Wydarzenia Bielsko-Biała Cieszyn Czechowice-Dziedzice Żywiec

Senator Andrzej Kalata: Czy RDOŚ i rząd skażą nas na życie w skansenie?

Senator Andrzej Kalata

Z coraz większym niepokojem obawiam się o przyszłość Żywiecczyzny i Śląska Cieszyńskiego. Chodzi o przygotowywane przez gminy plany ogólne. Rozwój gmin bardzo mocno chce ograniczać Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Katowicach, a rząd zdaje się przechodzić obok tego obojętnie.

Rozumiem i wiem, że trzeba chronić środowisko naturalne, dbać o nasze bogactwo, jakim niewątpliwie są lasy i przyroda. Ale to wszystko powinno odbywać się w granicach zdrowego rozsądku.

Od kilku miesięcy samorządowcy z naszego regionu zgłaszają problemy z opiniami RDOŚ z Katowic przy tworzeniu dokumentu, jakim jest plan ogólny. Jak się okazuje RDOŚ, przy ich opiniowaniu, narzuca gminom konieczność zmiany charakteru działek z budowlanych na rolne! RDOŚ uważa, że obszary powinny być chronione i powołuje się na Naturę 2000. Na Żywiecczyźnie ogromnie mocno obrywają zwłaszcza dwie gminy – Ujsoły i Rajcza. RDOŚ nakazała gminie Ujsoły usunąć z zapisów aż 46 proc. terenów budowlanych o łącznej powierzchni około 300 hektarów! Gdyby trzeba było wypłacić odszkodowanie za zmniejszenie wartości działki, to w przypadku gminy Ujsoły wyniosłoby to pomiędzy 251 a 334 mln zł! Jeśli ktoś już doznał szoku od tych kwot, to zaraz dozna jeszcze większego. W gminie Rajcza RDOŚ też „doczepiła” się do działek budowlanych. W tym przypadku odszkodowanie, jakie trzeba byłoby wypłacić właścicielom, to aż 1,4 miliarda złotych! Obaj wójtowie walczą w obronie mieszkańców. Wójt gminy Ujsoły Tadeusz Piętka, po odwołaniu do Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Warszawie, dowiedział się, że instytucja ta może nieco ustąpić z roszczeń i zamiast 300, trzeba zmienić 100 hektarów. Wójt Tadeusz Piętka postanowił, że nie cofnie się ani o metr! No bo jak ma wytłumaczyć jednemu właścicielowi, że zmienia mu działkę na rolną, gdy np. jego sąsiad będzie miał nadal budowlaną? Czy ma prowadzić losowanie? Wójt złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Problemy z RDOŚ mają i gminy w powiecie cieszyńskim, a największe Brenna. W projekcie planu ogólnego gmina wyznaczyła strefy zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej i zabudowy zagrodowej na działkach, gdzie dopuszcza się ich budowę w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Czyli wszystko zgodnie z prawem. Ale RDOŚ uznała, że tam, gdzie występują chronione siedliska przyrodnicze, jak łąki i buczyny, należy wprowadzić strefę otwartą, co oznacza całkowity zakaz zabudowy! Dbając o prawa mieszkańców wójt gminy Brenna Andrzej Kozieł stanął w ich obronie i wystąpił do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Związek Gmin Wiejskich RP alarmuje, że problemy jakie RDOŚ stwarza gminom przy uzgodnieniach, mogą nie tylko opóźnić uchwalanie planów ogólnych, ale narazić samorządy na roszczenia właścicieli nieruchomości i doprowadzić do utraty środków z KPO! Sprawa jest bardzo poważna. Problem z uzgodnieniami gmin z RDOŚ sygnalizowałem jeszcze 22 kwietnia podczas posiedzenia Senatu, a słowa skierowałem do minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski oraz do dyrektor RDOŚ w Katowicach Mirosławy Mierczyk-Sawickiej.

Zaznaczyłem, że prowadzone działania przez RDOŚ stoją w bezpośredniej sprzeczności z konstytucyjnymi fundamentami państwa prawa, a w szczególności z zasadą ochrony praw nabytych! Podkreśliłem, że konsekwencje takiego działania organu administracji rządowej są katastrofalne dla lokalnych wspólnot, bo w szczególności następuje: po pierwsze, paraliż rozwojowy, a całkowite zablokowanie nowych inwestycji budowlanych uniemożliwia gminom realizację ich podstawowych zadań własnych; po drugie wyludnianie z uwagi na brak perspektyw mieszkaniowych i zawodowych, co zmusza młode pokolenie do emigracji z terenów wiejskich, a po trzecie zapaść finansową samorządów, gdyż wyłączenie ogromnych połaci terenu spod zabudowy powoduje, że właściciele nieruchomości chcą odszkodowania. Wskazałem na olbrzymie kwoty odszkodowań, jakie trzeba byłoby wypłacić i podkreśliłem, że obywatele, którzy od lat dysponowali działkami pod zabudowę, nagle zostają pozbawieni możliwości ich zagospodarowania, co stanowi drastyczną ingerencję w prawo własności! Na koniec przedstawiłem postulaty, aby m.in. RDOŚ przestała ignorować dotychczasowe przeznaczenie terenu w studiach i planach miejscowych, które sama kiedyś opiniowała pozytywnie! Jak na razie fakt, iż stanowi to same problemy, nie dotarł, gdzie trzeba. Ale myślę, że podobnie jak wójt Tadeusz Piętka, trzeba być mocno zdeterminowanym i nie wolno nam się w tej kwestii poddać!

ANDRZEJ KALATA
SENATOR RP

Cała treść wygłoszonego oświadczenia senatora Andrzeja Kalaty – TUTAJ.

Wszystkie wystąpienia senatora Andrzeja Kalaty na posiedzeniach Senatu – TUTAJ.

google_news
Kronika Beskidzka prasa