Wydarzenia Cieszyn

Rodzice walczą o dzieci. “Nie zgadzamy się na łączenie klas!”

Fot. Dorota Krehut-Raszyk

Ta informacja spadła na nich jak grom z jasnego nieba. Tuż po zakończeniu roku szkolnego, rodzice uczniów przyszłych klas VI i VII w Szkole Podstawowej nr 8 w Skoczowie dowiedzieli się, że od września część oddziałów ma zniknąć.

Szybko powstała petycja, którą można podpisać zarówno w internecie, jak i w formie papierowej. „My, rodzice uczniów Szkoły Podstawowej nr 8 w Skoczowie, zwracamy się do Państwa z uprzejmą prośbą o nielikwidowanie klas naszych dzieci z roczników, które w roku szkolnym 2019/2020 skończyły 5 i 6 klasy” – czytamy we wstępie dokumentu.

Rodzice argumentują, że perspektywa likwidacji klas jest dla nich oraz ich dzieci ogromnym stresem. „Nasze dzieci bardzo zżyły się ze sobą i pomimo rozpoczęcia edukacji w większości przypadków w wieku 6 lat świetnie sobie poradziły z nawiązaniem wzajemnych przyjaźni i relacji, jak również ze stawieniem czoła początkom edukacji szkolnej. Jesteśmy głęboko przekonani, iż rachunek ekonomiczny nie może być głównym celem przyświecającym działalności szkoły, gdyż szkoła działa w imię wyższego dobra, jakim jest zapewnienie wykształcenia młodym ludziom. Szkoła, to nie tylko mury, to przede wszystkim ludzie, których z tą szkołą łączy wiele relacji, emocji, przyjaźni” – przekonują rodzice uczniów.

Dodają też, że w przeludnionych klasach trudno jest prowadzić lekcje, a co dopiero kontrolować postępy w uczniów. Choć nauczyciele starają się jak mogą, w takich warunkach trudniej jest pracować, pomagać dzieciom, nawiązywać relacje z nimi i ich rodzicami…

Mniejsze klasy są szansą, żeby pomóc dzieciom, zwłaszcza z problemami w nauce. Tymczasem zamiast wykorzystać tę szansę, marnuje się ją w imię oszczędności. Czy decyzja wydana przez Państwa musi zmierzać w kierunku likwidacji klas naszych dzieci? Czy system oświaty nie powinien dążyć do tego, aby dzieciom zapewniać jak najlepsze warunki do kształcenia, a jednym z takich warunków jest mniejsza liczebność dzieci w klasie? Czy o przyszłości naszych dzieci i o ich wykształceniu muszą decydować tylko względy ekonomiczne?” – pytają rodzice.

Pełna treść petycji jest dostępna tutaj.

Rodzice doprowadzili do spotkania z dyrekcją Szkoły Podstawowej nr 8, domagając się wyjaśnienia sytuacji. Dyrektor placówki, Jolanta Pelic-Bobko, tłumaczyła przyczyny podjęcia takiej, a nie innej, decyzji. Argumentów rodziców wysłuchało również kilkoro radnych Rady Miejskiej Skoczowa, z jej przewodniczącym, Rajmundem Dedio, na czele. W spotkaniu nie uczestniczył żaden przedstawiciel ratusza, choć zaproszenie w stronę władz miasta zostało skierowane. Rodzice zapowiadają, że nie poddadzą się w walce o dobro swoich dzieci.

Więcej na ten temat do przeczytania będzie w najbliższym wydaniu “Głosu Ziemi Cieszyńskiej”.

Fot. Dorota Krehut-Raszyk

TAURON
Subskrybuj
Powiadom o
guest
16 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Ula
Ula
29 dni temu

Jak tylko istnieje szkoła klasy były łączone. Ale tylko obecnie “dzieje się im straszna krzywda”. Przecież nie przenoszą ich na księżyc

Docent
Docent
29 dni temu

Moja klasa w podstawówce liczyła 44 uczniów (słownie: czterdzieści cztery), ale wtedy nauczyciele skupiali się na uczniach zdolnych, osły powtarzały tę samą klasę nawet trzykrotnie. Dzisiaj trend kuratoryjny jest dokładnie odwrotny i dlatego może potrzebne są małe klasy.

Aneta
Aneta
29 dni temu

A MEN umyla sobie dawno temu ręce. Musi to.powrocic. Najpierw trzeba zrobić porządek z gminami, które nie da nam potrzebne a zatrudniają mnóstwo ludzi a tnie brać się za szkoły
Katastrofa co się w tym kraju dzieje.

Zosiaprus
Zosiaprus
29 dni temu

Ja uczyłam całe życie w klasach łączonych i poziom nauki był bardzo wysoki.
Niech państwo polskie weźmie się za likwidację gmin. Po co nam aktualnie gmina? Wszystko załatwiamy przez Internet. Po prostu zlikwidować gminy i wtedy będą pieniądze na szkoły

Jola kowalska
Jola kowalska
29 dni temu

Skąd gminy mają wziąć kasę?. Czy nikt nie pomyślał o tym ‘że za dużo gmin w Polsce . Prawie co 4 km gmina. A co teraz załatwiamy w gminie?. Kasa idzie na pracowników urzędu. Powinno być 5 a nie 20. Za to państwo musi się wziąć ‘wtedy będą pieniądze na szkoły.

BlueAlien
BlueAlien
29 dni temu

Ja w klasie 26 osobowej mam problem skoncentrować się a co tu mówić o takich 35 osobowej klasie? Jak takie osoby np z brakiem koncentracji uwagi mają poradzić sobie w klasie , na egzaminie?

wesoły Romek
wesoły Romek
30 dni temu

Przychylić nieba każdy chce, czy forsę ma? Niestety NIE!!

Alusia
Alusia
1 miesiąc temu

U nas ta sama sytuacja. Nie słuchają rodziców nie licza się z dobrem dzidci tylko oszczędności i oszczędności a od nas doją ile wlezie jak nie papier ksero to chusteczki komitety składki makulaturę baterie zakretki. To co się dzieje to jest chore

Hermenegilda
Hermenegilda
30 dni temu
Reply to  Alusia

Jest problem, dzieci nie chcą słuchać rodziców a i nauczyciele są jednacy. Najlepiej byłoby aby każdy rodzic sam uczył własne dzieci, oszczędzono by na szkołach, niedobrych nauczycielach a rodzic byłby zadowolony z edukacji własnego dziecka.

znowu nas robią
znowu nas robią
1 miesiąc temu

Zauważcie, że żaden rząd nie wprowadził limitu maksymalnej liczby dzieci w klasach. Skutkuje to przeludnionymi klasami w szkołach średnich ( grubo ponad 30 osób z 2-3 kierunków ) A powinno być max 18-22 osób, żeby nauka była jako tako efektywna. Po prostu robią nas w konia i tyle.

Julioo
Julioo
1 miesiąc temu

Wolę mieć klasę 44 osobową niż nie mieć sznas dostać się do liceum tylko dlatego że nagle jest limit 20miejsc. W liceum do którego startowałam pierwsze 20 miejsc do każdej klasy miały osoby z świadectwem 6.00 więc moje 5.40 nie dostało by się.

karina
karina
1 miesiąc temu

maksymalna liczba uczniów w klasie wynika z przepisów oświatowych, na pewno nie zostanie przekroczona, trudno więc mówić o “przeludnionych” klasach, szkoda że w artykule nie ma konkretnych liczb, ile jest teraz dzieci w tych klasach, a ile będzie po połączeniu

8
8
1 miesiąc temu

U mnie w klasie było 36 osób i było fajnie.

Zuza
Zuza
1 miesiąc temu
Reply to  8

Dla kogo fajnie, dla tego fajnie, Skąd wiesz, że inni podzielali Twoje zdanie? Dla wielu dzieci nauka w przepełnionej klasie to horror. Iv to nie tylko dla tych mniej zdolnych. Bardzo zdolne dzieci też na tym cierpiały. O nauczycielach nie wpspomnę, bo oni i tak musieli uczyć w takich warunkach, jakie im narzucono i spełniać wymagania nawiedzonych dyrektorów oraz wizytatorów. a też nierzadko roszczeniowych rodziców.

8
8
1 miesiąc temu
Reply to  Zuza

Z tego co pamiętam nikt nie narzekał, no chyba że nie zdążył przynieść sobie krzesła z sali obok.

Hermenegilda
Hermenegilda
1 miesiąc temu
Reply to  Zuza

Zaleta bo rzadziej byli pytani, wywoływani do tablicy itp.