Wydarzenia Bielsko-Biała

Gliniarz i prokurator. Bielszczanin bezlitośnie oszukiwał staruszków

Zdjęcia, wideo: Małopolska Policja

W Bielsku-Białej policjanci zatrzymali mieszkańca, który – podszywając się pod prokuratora – miał wyłudzać pieniądze od seniorów. Wpadł po tym, gdy wraz ze wspólnikiem został przechytrzony przez 9-letniego chłopca i 98-letnią kobietę.

22 lutego funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej zatrzymali 24-letniego mieszkańca. Policjanci z Nowego Sącza przetransportowali go do swojej jednostki, gdzie toczy się śledztwo w sprawie oszustw prowadzonych popularną, aczkolwiek zmodyfikowaną „metodą na wnuczka”.

Bielszczanin usłyszał zarzuty oszustwa na kwotę 55 tysięcy złotych oraz usiłowania oszustwa, za co grozi mu kara do ośmiu lat więzienia. Decyzją sądu, młody mężczyzna został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Podobne zarzuty i konsekwencje spotkały jego partnera.

55 tys. zł 24-latek, wraz z 38-letnim wspólnikiem, 19 grudnia wyłudził od mieszkanki Krakowa. Na jego trop policjanci wpadli kolejnego dnia. Wtedy to, rozochoceni sukcesem poprzedniej przestępczej akcji, na cel obrali sobie 98-latkę z Nowego Sącza. Bielszczanin zadzwonił na telefon stacjonarny kobiety i poinformował ją, że złodzieje chcą ją napaść i okraść jej mieszkanie.

– W tym samym czasie seniorka prowadziła rozmowę z telefonu komórkowego z drugim mężczyzną, który rzekomo miał być policjantem. Ten wmówił kobiecie, że musi przekazać mu 8 tysięcy złotych, które będą opłatą za ochronę. Przezorna 98-latka, która miała spore wątpliwości co do intencji rozmówców, postanowiła zadzwonić do swojej rodziny, by się poradzić w tej sprawie. Żeby to zrobić, musiała jednak skorzystać z innego aparatu telefonicznego, dlatego kazała mężczyznom czekać na linii i na chwilę wymknęła się z mieszkania. Pomocy starszej pani udzielił 9-letni chłopiec, który ze swojego telefonu wybrał numer do krewnej seniorki. Rodzina, słysząc o zdarzeniu, od razu zorientowała się, że to próba oszustwa – relacjonują policjanci.

Gdy „policjant” rozmawiał z 98-latką przed drzwiami do mieszkania, jej krewni przybyli na miejsce i ujęli nerwowo zachowującego się 38-letniego mężczyznę. Chwilę później został zatrzymany przez sądeckich policjantów i przewieziony do komendy. Idąc po nitce do kłębka, w ręce mundurowych trafił i bielszczanin.

google_news
Subskrybuj
Powiadom o
guest
3 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Sigfrid
Sigfrid
1 rok temu

Czy ten dziewięciolatek nie miał na imię przypadkiem Kevin?

Mariusz
Mariusz
1 rok temu
Reply to  Sigfrid

Tak tak, a ci oszuści mieli na imię Marv i Harry.

98 minus 38
98 minus 38
1 rok temu

Dla 98-latki życzenia 200 lat życia w podobnej sprawności umysłowej i może należy się nagroda od policji?