Sport

Klęska “Górali” z Piastem – ZDJĘCIA

Zdjęcia: Artur Jarczok

11 grudnia w ramach 13. kolejki PKO Ekstraklasy piłkarze Podbeskidzia Bielsko-Biała podejmowali Piasta Gliwice. Niestety ostatni tegoroczny mecz na własnym stadionie podopieczni trenera Krzysztofa Bredego przegrali bezdyskusyjnie.

Od początku spotkania stroną przeważającą byli goście. W 8. minucie po raz pierwszy zagrozili oni bramce strzeżonej przez Michala Peskovicia, gdy po rzucie rożnym główkował Piotr Malarczyk, ale z jego niezbyt mocnym strzałem golkiper Podbeskidzia poradził sobie bez problemu. Bielszczanie jedyną groźną okazję do zdobycia gola w pierwszej połowie stworzyli sobie w 14. minucie, gdy po dobrej akcji Kamil Biliński zdecydował się na mocne uderzenie, które jednak zastopował bramkarz Piasta Frantisek Plach.

W kolejnych minutach to zespół trenera Waldemara Fornalika nadawał ton boiskowym wydarzeniom. W 22. minucie Dominik Steczyk znalazł się w dobrej pozycji ale futbolówka po jego strzale poszybowała nad poprzeczkę. Natomiast w 38. minucie atakujący gliwiczanie w końcu dopięli swego. Michał Chrapek wstrzelił piłkę w pole karne a głową do siatki skierował ją Jakub Świerczok. Nie minęło 120 sekund a w kolejnej sytuacji pod bramką Podbeskidzia Aleksander Komor sfaulował Jakuba Świerczoka i sędzia Łukasz Szczech wskazał na jedenasty metr. Szybka konsultacja z VAR-em potwierdziła słuszność decyzji arbitra i sam poszkodowany w 41. minucie podwyższył prowadzenie Piasta na 0:2.

W drugiej połowie pierwszą, groźną okazję do zmiany rezultatu mieli piłkarze zespołu beniaminka, którzy w 50. minucie w potwornym zamieszaniu w polu karnym nie potrafili posłać piłki między słupki. Bliski szczęścia był Kamil Biliński, ale jego strzał z bliska został zablokowany. Chwilę później na bramkę uderzał Michał Rzuchowski ale jego próbę zatrzymał Frantisek Plach, wybijając piłkę na rzut rożny. Zaraz po jego wykonaniu Piast wyprowadził kontrę, zakończoną niecelnym uderzeniem Michała Chrapka.

Od tego momentu przyjezdni całkowicie przejęli kontrolę nad spotkaniem, coraz mocniej “dokręcając śrubę” rywalom. Kolejne szanse na podwyższenie prowadzenia gliwiczanie zmarnowali w 57. i 58. minucie gry. W obu przypadkach strzelał Jakub Świerczok, ale jego pierwsze uderzenie na rzut rożny sparował Michal Pesković, a drugie zablokował jeden z defensorów “Górali”. Natomiast w 60. minucie padł trzeci gol dla zespołu gości, który praktycznie przypieczętował klęskę bielszczan. Gerard Badia precyzyjne dośrodkował z rzutu rożnego a Piotr Malarczyk strzałem głową zaskoczył golkipera Podbeskidzia. Po tym ciosie gospodarze już nie byli w stanie się podnieść i praktycznie przestali stwarzać zagrożenie pod bramką przeciwnika. Z drugiej strony Piast próbował podwyższyć wynik i ta sztuka udała mu się w 83. minucie, gdy po ładnym rajdzie do siatki trafił Sebastian Milewski, oraz już w doliczonym czasie gry, gdy Tiago Alves dobił beniaminka. Wysoka porażka sprawia, że TSP nadal zamyka ligową tabelę z dorobkiem zaledwie 9 punktów.

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Piast Gliwice 0:5 (0:2)
0:1 Jakub Świerczok (38′)
0:2 Jakub Świerczok (41′) – karny
0:3 Piotr Malarczyk (60′)
0:4 Sebastian Milewski (83′)
0:5 Tiago Silva (90′)

Zdjęcia: Artur Jarczok

Subskrybuj
Powiadom o
guest
5 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Wiktor z 11 Listopada.
Wiktor z 11 Listopada.
2 miesięcy temu

Łukasz lipa jaki sponsor taki klub kto na to chodzi ciemnota i wiocha,serce boli że na to idzie kasa z naszych podatków panie prezydencie chyba że taki sam poziom ludzi z ratusza.

Krystian
Krystian
2 miesięcy temu

Lepiej niech oddają mecze walkowerami, bo rozmiary porażek niższe i wstydu mniej.

Jan ze Złotych Łanów
Jan ze Złotych Łanów
2 miesięcy temu

Tylko idiota finansuje takich wiejskich kopaczy jak ratusz i łukosz nic nigdy od nich ja jako mieszkaniec BB nie zgadzam się na ich finansowanie to barany nie zawodnicy.

Kri_
Kri_
2 miesięcy temu

Idzie, idzie… Łajzy

1910 TSK
1910 TSK
2 miesięcy temu

O Matko Bosko czy oni wstydu nie mają.Czy oni myślą że jak grają(hahahaha) bez publiczności to nikt się o tym nie dowie. A tak poważnie to jest dramat ludzie bez ambicji woli walki jakiegokolwiek pomysłu na gre.Jak skończą się obostrzenia to właśnie TYLE BĘDZIE LUDZI na stadionie na który ci kopacze absolutnie nie zasługują.