Wydarzenia Wadowice

Czy nadal zagrożone są dwa oddziały w szpitalu w Wadowicach?

Starosta wadowicki Mirosław Sordyl (w środku) podczas sesji Rady Gminy Spytkowice. Fot. UG Spytkowice

Wśród mieszkańców powiatu wadowickiego pojawiły się informacje, że zlikwidowane mogą zostać oddziały ginekologiczno-położniczy oraz noworodków i wcześniaków Szpitala Powiatowego w Wadowicach.

To temat, który powraca co jakiś czas. Przypomnijmy, że w drugiej połowie stycznia tego roku była już dyrektor szpitala Barbara Bulanowska zapowiedziała zawieszenie pracy tych dwóch oddziałów na jakiś czas. Wskazywano, że oddziały przynoszą coraz większe straty finansowe, bo rodzi się coraz mniej dzieci. W 2025 roku w wadowickiej placówce przybyło na świat 566 dzieci, gdy dziesięć lat temu porodów było prawie 1500. Ostatecznie, po protestach pracowników, mieszkańców i władz powiatu wadowickiego, dyrekcja placówki wycofała się z zamiaru zawieszenia pracy oddziału. W tym roku w wadowickiej porodówce widać, że dzieci rodzi się nieco więcej, ale nie są to jakieś większe liczby. We wtorek (22 września) na obradach Rady Gminy Spytkowice gościł starosta wadowicki Mirosław Sordyl, który mówił m.in. o sytuacji szpitala.

– Pojawiły się informacje, że jest Szpital Powiatowy w Wadowicach ma największy problem na oddziałach ginekologiczno-położniczym oraz neonatologicznym i, że dalej chcemy te oddział zlikwidować. To chciałem powiedzieć, że na pewno, póki jestem starostą, nie chciałbym się zapisać na kartach historii, że zlikwidujemy te oddziały. One funkcjonują i będą funkcjonować. Rozmawiamy z nową dyrektor Anną Szlamą i postaramy się stworzyć nowy plan naprawczy dla tych oddziałów. W tej chwili zwiększono wycenę porodów. To, że te oddziały generowały straty, to wynikało też z faktu, że bardzo nisko wycenione były porody. W tej chwili wyceniane są o około 60 proc. więcej. No, ale jest problem, że tych porodów jest u nas mało, co prawda o 20 więcej niż w ubiegłym roku, ale ja bym się bardzo cieszył, gdyby było ich o 200 więcej. To nie jest tylko problem naszego wadowickiego szpitala, to jest problem w całej Polsce. Urodzeń mamy coraz mniej, demografia nam bardzo mocno spada – podkreślił starosta Mirosław Sordyl.

Podobną deklarację, że nie będzie likwidacji tych oddziałów, starosta złożył w czwartek (24 września) podczas sesji Rady Powiatu Wadowickiego.

google_news
Kronika Beskidzka prasa