Wydarzenia Cieszyn

Przyroda jest dla wszystkich

– My swoją misję wypełniamy z największą odpowiedzialnością i jesteśmy świadomi roli środowiska naturalnego. Koniec końców oddychamy tym samym powietrzem – mówi Marcin Deker (na zdjęciu) z firmy EKO-CONSULT, jeden z ekspertów zajmujących się badaniami środowiskowymi planowanej inwestycji w rejonie Hali Jaworowej w Brennej. Czy da się budować w zgodzie z naturą? Między innymi o to pytamy naszego rozmówcę.

– Nie chwali się pan, a od strony ekologicznej zrealizował pan chyba najwięcej inwestycji w Polsce…
– To wynika z mojego podejścia – podchodzę do tematu konstruktywnie, swoją pracą chcę działać na rzecz ochrony środowiska. W mojej ocenie, głośne protesty niczego nie wnoszą i służą głównie promocji protestujących. Działam na rynku od 2006 roku i w tym czasie przeprowadziłem wiele ocen oddziaływania na środowiska dla bardzo rożnych inwestycji. Udało się tam wyważyć interes środowiska i inwestorów. Specjalizujemy się w terenach narciarskich, hotelarstwie, żwirowniach i kamieniołomach. Dlatego działamy głównie na południu Polski. Tu na Śląsku Cieszyńskim również, pracowałem przy modernizacji stoków w Szczyrku, zarówno dla Centralnego Ośrodka Sportu, jak i dla Szczyrkowskiego.

– Inwestycje, które mogą wpłynąć na środowisko często spotykają się z protestami. Jak to jest?
– Pojawiają się podczas prowadzenia postępowań. Nie ma chyba reguły przy jakich przedsięwzięciach, kiedy się one pojawiają, moim zdaniem bardziej zależne jest to od specyfiki danego miejsca oraz od zaangażowania miejscowej społeczności.

– Czyli?
– Z naszego dotychczasowego doświadczenia wynika, że główny trzon osób protestujących nie jest silnie związany z danym miejscem – mam tu na myśli fakt, że nie są to osoby mieszkające tu z „dziada-pradziada” tylko ludność napływowa, często pracująca i mieszkająca w większym mieście, a posiadająca np. domek letniskowy w sąsiedztwie planowanej inwestycji. Takim osobom, które nie muszą codziennie mierzyć się z życiem w małej miejscowości – a korzystają tylko z jej walorów np. krajobrazowych – łatwiej jest protestować przeciwko każdej prawie inicjatywie prowadzącej do rozwoju miejscowości. Im nie zależy tak naprawdę na tym rozwoju. Ich źródło utrzymania jest gdzie indziej.

– Dlaczego się angażują w takie akcje?
– W protesty społeczne często angażowane są organizacje pozarządowe z zupełnie innych części kraju, które szukają różnych także takich możliwości rozgłosu. Nie jest to oczywiście reguła, ponieważ równie często w protestach lokalnych biorą udział lokalne organizacje, jednak, kiedy ich brakuje pojawiają się ekolodzy z bardzo odległych stron. Np. taki przypadek mieliśmy podczas budowy drogi w okolicach Limanowej (woj. małopolskie), która skraca drogę mieszkańcom codziennie dojeżdżającym do szkoły, sklepu, kościoła itp. o dobre kilkanaście kilometrów. Tymczasem tam protestuje organizacja z woj. lubuskiego (oddalonego o kilkaset kilometrów od miejsca lokalizacji drogi) argumentując wpływ planowanego do budowy odcinka drogi jego negatywnym oddziaływaniem na krajobraz okolicy.

– Inwestor planuje budowę. I co pan wtedy robi?
– Inwestycja to zawsze ingerencja w naturę, a my planujemy działania minimalizujące jej ewentualny negatywny wpływ na środowisko. Polega to zazwyczaj na wprowadzeniu zmian do ogólnego projektu, przesunięciu lub rezygnacji z niektórych elementów projektu, ale także możliwe są do realizacji inne działania kompensacyjne takie jak: odtwarzanie zniszczonych zbiorowisk roślinnych, nasadzenia zastępcze, przenoszenie gatunków itp. Wszystko to szczegółowo wynika z przeprowadzonej analizy środowiska przyrodniczego dla danej inwestycji.

– A co na to inwestor?
– Podczas planowania inwestycji odpowiedzialny inwestor nie neguje naszych rozwiązań, co pozwala na zachowanie i pokazywanie niektórych cennych wartości przyrodniczych w przyszłości szerszemu gronu odbiorców. Gdy pracujemy przy realizacji obiektów związanych z turystyką i rekreacją możemy wskazać ciekawe miejsca o dużych walorach przyrodniczych, które mogą zostać pokazane, uwidocznione i które mogą docelowo służyć także celom edukacyjnym. Powstanie takiej atrakcji – np. ścieżki przyrodniczej w sąsiedztwie hotelu zapewnia rozrywkę gościom – jest dodatkową ofertą inwestora, a dodatkowo daje efekt edukacyjny i jest przykładem, dlaczego warto chronić pewne elementy środowiska. Pokazuje też, jak ważne jest zachowanie różnorodności gatunkowej terenu w otoczeniu planowanej inwestycji.

– Da się w ogóle tak realizować inwestycje?
– Z naszego doświadczenia wynika, że właściwie poprowadzony projekt nie prowadzi nigdy do „wybetonowania gór” jak to możemy często usłyszeć podczas różnych protestów. Inwestycję da się zaprojektować, zrealizować i prowadzić w zgodzie ze środowiskiem naturalnym powodując minimalne jego straty, ba – nawet odbudowując utracone elementy tego środowiska. Szansą na tego typu działanie jest w zasadzie tylko współpraca z inwestorami, bo skądś na to środki trzeba mieć.
Ludzie potrzebują miejsc odpoczynku i równocześnie kontaktu z przyrodą, potrzebują spojrzeć na okolicę z innej perspektywy, zachłysnąć się pięknem otaczającego krajobrazu.
Uważam, że udostępnienie ludziom takiej możliwości w odpowiedniej skali i warunkach daje także dodatkowy efekt edukacyjny sprawiający, że osoba mogąca zobaczyć i podziwiać piękno przyrody jest w stanie zrozumieć potrzebę jej zachowania. Realizacja inwestycji turystyczno-rekreacyjnych, oczywiście w zaplanowany i kontrolowany sposób, to także droga do udostępniania szerszemu gronu ludzi miejsc pięknych, o dużych walorach przyrodniczych, pozwala to na pobudzenie ich wrażliwości na przyrodę i otaczający nas świat. Nie tylko silni i zaprawieni w podbojach turyści mają prawo do chłonięcia walorów przyrody. Są też dzieci, starsi, niepełnosprawni i dla nich jedyną formą dotarcia do natury są np. odpowiednio skomunikowane dojazdy.

– W naszym regionie nie milkną kontrowersje wokół inwestycji na Hali Jaworowej. Mieszkańcy gminy Brenna obawiają się, że walory przyrodnicze Hali zostaną bezpowrotnie zniszczone. Państwo twierdzą co innego i zapewniają, że inwestycja nie tylko nie zdewastuje przyrody, ale również przyniesie gminie wiele korzyści.
– Oczywiście, że tak! Realizacja inwestycji nawet na terenach o znacznych walorach przyrodniczych może być poprowadzona w taki sposób, aby zminimalizować jej wpływ na środowisko. Istnieje wiele możliwości zabezpieczenia wartości przyrodniczych począwszy od etapu planowania przedsięwzięcia, a na etapie jego eksploatacji kończąc. Inwestycja może być ekologiczna, jeśli poświęci się czas i środki na odpowiednie jej zaplanowanie, dostosowanie, realizację i nadzór.

– Padły też zarzuty, że są prawdziwi turyści i „plastikowi”, którzy nie cenią natury.
– To obraźliwe szufladkowanie i wykluczanie. Nie każdy bowiem turysta jest zainteresowany spacerem w zupełnie dzikie miejsca i dlatego oferta turystyczna związana z realizacją inwestycji turystyczno-rekreacyjnych, powinna być dostosowana także do tego mniej kwalifikowanego grona. Dotarcie do takich turystów jest bardzo ważne także z innego powodu, ponieważ to właśnie oni, mając na co dzień mniejszy dostęp do bezpośredniego kontaktu z przyrodą, nie potrafią często docenić jej walorów i zrozumieć potrzeby jej poszanowania. Powstanie obiektów turystycznych – oczywiście w rozsądnej skali i w rozsądnych miejscach – daje więc dodatkową możliwość pokazania piękna przyrody szerokiemu gronu odbiorców. Ponadto często inwestycje pozwalają na odtworzenie zaniedbanych walorów przyrodniczych, o czym już nikt nie wspomina.

– Jak to przekłada się na konkrety. Czy podjęli już państwo jakieś działania w Brennej?
– Tak. Obszar planowanej inwestycji od końca marca był terenem szczegółowych badań z udziałem ekspertów z różnych dziedzin ochrony środowiska. Badania terenowe obejmują między innymi identyfikację wszystkich istotnych elementów środowiska przyrodniczego takich jak np.: siedliska, gatunki, trasy migracji itp. Po uzyskaniu wstępnych wyników badań koncepcję projektową nakłada się na konkretną wartościową przyrodniczo lokalizację przyrodniczych i wprowadza ewentualne korekty – wszystko po to, aby wyeliminować potencjalne kolizje. Kolejna rzecz to dostosowanie skali projektowanych obiektów do otaczającego je środowiska, tak aby nie przytłaczały otoczenia, a stanowiły z nim wspólną harmonijną całość. Według naszej wiedzy inwestor czerpie z najlepszych międzynarodowych wzorców i proponuje nowoczesny obiekt, który stanie się elementem Hali Jaworowej, a nie jej dominantą. Przeciwnicy inwestycji straszą „betonozą”, mówią, że inwestor zamierza zbudować coś na kształt Hotelu Crystal w Wiśle, czy Gołębiewski w Pobierowie. To nieprawda. Co więcej – prowadzimy rozpoznania punktów widokowych zlokalizowanych w dalszej odległości od terenu inwestycji oraz badania zasięgów widoczności na potrzeby oceny wpływu planowanej inwestycji na krajobraz. Chcę zapewnić, że etap planowania inwestycji poprzedzają wielomiesięczne badania i nie ma tutaj miejsca na przypadek, czy na szkodliwe działania. Cykl badań terenowych został przewidziany na okres minimum 12 miesięcy, co pozwoli dobrze zaplanować inwestycję i jej ewentualny przyszły rozwój.

– Nie wspomniał pan o zwierzętach i ich trasach, które przebiegają przez Halę Jaworową. Czy inwestycja nie zaburzy równowagi w tym obszarze?
– Nie, badania terenowe jak mówiłem obejmują wiele elementów środowiska przyrodniczego – skoncentrowane są głównie na identyfikacji i wskazaniu lokalizacji gatunków fauny i flory na obszarze przewidywanym pod inwestycję oraz w buforze około 100 m od terenu inwestycji. Szerszy teren objęty jest badaniami dotyczącymi m.in. tras migracji zwierząt oraz aspektami krajobrazowymi. Szukamy nor, schronień, miejsc żerowania oraz innych śladów bytowania zwierząt. Po wstępnym rozpoznaniu terenu i wytypowaniu odpowiednich potencjalnych miejsc migracji zwierząt rozmieszczamy foto-pułapki wysyłające za pomocą sieci GSM rejestrowane dane. Planujemy obserwację nocną za pomocą noktowizorów i kamer termowizyjnych. W badaniach używane są także detektory ultradźwiękowe niezbędne do lokalizacji nietoperzy. Dzięki urządzeniom rejestrującym ślady i punktom z systemu GPS możliwe jest precyzyjne lokalizowanie zwierząt i przedstawienie tych danych na mapach.

– Jak w praktyce są wykorzystywane takie dane?
– Po badaniach terenowych przychodzi etap oceny przedsięwzięcia pod kątem jej wpływu na środowisko. Ma on charakter uzupełniający i uszczegóławiający dotychczas wykonane obserwacje. Następnie – po odpowiednim dobraniu skali przedsięwzięcia oraz po nadaniu mu odpowiedniego charakteru pozwalającego jak najlepiej się wkomponować w otaczające środowisko przychodzi czas na zaproponowanie konkretnych działań minimalizujących wpływ planowanego przedsięwzięcia zarówno na etapie jego realizacji, jak i późniejszej eksploatacji. To czynności rutynowe, które zawsze mają miejsce podczas przygotowania i realizacji przedsięwzięcia. Działania takie polegają zarówno na doborze odpowiednich rozwiązań projektowych – np. eliminacja zbędnej iluminacji obiektu, ograniczenie jego wysokości, rozwiązania eliminujące wchodzenie zwierząt do systemów kanalizacji deszczowej itp., ale także ograniczenia związane z jego eksploatacją takie jak np. ograniczenie ruchu pojazdów, prawidłowa gospodarka wodno-ściekowa, gospodarka odpadami itp. Zastosowany zazwyczaj szereg rozwiązań chroniących środowisko daje już naprawdę dobre zabezpieczenie przed ewentualnymi negatywnymi skutkami realizacji inwestycji. Tak więc rozdmuchiwanie nieistniejących skutków nie służy odkrywaniu prawdy, a wprowadza zainteresowanych w błąd.

– A co z elementami, których nie da się uratować?
– To definiuje ustawa Prawo Ochrony Środowiska, która zakłada konieczność wyrównania szkody, czyli tzw. kompensację. Kompensację stosować można do elementów, które nie są możliwe do uratowania na etapie projektowym i nie można dla nich zastosować skutecznych rozwiązań zapobiegawczych. Pragnę podkreślić, że my jesteśmy świadomi tych zasad i działamy według procedur, o których mówiłem wcześniej. Cieszy mnie, że coraz częściej formą rozwiązań chroniących środowisko jest również wprowadzenie specjalistycznego nadzoru, który pilnuje realizacji wszystkich rozwiązań chroniących środowisko, służy także radą dla ekip budowlanych i dodatkowo pilnuje ogólnego porządku na terenie budowy. My swoją misję wypełniamy z największą odpowiedzialnością i jesteśmy świadomi roli środowiska naturalnego. Koniec końców oddychamy tym samym powietrzem i łączy nas walka o lepszy klimat.


Marcin Deker – od 1997 r. zajmuje się czynną ochroną przyrody. Od 1997 roku członek Stowarzyszenia Greenworks zajmującego się czynną ochroną przyrody i edukacją ekologiczną, od roku 2011 członek zarządu Stowarzyszenia. Za swoją działalność na rzecz ochrony przyrody odznaczony przez UNDP GEF/SGP odznaką „Wielki przyjaciel małego GEFu”. Członek Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków („OTOP”). Członek Miejskiej Komisji Architektoniczno-Urbanistycznej miasta Nowy Sącz oraz Gmin Łukowica, Korzenna i Stary Sącz.
Prowadzi firmę ECO-CONSULT. W swoim portfolio posiada m.in. szereg wykonanych ocen oddziaływania na środowisko oraz różnego typu inwentaryzacji, opracowań przyrodniczych oraz nadzorów przyrodniczych i środowiskowych nad realizacją inwestycji. Pracował m.in. dla jak takich podmiotów jak Polskie Koleje Linowe S.A., Szczyrkowski Ośrodek Narciarski, Centralny Ośrodek Sportu i Przygotowań Olimpijskich w Szczyrku, Kolej Gondolowa Jaworzyna Krynicka S.A., CEMEX Polska, BIPROKOM Kraków S.A., Grupa Kapitałowa PEKABEX, IMB-Podbeskidzie Sp. z o.o., GODROM Sp. z o.o. „Banimex” Sp. z o.o., STAAND Sp. z o.o. Słotwiny Arena w Krynicy-Zdroju, Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Krakowie, Instytut Ochrony Przyrody PAN w Krakowie, UNDP – Ośrodek Informacji ONZ w Warszawie czy Popradzki Park Krajobrazowy.

google_news
E-wydanie_d
Subskrybuj
Powiadom o
guest
35 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Grzesiu
Grzesiu
14 dni temu

Myśle ze skoro dla turystów to ma być miejsce do spędzania wakacji to nie zniszczą terenu bo sami sobie by zaszkodzili

Dam
Dam
22 dni temu

Myśle ze to fajne ze inwestor bierze pod uwagę to aby nie zniszczyć terenu, nieczęsto się to zdarza

kaja
kaja
25 dni temu

to prawda, ze trzeba budować zgodnie z naturą, nie jesteśmy sami na ziemi. my się tego trzymamy i ciągle w temacie dokształcamy. ciekawe rzeczy piszą tu:ocieplamyzycie .pl/budowa/dom -letniskowy-caloroczny/ mam nadzieję,że nasz domek będzie piekny i funkcjonalny!

soya
soya
27 dni temu

Przyroda jest dla wszystkich nie licząc jej samej… Bo przecież po co przejmować się chronionymi gatunkami skoro można zabudować Hale Jaworową.

Maciek
Maciek
27 dni temu

No i o to chodzi! Rozwiązania eko, które proponuje nowy inwestor na Hali Jaworowej pokazują troskę o środowisko. Inni inwestorzy zazwyczaj mają w dupie ekologię i zależy im tylko na kasie.

soya
soya
27 dni temu
Reply to  Maciek

Ale co dokładnie jest eko w jego rozwiązaniu?

Witek
Witek
1 miesiąc temu

Ekolog przedstawia argumenty, które powinny przynajmniej niektórym dać do zrozumienia, dlaczego taki projekt jak ten hotel na Hali ma sens. Zamiast jednak zrozumienia jest szukanie haków na ekologa i ciąg dalszy oskarżeń pod adresem portalu. Proponuję poczytać co powiedział w wywiadzie: “Realizacja inwestycji nawet na terenach o znacznych walorach przyrodniczych może być poprowadzona w taki sposób, aby zminimalizować jej wpływ na środowisko.”

Polak
Polak
1 miesiąc temu

Nie będzie żadnej inwestycji w brennej, możecie sobie budować na hałdzie w zalembie! W0N od gór!

kremar
kremar
1 miesiąc temu
Reply to  Polak

a skąd wiesz, że nie będzie? będzie, tylko musicie zrozumieć, że nie ma inne drogi dla naszej gminy jak turystyka. inaczej będziecie biadolić, jak to u nas jest źle

Tadeusz
Tadeusz
1 miesiąc temu

Nie samym chlebem człowiek żyje.
Muszą być świeci, medytatorzy i ktoś, kto na nich łoży.

"Przyroda jest dla wszystkich"
"Przyroda jest dla wszystkich"
1 miesiąc temu
Reply to  Tadeusz

Wspaniały komentarz, jak od Hermenegilda oryginał&Tadeusz.

błędna teza.
błędna teza.
1 miesiąc temu

No właśnie przyroda w górach NIE JEST DLA WSZYSTKICH.
O inwalidów niech pana serce nie boli – poradzi się temu zagadnieniu bez pana szlachetnego udziału.
Góry powyżej obecnej linii zwartej zabudowy są już niewielkim i cennym naturalnym obszarem. Są dla turysty (pieszego, rowerowego, narciarza) ale juz nie dla firmy budowlanej ktora tam zabuduje to co uzna inwestor i pana prywatna firma ze mozna – bo tak panu wyszło ze mozna.

kremar
kremar
1 miesiąc temu
Reply to  błędna teza.

ciekawe, że jak uchwalany był dotychczas obowiązujący plan zagospodarowania przestrzennego to jakoś głosów sprzeciwu nie było i jakoś dziwnie wszyscy akceptowali możliwość budowy na Hali Jaworowej obiektów turystycznych? teraz nagle ekologia i ochroną środowiska na sztandary i jedziemy… to jest coraz bardziej komiczne… przecież jest prawo, które chroni środowisko, inwestor pokazuje jak obiekt będzie wyglądał i jak wpłynie na ten teren, ale widać interesy wąskiej grupki są wazniejsze niż dobro gminy

soya
soya
27 dni temu
Reply to  kremar

Jak to nie było? Od początku planowania jakiejkolwiek inwestycji tam był sprzeciw. Tylko wtedy B24 to jakimś trafem nie interesowało.

Bremenczyk
Bremenczyk
1 miesiąc temu

Widać że Pan Marcin Deker w końcu spasował z opinią tz inwestorowi w porównaniu do poprzedników 🙂 .
Ale patrząc na wypowiedź kolejny oderwany od rzeczywistosci który proboje swoja osoba o której praktycznie nikt nie słyszał pomóc pchać dalej te kłamstwa .
Widać też że opinie profesorow które wpłynęły ws protestów nie są brane w ogóle pod uwagę tylko jakas tam przychylna firemka.

kremar
kremar
1 miesiąc temu
Reply to  Bremenczyk

Hahahaha… nie sądzisz że to ty jesteś oderwany od rzeczywistości: fakty są takie, że jedynym źródłem rozwoju gminy jest turystyka – i nawet jakbyś próbował kijem Wisłę obracać to nic tego nie zmieni, zniechęcisz tego inwestora to 10-ciu kolejnych palcem nie kiwnie żeby to dawać pieniądze, ale chyba, że wolimy być nadal gminą z długami i bez inwestycji…

Witek
Witek
1 miesiąc temu
Reply to  Bremenczyk

Czytałeś w ogóle ten wywiad? Bo widać, że go nawet nie przeczytałeś a już masz wyrobioną opinię? Polecam wrócić do lektury i wtedy dopiero zabierać głos. Coś czuję, że jak argumenty nie pasują, to się bezpardonowo atakuje wszystkich, którzy mają odmienne zdanie. Bo widać, że liczba zwolenników hoteli i rozwoju turystyki w Brennej – rośnie!

Nie radny ale zaradny
Nie radny ale zaradny
1 miesiąc temu

a) Czy ten wywiad przeprowadzał on ze samym sobą? b) Byłem na sesji i 90% osób kojarzyłem – Brenioki i Górczanie z krwii i kości – zatem główny trzon protestujących JEST silnie związany z Kotarską Polaną. c) “Są też dzieci, starsi, niepełnosprawni i dla nich jedyną formą dotarcia do natury są np. odpowiednio skomunikowane dojazdy.” Czy brakuje takich miejsc w regionie? Czy w związku z tym do każdego młodnika, kąska polany albo miejsca gdzie jest natura trzeba zrobić drogi? To jest podejście EKO? Chyba psychoeko. d) “– Nie wspomniał pan o zwierzętach i ich trasach, które przebiegają przez Halę Jaworową.… Czytaj więcej »

kremar
kremar
1 miesiąc temu

jeżeli tezy nie podobają się w dyskusji to się atakuje media i samego autora wypowiedzi i potem słyszymy “chcemy dialogu”, wy nie chcecie dialogu bo straszycie ludzi hotelem, kiedy takie hotele powstają w całym polskich górach i jakoś ani góry się nie zapadły ani środowisko na tym nie straciło, jak w XIX wieku straszyli ludzi koleją i prądem tak teraz słyszymy o jakichś mitycznych zagrożeniach – dajcie spokój!

Nie radny ale zaradny
Nie radny ale zaradny
1 miesiąc temu
Reply to  kremar

Proszę o pokazanie w którym miejscu atakuję autora.
Proszę o wymienienie wszystkich hoteli “w całych polskich górach” (w sensie na szczycie bądź u jego podnóży) z podziałem na pasma górskie.

Nie radny ale zaradny
Nie radny ale zaradny
1 miesiąc temu
Reply to  kremar

a “chcemy dialogu” pojawiło się ze strony wójta jak nie udało się ukradkiem przecisnąć przystąpienia do zmiany studium. Oświadczenie ósemki radnych dokładnie obrazuje jak ten dialog wyglądał…

Witek
Witek
1 miesiąc temu

Poczytaj wywiad powyżej. Myślę, że wiele argumentów może przekonać niechętnych do tej budowy. Bez turystyki będzie tutaj tak jak jest do tej pory. Zresztą można inwestycje realizować chroniąc przy okazji przyrodę. To nie stoi w sprzeczności. Tak się robi na świecie i w całej Polsce.

Brynioczka
Brynioczka
1 miesiąc temu

Kolejny typ, który wpisuje się w narrację inwestora i wie lepiej co jest dla nas dobre. I jeszcze twierdzi,że najwięcej protestują ci, którzy bywają, a nie mieszkają na stałe…. czyli jedna wielka manipulacja. Wstyd Panie Deker…

no tak
no tak
1 miesiąc temu
Reply to  Brynioczka

Pan Deker powie wszystko w kierunku potrzeby inwestora (wójta w domyśle) a nie dopowie innych rzeczy. Tak się robi zamawiane opracowanie w sprawie oddziaływania inwestycji na środowisko. Ekspert mówi: “Według naszej wiedzy, inwestor czerpie z najlepszych międzynarodowych wzorców i proponuje nowoczesny obiekt, który stanie się elementem Hali Jaworowej a nie jej dominantą” – to zdanie powinno wystarczyć za wszystko. Panu ekspertowi nie wolno odmawiać, że wie lepiej w branży w której pracuje a niekoniecznie musi rozpatrywać co dla mieszkańców jest dobre, ma swoją działkę badanie oddziaływania środowiskowego planowanej inwestycji jak zostało powiedziane na początku. Tak więc zacytowane zdanie powyżej jest… Czytaj więcej »

kremar
kremar
1 miesiąc temu
Reply to  Brynioczka

dobre sobie! ja jestem z Brennej i co? i jestem za inwestycją. ale o mnie nie będziecie pisać, bo wam nie pasuje do historii że niby wszyscy w gminie nie chcą hotelu. a ja właśnie chce hotelu i taka jest różnica między mną a wami, że ja wiem, z czego powinna utrzymywać się gmina a wy jedynie jątrzycie i krzyczycie

o co chodzi
o co chodzi
1 miesiąc temu
Reply to  kremar

O Tobie nie piszą bo nie dałeś wywiadu. Lecz Redakcja pisze w kierunku takich jak Ty, aby ich było jak najwięcej.

Brynioczka
Brynioczka
1 miesiąc temu
Reply to  kremar

I jesteś kolego w zdecydowanej mniejszości. A poza tym wyliczenia odnośnie podatków tak ładnie wyglądają w prasie i w wywiadach, a w rzeczywistości jak sobie doliczysz koszty ze strony gminy to juz tak różowo nie wygląda. Poza tym inwestor przedstawiał koncepcję zielonych dachów więc uświadamiam cię,że z tego nie ma podatku przez 5 lat wg przepisów.

kremar zachłystął się
kremar zachłystął się
1 miesiąc temu
Reply to  Brynioczka

Inwestować w gminie trzeba w kierunku rozwoju turystyki ale akurat nie prywatny inwestor jest podstawowym gwarantem. Nie taki właściciel kupionej działki wcześniej jako argument, że muszę inwestować dla dobra gminy.

kremar
kremar
1 miesiąc temu

a niby jak się ma nasza gmina rozwijać? bo mamy tutaj zbudować – fabrykę? przecież wiadomo, że tylko turystyka ma prawo się tutaj rozwijać nic innego. więc dalej blokujmy hotele w brennej to za chwilę skończy się likwidacją gminy, bo jak nie będzie w stanie równoważyć budżetu to rozbiją nas na sąsiednie gminy i tyle z tego będzie

szok.
szok.
1 miesiąc temu

nie można tego spokojnie czytać

ano
ano
1 miesiąc temu
Reply to  szok.

To prawda, B24 robi złą robotę w problemie Brennej, niedźwiedzią przysługę wójtowi. Ludzie przecież nie są durni.

podstawowa sprawa
podstawowa sprawa
1 miesiąc temu

Kto z imienia i nazwiska zadaje pytania pisane wytłuszczonym drukiem w wywiadzie? Nie może być w liczbie mnogiej ogólnie jak dużymi literami pod zdjęciem. Jest sytuacja taka, że wiadomo jest kto pyta a pytający nie jest znany.

podstawowa sprawa
podstawowa sprawa
1 miesiąc temu

poprawka: wiadomo jest kto odpowiada

dziwny wywiad
dziwny wywiad
1 miesiąc temu

Ekolodzy, obrońcy przyrody ogólnie źle są postrzegani. Pan ekspert ma z nimi problem w codziennej pracy i przy okazji wywiadu o inwestycji w rejonie Hali Jaworowe przywołuje znany Mu przypadek budowy drogi z okolicy Limanowej i że protestujący są spoza Brennej, a B24 nie podała, że Eko – Consult pana Marcina Dekera jest z Nowego Sącza, blisko 200 km od Brennej.

dziwny wywiad
dziwny wywiad
1 miesiąc temu

Tym razem podpisana Redakcja w sprawie, którą prowadzi redaktor Jarczok? Wywiad z ekspertem od ochrony środowiska, prowadzącym firmę Eko- Consult ale czasem nie opłaconym przez inwestora? Pan ekspert wie, że planowany przez inwestora nowoczesny obiekt jest prawidłowy, lecz nigdzie dotychczas w B24 nie opisano jaka będzie ta budowla. Pan ekspert wie, że wszystko jest w porządku z inwestycją a badania rozpoczęto od końca marca, mają potrwać przez rok, już wie choć do zakończenia badań zostało jeszcze 8 miesięcy. Przedstawiono na końcu dorobek pana eksperta lecz ważniejszy jest dorobek inwestorów – nie podano dotychczas. Pan ekspert nie mówi nic wcześniej w… Czytaj więcej »