Wydarzenia Bielsko-Biała

Nie mogłam zawieść rodziców

O długiej drodze od dzieciństwa w Bieszczadach do wielkiej polityki – rozmawiamy z posłanką Mirosławą Nykiel, kandydatką w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

– Do tej pory poruszaliśmy tu szczególnie bliskie pani sprawy, o które zamierza zabiegać w Brukseli: walka ze smogiem, pomoc dla seniorów, rozwój gospodarki. Teraz przyszedł czas, by powiedzieć coś o pani poseł. Zacznijmy od początku.

– Jeżeli ma być od samego początku, to urodziłam się jako czwarte dziecko moich rodziców. Byli bardzo szczęśliwi, bo podobno wróżbita przepowiedział, że zajdę wysoko. Oczywiście nikt wtedy nie wiedział, co to ma znaczyć, ale myślę, że można uznać, iż spełniłam pokładane we mnie nadzieje. Mówię o tym absolutnie nie po to, by się chwalić, tylko dlatego że zawsze potem towarzyszyło mi przekonanie, że nie mogę zawieść moich rodziców. I mam nadzieję, że to mi się udało. Dzieciństwo spędziłam w Bieszczadach, w małej miejscowości Ropienka. Zimą temperatura spadała do minus 30 stopni, a na podwórku pojawiały się wilki. Miałam dwie pasje – czytanie i sport. Pierwsza wzięła się stąd, że pomagałam poloniście w bibliotece. W domu nie było książek, więc przeczytałam chyba wszystkie, jakie były w bibliotece. Natomiast jeżeli chodzi o sport, to najbardziej lubiłam gimnastykę i piłkę ręczną. Potem uprawiałam te dyscypliny w Technikum Hotelarskim w Sanoku, gdzie kontynuowałam edukację: biegałam w klubie Stal Sanok i byłam w reprezentacji szkoły w piłce ręcznej.

– Jak to się zatem stało, że zamieniła pani Bieszczady na Beskidy?

– Chciałam studiować w Krakowie, więc aby być bliżej Grodu Kraka przeniosłam się do kuzynki, mieszkającej w Oświęcimiu. A tu wszystko potoczyło się szybko. Studiowałam, wyszłam za mąż, urodziłam trójkę dzieci. To że byłam w ciąży uchroniło mnie przed internowaniem. W 1980 roku zakładałam „Solidarność”, a potem byłam przewodniczącą Komisji Zakładowej. Kierowałam strajkiem w swojej firmie w Oświęcimiu. Braliśmy udział w strajku generalnym na Podbeskidziu. To było wielkie przeżycie, nigdy tego nie zapomnę. Proszę pamiętać, że byłam wówczas dwudziestoparoletnią dziewczyną. Nie było łatwo. Zostawiłam w domu dwoje małych dzieci. Z jednej strony towarzyszyła mi więc troska o moje pociechy, a z drugiej odpowiedzialność za strajk. Na szczęście mąż świetnie poradził sobie z dziećmi. A strajk zakończył się naszym zwycięstwem. Niósł nas wtedy niesamowity entuzjazm. To co robiliśmy wypływało z serca, a nie kalkulacji czy wyrachowania. Marzyliśmy o wolności, demokracji i normalności. Nie przypuszczałam, że dziś znowu przyjdzie nam o to walczyć.

– Wróćmy jeszcze na chwilę do pani edukacji, bo ukończyła pani wiele kierunków.

– Tak już mam, że chcę się stale rozwijać, uczyć nowych rzeczy i podnosić swoje kwalifikacje. Jak wspomniałam studia zaczęłam w Krakowie, gdzie ukończyłam Studium Oświaty i Kultury. Później były studia magisterskie na Wydziale Pedagogiki Uniwersytetu Śląskiego w Cieszynie. W Katowicach ukończyłam studia podyplomowe z metodyki nauczania języka polskiego, a w Krakowie europeistykę w Wyższej Szkole Europejskiej im. księdza Józefa Tischnera. Zarządzania uczyłam się we Francuskim Instytucie Zarządzania w Warszawie, a kilka lat temu ukończyłam studia doktoranckie w Kolegium Ekonomiczno-Społecznym w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Ponadto zdałam dwa egzaminy państwowe: z ubezpieczeń i do rad nadzorczych spółek Skarbu Państwa. Znam język angielski i rozumiem rosyjski.

– A jak wyglądała pani droga zawodowa?

– Najpierw była związana z kulturą i oświatą. Uczyłam w szkole, potem krótko zarządzałam oświatą. Następnie przeszłam do biznesu. Zarządzałam średnim i dużym biznesem, a także własną małą firmą. W 100-letniej historii przedsiębiorstwa „Ruch” SA byłam jedyną kobietą pełniącą funkcję prezesa. To było cenne doświadczenie i duży zaszczyt. Doceniono mnie również poprzez przyznanie wielu nagród i wyróżnień środowisk gospodarczych. Od czternastu lat z dumą reprezentuję mieszkańców Podbeskidzia w parlamencie – najpierw, od 2005 roku, pracowałam w Senacie, a następnie w Sejmie. Założyłam dwa Stowarzyszenia – Organizację Pozarządową Beskidzka Inicjatywa Lokalna oraz Akademię Przedsiębiorczości i Sukcesu. Od wielu lat organizuję Kongresy Kobiet Podbeskidzia i Debaty Oksfordzkie dla studentów i młodzieży. Doświadczenie w zarządzaniu przydaje mi się w polityce i jestem przekonana, że przyda się także w Parlamencie Europejskim, jeżeli tylko wyborcy mi zaufają. Ilekroć zasiadałam do biznesowych negocjacji, zawsze starałam się patrzeć na sprawę oczyma mojego partnera – czego ode mnie oczekuje, z czego będę musiała zrezygnować, a z czego zrezygnować nie mogę. Umiejętność szukania kompromisu jest najważniejsza także dla polityka.

– A gdyby miała pani wskazać polityka, na którym się wzoruje?

– To Jerzy Buzek. Spotkaliśmy się dwadzieścia lat temu budując Ruch Społeczny Akcję Wyborczą Solidarność, potem znaleźliśmy się w Platformie Obywatelskiej i wspieramy się po dziś dzień. Teraz mamy wspólne biuro. Profesor Buzek to wielka mądrość, doświadczenie i odpowiedzialność. Ostatnio spotkałam się też z Lechem Wałęsą, który przyjął mnie w swoim biurze w Gdańsku. To niepojęte, że człowiek-symbol, szanowany na całym świecie, jest niedoceniany, a przez wielu wręcz szkalowany w swojej ojczyźnie. Możemy się z kimś nie zgadzać, ale powinniśmy się szanować. To także jedna z moich zasad.

google_news
5 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
kbb2
kbb2
5 lat temu

Kpina….!!! Osiedle Karpackie Bielsko-Biała. Oto jak Koalicja Europejska z jednej strony walczy z Kościołem a z drugiej nie przeszkadza jej to żerować na członkach tego Kościoła wywieszając plakaty wyborcze celowo tuż przed wyjściem z Kościołów….. Obłuda, fałsz, pazerność, arogancja nie mają granic w tej zbieraninie dzisiejszej Targowicy w Polsce…!!! Skąd oni mają takie pieniądze że tak wściekle atakują wartości Polaków w których wychowaliśmy się od wieków…. Udostępniajcie link gdzie się tylko da. drive.google.com/open?id=1V3y4heTtXH-AqWBuVMZWuOveEXNpS

kbb2
kbb2
5 lat temu

Skandal w Bielsku-Białej…..Osiedle Karpackie…. Oto jak Koalicja Europejska z jednej strony walczy z Kościołem a z drugiej nie przeszkadza jej to żerować na członkach tego Kościoła wywieszając plakaty wyborcze celowo tuż przed wyjściem z Kościołów….. Obłuda, fałsz, pazerność, arogancja nie mają granic w tej zbieraninie dzisiejszej Targowicy w Polsce…!!! Skąd oni mają takie pieniądze że tak wściekle atakują wartości Polaków w których wychowaliśmy się od wieków…. Udostępniajcie link gdzie się tylko da.
drive.google.com/open?id=1V3y4

z boku
z boku
5 lat temu

Te wszystkie studia to już jako kombatantka styropianu !!

Hermenegilda
Hermenegilda
5 lat temu

A czy odwiedza pani poseł swoją rodzinną wieś Ropienka aby nie zawieść także jej mieszkańców?

Miejscowy
Miejscowy
5 lat temu

I dla dobra narodu PO zagłosowało za żywnąścią gorszej jakości dla Polaków bo Niemcy inaczej mniej zarobią… Wy szukacie poparcia u normalnych ludzi?