Pożar lasu w masywie Baraniej Góry. Ogień objął teren znajdujący się na pograniczu powiatów cieszyńskiego i żywieckiego. Z płomieniami walczą strażacy zawodowi i ochotnicy z obu regionów.
Akcja gaśnicza prowadzona jest także z powietrza – działania strażaków wspierają samoloty pożarnicze Dromader, docierając do trudno dostępnych miejsc. O szczegółach akcji poinformujemy niebawem. Na miejscu działają jednostki komend powiatowych PSP w Cieszynie i Żywcu. Wśród ochotniczych straży pożarnych są jednostki m.in. z Jaworzynki Centrum, Nieledwi, Ciśca czy Kamesznicy.
Państwowa Straż Pożarna alarmuje – w wielu regionach Polski utrzymuje się bardzo wysokie zagrożenie pożarowe w lasach. Dlatego jeśli przebywasz w lesie, na przykład podczas majówki, pamiętaj: nie używaj otwartego ognia! Gdy zauważysz zagrożenie, natychmiast informuj odpowiednie służby.
Aktualizacja
Wedle naszych informacji, w akcji związanej z pożarem na stoku Baraniej Góry uczestniczyły 23 zastępy straży pożarnej z powiatu żywieckiego, 14 z powiatu cieszyńskiego oraz dwa Dromadery. Jeden samolot był tankowany na Żarze, a drugi w Aleksandrowicach, czym zajął się zastęp z JRG2.
Strażacy-ochotnicy z różnych jednostek potwierdzają, że pożar opanowano, i to stosunkowo szybko. Z pierwszych szacunków wynika, że mogło spłonąć od 2,5 do 3 hektarów lasu, głównie młodnika.































