl z siedzibą w Bielsku-Białej. Skontaktowaliśmy się z inwestorem, który odpowiada na zarzuty. Przede wszystkim podkreśla, że projekt jest zgodny z planem przestrzennym, który uchwaliła gmina Łodygowice.

– Procedura planistyczna, to proces wieloletni. Miejscowy plan dba o zrównoważony rozwój gminy, w tym turystyki, co jest niezwykle ważne dla regionu i miejscowości położony wokół Jeziora Żywieckiego, który na turystykę powinien stawiać w pierwszej kolejności – mówi przedstawiciel bielskiej spółki.

– Turystyka to miejsca pracy i rozwój wszystkich branż towarzyszących, a także zwiększenie atrakcyjności okolicy – dodaje i zwraca uwagę, że wokół jeziora powstaje wielka inwestycja związana z budową tras rowerowych. – Na jej realizację pozyskano bardzo duże środki finansowe z Unii Europejskiej, a jednym z celów jej realizacji jest zwiększenie atrakcyjności terenu i przyciągnięcie turystów – zauważa.

Inwestor deklaruje, że ma wszystkie ustalenia

Inwestor odpiera zarzuty dotyczące estetyki i skali obiektu. Choć według projektu budynek w kalenicy rzeczywiście osiągnie 14 m, to jego bryła ma być rozczłonkowana i złagodzona poprzez kaskadowe cofanie kolejnych kondygnacji. Wizualną lekkość mają zapewnić także wielospadowe dachy z licznymi lukarnami, głębokie loggie oraz tarasy. – Nie ma mowy o żadnej „betonozie”. Stawiamy na szlachetne materiały, jak klinkier i okładziny drewnopodobne. Na elewacjach nie znajdziemy tynku ani betonu – słyszymy.

W kontekście obaw komunikacyjnych deweloper odpowiada, że na terenie inwestycji powstanie podziemny, jednopoziomowy parking oraz miejsca naziemne, których łączna liczba będzie większa niż liczba apartamentów w pensjonacie. Deweloper rozumie obawy związane z szerokością ulicy Kościelnej. Dlatego jest gotowy w porozumieniu z gminą ją przebudować. – Nim złożyliśmy wniosek o wydanie pozwolenia na budowę pozyskaliśmy w gminie wszystkie uzgodnienia dotyczące skomunikowania inwestycji z drogą publiczną, podobnie w zakresie wodociągu i kanalizacji, czy opinie geotechniczną – podkreśla.

Przedstawiciel spółki z Bielska-Białej dodaje, że dla samej gminy i regionu inwestycja będzie oznaczać wymierne korzyści finansowe poprzez wyższe wpływy z podatku od nieruchomości oraz wzrost liczby turystów dzięki nowej ofercie mieszkaniowej. – To przekłada się na nowe miejsca pracy – dodaje.

Bartłomiej Kawalec

google_news
Kronika Beskidzka prasa