Wydarzenia Bielsko-Biała Cieszyn Żywiec

Dworek rodem z Alp

Zdjęcia: Krzysztof Marciniuk

Gościł tam prezydent RP Ignacy Mościcki, który w latach 30. minionego wieku dość regularnie polował w lasach Śląska Cieszyńskiego. Bywał także Wojciech Kossak, właściciel dworku w sąsiednich Górkach Wielkich. Przyjeżdżali krakowscy przedsiębiorcy Żeleńscy zapraszani przez cieszyńskiego kupca Brunona Konczakowskiego. Magnesem były bogate w zwierzynę łowną dziewicze tereny leśne w Brennej i okolicy, ale również dworek myśliwski wybudowany w stylu rodem z Alp.

Ponad 90 lat temu cieszyński kupiec, podróżnik i kolekcjoner wynajął ekipę cieśli i zlecił im budowę okazałego dworku. Specjalnie na ten cel sprowadzono drewno z limby i modrzewia z górskich rejonów Austrii. Majstrowie ułożyli bale na tzw. zacios. Taka metoda oznaczała całkowite wyeliminowanie gwoździ. Co ciekawe, Bruno Konczakowski zbijał wtedy fortunę na handlu metalowymi i żelaznymi artykułami, w tym… gwoździami.

Piętrowy dworek stanął w głębokim lesie na południowym stoku góry Czupel w przysiółku Głębiec na terenie Brennej. Wybór miejsca nie był przypadkowy, ponieważ cieszyński kupiec lubił polowania, które w tym czasie były bardzo modne. Podczas jednego z nich odkrył na zboczu Czupla okazałą polanę.

Stała tam stara góralska chałupa. Miejsce to z przepięknym widokiem na dolinę Brennicy urzekło go do tego stopnia, że wykupił cały teren. Chałupę nakazał rozebrać (drewno z rozbiórki dostali właściciele) i zlecił zaprojektowanie, a następnie wybudowanie pałacyku w tyrolskim stylu. W 1924 roku dworek z wysokim poddaszem stanął na kamiennej podmurówce z głębokim podpiwniczeniem.

Uwagę zwracają rzeźbione obramowania i ozdobne okiennice oraz duży taras i znajdujące się pod nim balkony z drewnianą galerią. W trójkątnych zwieńczeniach pod dwuspadowym dachem widnieją rzeźbiona głowa jelenia i poroże. Obok dworku stoi murowana kaplica, do budowy której posłużył miejscowy piaskowiec godulski.  W środku jest witraż z kolorowego szkła z wizerunkiem patrona myśliwych św. Huberta. Kaplicę poświęcił kardynał Adam Sapieha.

Niesamowite wrażenie robi wnętrze drewnianej willi zaprojektowane osobiście i wyposażone w stylowe meble przez Brunona Konczakowskiego. We wnętrzach sporo miejsca zajmowały eksponaty z bogatej kolekcji cieszyńskiego kupca, w tym broń oraz obrazy i trofea łowieckie. Spora część z tej kolekcji trafiła do zbiorów na Wawelu, a niektóre przedmioty znalazły się w Muzeum Śląska Cieszyńskiego i Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. Pięknym elementem wystroju jest piec w jadalni wykonany z zielonych kafli oraz żyrandol z papirusowym abażurem z namalowanymi scenami łowieckimi. Na drewnianej limbowej boazerii na ścianach są trofea łowieckie, w tym medalion odyńca z 1913 roku, mocny wieniec jelenia oraz głuszec upolowany w Wiśle w 1927 roku. Dominują poroża, których jest ponad dwieście. Zachowany został salonik Hermana Goeringa – dowódcy niemieckiego lotnictwa wojskowego i łowczego III Rzeszy, który wedle ustnych przekazów, miał tam odpoczywać podczas II wojny światowej.  W dworku na czas okupacji ulokowała się zresztą placówka niemieckiej Abhwery.

Po wyzwoleniu rezydował tam wywiad czerwonoarmistów, a sam dworek znalazł się w zarządzie Lasów Państwowych. Urządzono na Czuplu ośrodek wypoczynkowy dla osobistości polskiego rządu i gości zagranicznych. Urlopy spędzali w leśnej głuszy m.in. Edward Gierek, Piotr Jaroszewicz, Józef Ziętek. Od 1989 roku dworek funkcjonuje jako Izba Kultury Leśnej i Łowieckiej Śląska Cieszyńskiego, nad którą pieczę ma Nadleśnictwo Ustroń.

 

1
Skomentuj

avatar
1 Komentarzy
0 Odpowiedzi
0 Śledzących
 
Najwięcej odpowiedzi
Najgorętsze komentarze
1 Komentarzy
Hermenegilda Ostatnio komentujący
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Hermenegilda
Gość
Hermenegilda

Piękny obiekt, godny zabytku. Kaplica zapewne nieużytkowana i zaniedbana jak widać po schodach. Status zabytku i troska z kierunku władz gminy od strony starania się o pieniądze aby poddać obiekt i otoczenie renowacji, konserwacji.