To bez wątpienia jedno z ważniejszych wydarzeń w historii gminy Gilowice, a już na pewno w historii Rychwałdu. Po kilkudziesięciu latach marzeń i wyczekiwań w końcu wybudowano halę sportową przy Szkole Podstawowej im. Jana Pawła II w Rychwałdzie!
Przez lata uczniowie ze szkoły w Rychwałdzie mieli zajęcia z wychowania fizycznego na zewnątrz lub w najgorszym przypadku na szkolnym korytarzu. Dzieci i ich rodzice z zazdrością zerkali na placówki w innych miejscowościach, gdzie uczniowie mieli do dyspozycji hale sportowe i lekcje wf w komfortowych warunkach. Uczniowie z Rychwałdu kończyli szkołę, zakładali rodziny, a ich dzieci chodząc do szkoły wciąż ćwiczyły na zewnątrz. Przez wiele kolejnych lat nic się nie zmieniało, a hala pozostawała w sferze odległych marzeń. Przewodniczący Rady Gminy Gilowice Mirosław Pyclik mówi, że w 2006 roku rozpoczynał swoją przygodę w samorządzie. Wtedy dowiedział się, że były wójt gminy Gilowice Aleksander Satława złożył projekt na budowę hali. Niestety nie uzyskano dofinansowania.
– W następnych latach kolejną próbę budowy hali podjął wójt Leszek Frasunek. Jednak przy ocenianiu ofert zabrakło dwóch punktów, przez co nie dostaliśmy dofinansowania i projekt upadł. Wybrano nowego wójta Krzysztofa Okrzesika. I była kolejna próba wybudowania hali. Pierwszy przetarg wyszedł bardzo drogo i niestety nie udźwignęliśmy tego zadania. Projekt „odchudzono”, by kosztował mniej o około milion zł, bo to były trudne czasy covidowe. Tymczasem po przetargu okazało się, że „odchudzone” zadanie było jeszcze droższe! Ale wójt się nie poddał. Zakupił typowy projekt hali sportowej, który został dostosowany do istniejących warunków terenowych, na podstawie którego została zrealizowana ta ważna inwestycja. Tu trzeba podkreślić, że wójt walczył o halę z wielką determinacją. To jest wielkie osiągnięcie! – mówi przewodniczący Mirosław Pyclik.
Wójt Krzysztof Okrzesik nie ukrywa, że budowa hali była ogromnym wyzwaniem.
– Ze sztabem współpracowników napotykaliśmy wiele przeciwności losu, gdy w kolejnych przetargach firmy za wykonanie inwestycji chciały dużo większe kwoty niż zakładał to kosztorys. Ale nie składaliśmy broni. Trzeba było przy tym prowadzić szereg rozmów, by „utrzymać” przyznaną dotację z Programu Rządowego Funduszu Polski Ład: Program Inwestycji Strategicznych. Ostatecznie pokonaliśmy przeciwności losu i 8 marca 2024 roku podpisaliśmy umowę z firmą Wodpol z Żywca na budowę hali, która kosztowała 6,8 mln zł, z czego 6 mln zł to dofinansowanie z Polskiego Ładu, a 800 tys. zł to wkład własny z budżetu gminy – mówi wójt Krzysztof Okrzesik, który przyznaje, że o historii budowy i perypetiach można byłoby napisać małą książkę.
Nowa hala sportowa ma 304,52 m2 powierzchni. Są tutaj szatnie z łazienkami i prysznicami, a także zaplecze techniczne na sprzęt sportowy oraz gabinet nauczyciela wf.
– Chcemy, aby hala służyła nie tylko dzieciom w czasie zajęć wf, ale i do pozalekcyjnych zajęć sportowych. Hala może się znakomicie sprawdzić przy organizacji imprez dla mieszkańców, bo do tej pory nie było, gdzie tego zrobić – dodaje wójt Krzysztof Okrzesik.
Dyrektor szkoły Piotr Jaroszek przyznaje, że uczniowie mają teraz komfortowe warunki do zajęć wf.
– Nowe warunki powodują, że od września tego roku chcemy stworzyć dwie klasy sportowe o profilu ogólnorozwojowym. Będą to przyszłe klasy IV i VI. W hali we wtorki odbywają się zajęcia z aerobiku dla około 40 kobiet, a w czwartki zajęcia z tenisa stołowego. Już są także pytania o wynajem na zajęcia z siatkówki. Chcemy również, by sala służyła też na wydarzenia kulturalne. 30 maja planujemy zorganizować Piknik Rodzinny, aby pokazać mieszkańcom naszą salę od środka – mówi dyrektor Piotr Jaroszek.






