Wydarzenia Bielsko-Biała

Konieczne zmiany w regulaminie Ikarów? Sugerują wprowadzenie parytetów. Wystosowały list do prezydenta

W mediach społecznościowych opublikowany został list otwarty do prezydenta Jarosława Klimaszewskiego. Pod listem, który jest apelem o zmiany w regulaminie „Ikarów” podpisała się m.in. Grażyna Staniszewska, Inez Baturo, dyrektor Galerii BWA Agata Smalcerz i aktorki Teatru Polskiego w Bielsku-Białej.

Skierowanie listu otwartego jest następstwem braku kobiet wśród dziesięciu osób nominowanych do nagrody Ikar 2022. Po uroczystej gali, która odbyła się 16 stycznia w Teatrze Polskim w Bielsku-Białej, pojawiły się głosy sugerujące konieczność wprowadzenia parytetu.

Poniżej publikujemy list otwarty skierowany do prezydenta Bielska-Białej Jarosława Klimaszewskiego.

Szanowny Panie Prezydencie,

My niżej podpisane zwracamy się z apelem o wprowadzenie zmian w regulaminie konkursu Ikary. W styczniu odbyła się w naszym mieście 30. edycja przyznania nagród w dziedzinie kultury i sztuki. Tegoroczna gala odbiła się szerokim echem zarówno w Bielsku-Białej, jak i w całej Polsce, ze względu na całkowity brak kobiet nie tylko wśród osób nagrodzonych, ale także wśród osób nominowanych.

Według danych z 31 grudnia 2021, w naszym mieście mieszka 168 835 osób, w tym 79 740 (47,2%) mężczyzn i 89 095 (52,8%) kobiet. Możemy więc przyjąć, że więcej niż połowa wszystkich osób zamieszkujących miasto to kobiety. Nie może więc nie budzić zdziwienia, gdy na uroczystej gali – swoistym święcie kultury i sztuki – nie pojawia się ani jedna kobieta. Szczególnie iż kultura i sztuka to jeden z najbardziej sfeminizowanych obszarów życia publicznego, a w mieście żyją i działają niezwykłe artystki sztuk wizualnych, muzyczki, literatki, aktorki, autorki, kuratorki.

Tegoroczna edycja konkursu była wprawdzie niechlubnym wyjątkiem, ale w poprzednich latach kapituła także nie była zbyt łaskawa dla kobiet. Ogółem we wszystkich 30 edycjach przyznano 238 nominacji i 68 nagród. Nominowano jednak wyłącznie 69 kobiet, co stanowi niespełna 29%, a nagrodzono raptem 21, czyli około 30%. Oczywiście daje się słyszeć argument, że kultura i sztuka nie ma płci. Jest to, de facto, koronny argument wykorzystywany od dziesięcioleci przy usprawiedliwianiu patriarchalnych mechanizmów pomijania kobiet, nie tylko w obszarze sztuki, ale także w wielu innych dziedzinach (w nauce proceder pomijania udziału naukowczyń w pracy badawczo-naukowej nosi nazwę efektu Matyldy).

Argument ten ma w praktyce umacniać przezroczysty przywilej mężczyzn oraz racjonalizować brak kobiet w przestrzeni publicznej. Jeśli jednak organizatorzy konkursu Ikary (lub jakiegokolwiek innego) chcieliby dążyć do prawdziwej merytokracji, czyli koncentrować się wyłącznie na osiągnięciach oraz kompetencjach kandydatek i kandydatów, osoby podejmujące decyzje musiałyby nie znać płci wybieranych osób. Brytyjska autorka Caroline Criado Perez w słynnej książce – zatytułowanej, nomen-omen, „Niewidzialne kobiety” – opisuje przykład amerykańskiej filharmonii, w której tradycyjnie zatrudniano wyłącznie muzyków – mężczyzn, gdyż kobiety odpadały na przesłuchaniach. Kiedy jednak wprowadzono pewną drobną modyfikację w procesie rekrutacji – zapoczątkowano przesłuchania muzyków za zasłoną, w związku z czym komisja nie mogła widzieć kandydujących osób – liczba kobiet w orkiestrze wzrosła od 0 do 45%.

Niestety, w przypadku bielskiego konkursu (oraz większości innych konkursów, rekrutacji czy przesłuchań) nie da się wyeliminować czynnika płci. Płeć jest widoczna i – co do czego naukowcy są zgodni – ma ogromny wpływ na podejmowane decyzje. Co więcej, badania dowodzą, że im bardziej ktoś wierzy w obiektywne kryteria, tym bardziej skłonny jest powielać stereotypy i tym samym pogłębiać dyskryminację. Ważne jest zatem uświadamianie sobie własnych uprzedzeń i podejmowanie starań w celu ich eliminowania.

Jednak jeszcze istotniejsze jest wprowadzenie narzędzi, które w przyszłości wyeliminują sytuacje takie jak tegoroczna. Eksperci wyraźnie wskazują, że niezwykle skutecznym narzędziem na rozwiązanie problemu nierówności są parytety. Dlatego też my niżej podpisane zwracamy się z apelem o wprowadzenie zmian w regulaminie konkursu Ikary, a konkretnie o wprowadzenie parytetów zarówno w składzie kapituły, jak i w składzie nominowanych osób. Z wyrazami szacunku.

Magdalena Babiuch-Pająk, Inez Baturo, Anna Berezowska, Irena Biskup, Beata Bojda, Zuzanna Bojda, Anna Chęć, Karina Czernek, Anna Filipowska, Ewa Furtak, Katarzyna Gasparska, Anna Guzik, Anita Jancia-Prokopowicz, Dominika Kisiołek, Marzena Kocurek, Małgorzata Koniorczyk, Iwona Koźbiał-Grzegorzek, Ula Kóska, Alina Kula, Agnieszka Lamek-Kochanowska, Elżbieta Legoń-Szpunar, Magdalena Madzia, Anna Nowińska, Izabela Ołdak, Ada Piekarska, Paulina Poczęta, Daria Polasik-Bułka, Anna Rajska, Ola Sikorska, Janina Sitkiewicz, Oriana Soika, Agula Swoboda, Agata Smalcerz, Anna Smolarek, Grażyna Staniszewska, Iga Sylwestrzak, Ewa Trzcinka, Maria Trzeciak, Wiktoria Węgrzyn-Lichosyt, Aśka Wolska oraz Anita Ziegler-Chamielec.”

google_news