Coraz więcej mieszkańców Żywiecczyzny ma coraz mniej powodów do uśmiechu. Powód? Z miesiąca na miesiąc przybywa osób bezrobotnych w powiecie żywieckim, a tymczasem zaplanowano aż o ponad 50 proc. mniej środków finansowych z budżetu państwa na działalność Powiatowego Urzędu Pracy w Żywcu! Ten problem poruszałem podczas jednego z posiedzeń Senatu.
Przez ostatnie pół roku liczba osób bezrobotnych, które zarejestrowały się w Powiatowym Urzędzie Pracy w Żywcu, wzrosła aż o 753! Według danych Głównego Urzędu Statystycznego stopa bezrobocia, która na koniec września 2025 roku liczyła 6,4 proc., na koniec stycznia tego roku skoczyła już do 7,8 proc.! Tendencja wzrostowa, o różnym nasileniu, panuje w całym kraju.
To bardzo niepokojąca statystyka. Wiele osób próbuje kierować pretensje o taką sytuację do wójtów i burmistrzów swoich gmin, ale głównie obrywa się władzom powiatowym. Nie inaczej jest na Żywiecczyźnie.
Tymczasem samorządowcy mają w tej kwestii bardzo ograniczone kompetencje albo nie mają ich w ogóle. Mimo to starają się w jakikolwiek sposób działać i zwracać uwagę na problem. Co prawda są Powiatowe Urzędy Pracy. Ale ich rola polega na złagodzeniu skutków bezrobocia poprzez aktywizację osób, które straciły pracę i pomoc w poszukiwaniu nowego zatrudnienia. Urzędy pracy starają się także wspomóc przedsiębiorców, którzy zatrudniają bezrobotnych. Jednak urzędy pracy uzależnione są od dofinansowania z budżetu państwa lub w części od ewentualnych dofinansowań z Unii Europejskiej na projekty, które jednak pojawiają się tylko od czasu do czasu. Jak widać bardzo dużo zależy od rządu.
Warto przypomnieć, że w październiku 2015 roku stopa bezrobocia w powiecie żywieckim wynosiła 11,8 proc. To czas, gdy rządy w Polsce obejmowało Prawo i Sprawiedliwość. Jaki był efekt? Na koniec rządów PiS w listopadzie 2023 r. w powiecie żywieckim odnotowano stopę bezrobocia 4,9 proc.! Teraz mamy stale pogarszającą się sytuację, która w ostatnich miesiącach przyspiesza.
Tymczasem okazuje się, że rząd postanowił zmniejszyć środki na działalność m.in. Powiatowego Urzędu Pracy w Żywcu! Co zrozumiałe, wobec takiej sytuacji nie mogłem przejść obojętnie i 4 marca wygłosiłem oświadczenie w Senacie skierowane do minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszki Dziemianowicz-Bąk.
Oto jego treść:
– „Z analizy dostępnych danych wynika, że w roku 2025 Powiatowy Urząd Pracy w Żywcu dysponował kwotą 7 549 861 zł, w tym 6 331 904 zł z podstawowego limitu oraz 1 217 957 zł z rezerwy Funduszu Pracy na aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu. Tymczasem w planach na rok 2026 przewidziano kwotę 2 906 359 zł w ramach podstawowego limitu, co oznacza zmniejszenie środków o około 54 proc. w stosunku do roku poprzedniego. Jednocześnie obserwujemy niepokojący wzrost liczby osób bezrobotnych w powiecie żywieckim z 3 301 zarejestrowanych na 31 grudnia 2025 r. do 3 703 osób na 13 lutego 2026 r., w tym 1 747 kobiet.
Ograniczenie środków w tym kontekście może skutkować zmniejszeniem liczby osób objętych programami aktywizacyjnymi, co jest niebezpieczne społecznie i gospodarczo. W związku z tym zwracam się z apelem o podjęcie zdecydowanych działań zmierzających do zwiększenia środków Funduszu Pracy dla Powiatowego Urzędu Pracy w Żywcu, tak aby realizacja polityki rynku pracy była skuteczna i adekwatna do lokalnych potrzeb.
Jako senator Rzeczypospolitej Polskiej uważam, że ograniczanie środków na aktywne formy przeciwdziałania bezrobociu w sytuacji rosnącego bezrobocia jest nie do przyjęcia i wymaga pilnej korekty. Dodam, że powiecie żywieckim jest też bardzo dużo zwolnień grupowych, jest sporo zakładów produkujących części samochodowe”.
Nie pozostaje nam teraz nic innego, jak czekać na to, że pani minister to przemyśli i postara się zmienić zdanie, a co najważniejsze przywrócić normalne dofinansowanie dla Powiatowego Urzędu Pracy w Żywcu. Zatem czekamy na efekty!






