Na sygnale Sucha Beskidzka

Dwa razy ukradł seicento i przemalował pokrywę silnika!

Fot. KPP Sucha Beskidzka

Nastolatek dwa razy ukradł w Zawoi seicento. Za drugim razem przemalował pokrywę silnika, w czym pomógł mu kolega. Obaj byli przekonani, że teraz nikt już nie rozpozna auta.

Jak informuje aspirant sztabowy Wojciech Copija, oficer prasowy komendanta powiatowego policji w Suchej Beskidzkiej, właściciela seicento zostawiła auto wraz z kluczykami obok boiska sportowego w Zawoi. Gdy po kilku godzinach zauważyła, że nie ma samochodu skontaktowała się z rodziną i znajomymi, czy ktoś z bliskich nie zabrał auta.

Potem powiadomiła o tym fakcie policjantów z Komisariatu Policji w Makowie Podhalańskim. Podczas poszukiwań znaleziono auto następnego dnia w innej części Zawoi. Po zabezpieczeniu śladów przez policjantów pozwolono właścicielowi zabrać pojazd. Ale z uwagi na brak kluczyków do pojazdu, właściciel udał się po pomoc drogową. W międzyczasie złodziej, który wcześniej skradł to seicento, ponownie wsiadł do pojazdu i odjechał ukrywając tym razem samochód w terenie leśnym. Właściciel, który wrócił na miejsce, nie kryjąc zdziwienia, zgłosił ponownie kradzież auta. Zostało ono odnalezione, ale już z… pomalowaną pokrywą silnika – podkreśla Wojciech Copija.

W wyniku dochodzenia policjanci ustalili, że za kradzieżami stoi 17-latek z gminy Zawoja. Podczas drugiej kradzieży znajomy 18-latek pomógł mu pomalować maskę pojazdu, aby utrudnić rozpoznanie skradzionego seicento. Obaj zostali zatrzymani. 17-latek usłyszał zarzut krótkotrwałego użycia pojazdu, kradzieży pojazdu i uszkodzenia mienia. Z kolei starszy usłyszał zarzut uszkodzenia mienia. Za te czyny grozi im obu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

google_news
Studio_projektowe_d
Subskrybuj
Powiadom o
guest
1 Komentarz
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Gti
Gti
4 miesięcy temu

Złodzieje do utylizacji. Druga sprawa to zabrać kluczyki z auta to naprawdę ciężka robota…