Druhowie z Ochotniczych Straży Pożarnych w całej Polsce mają wkrótce otrzymać nowe i wyspecjalizowane zadania, co wynikać będzie z ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej. Na już mocno obciążonych obowiązkami i zadaniami strażaków-ochotników spadną kolejne. Pytanie tylko, co rządzący i pomysłodawcy mają dla nich w zamian? I nie chodzi tu o gratyfikację finansową.
Jak możemy przeczytać czy dowiedzieć się od pomysłodawców, to krok w kierunku budowy nowoczesnego systemu bezpieczeństwa, w którym OSP pozostają jednym z jego fundamentów w działaniach ratowniczych i szeroko rozumianej ochronie ludności. Sam pomysł zakłada tzw. profilowanie jednostek OSP, co ma być rewolucyjną zmianą ogólnopolskiej strategii rozwoju systemu ochrony przeciwpożarowej.
Co w praktyce oznacza profilowanie jednostek? To mówiąc najprościej przypisanie konkretnych zadań do konkretnej jednostki OSP na wypadek sytuacji kryzysowych, klęsk żywiołowych lub działań wojennych. Docelowo jednostki OSP mają być wyspecjalizowane np. w alarmowaniu, ostrzeganiu i informowaniu ludności, ewakuacji mieszkańców, zwierząt, mienia i dóbr kultury, zapewnianiu wyżywienia i wody pitnej dla ludności, pomocy w tworzeniu tymczasowych miejsc zakwaterowania, pomocy medycznej i udziału w organizacji punktów pomocy czy we wsparciu logistycznym i inżynieryjnym. Jednostka może się też specjalizować w poszukiwaniu osób zaginionych. Ogólne założenia są takie, że profile i specjalizacje nie będą jednakowe w całej Polsce, bo inna jest specyfika np. przy powodzi w terenie górskim niż na nizinie.
Stwierdzono, że to gminy i powiaty muszą przewidzieć, jakie może być zapotrzebowanie, bo jednostki posiadają różny sprzęt i wyszkolonych strażaków. To wszystko wraz z wytycznymi ma zostać opracowane w tworzonym dokumencie strategicznym dla OSP. I wszystko w porządku, ale w tym momencie rodzi się wiele wątpliwości i pytań. Gdzieś tam w zaciszu ministerialnych gabinetów jakby zapomina się, że strażacy-ochotnicy to ochotnicy w pełnym tego słowa znaczeniu. Nikt ich nie zmusza do wstąpienia w szeregi OSP, przechodzenia cyklu szkoleń i badań, wyjeżdżania do trudnych akcji czy to w deszczu, czy śnieżycy, czy nocami i przy silnych mrozach, gdzie bardzo często narażają nie tylko swoje zdrowie, ale i życie. Gdzie poświęcają wiele swojego wolnego czasu kosztem swoich rodzin.
Od strażaków-ochotników cały czas się wymaga, ale co proponuje się w zamian? Absolutnie nie chodzi tutaj o jakieś wynagrodzenie finansowe. Tu może też wspomnę, że co prawda strażakom przysługuje ekwiwalent za udział w akcjach ratowniczych oraz szkoleniach, ale te kwoty absolutnie nie powalają na kolana i druhowie bardzo często rezygnują z tych pieniędzy na rzecz swoich macierzystych jednostek OSP! Myślę i jestem przekonany, że strażaków- ochotników można docenić w zupełnie inny sposób. Częstokroć druhowie mają problem z zatrudnieniem, bo przedsiębiorcy kręcą nosem, zdając sobie sprawę, że strażak może w trakcie pracy nagle wyruszyć do gaszenia pożaru albo nie stawić się następnego dnia z uwagi na nocną akcję. Bywają też sytuacje, że z tych powodów przedsiębiorcy są niezadowoleni, mając już zatrudnionego strażaka.
W tym przypadku może warto się zastanowić i rozważyć wprowadzenie ulgi podatkowej dla przedsiębiorców, którzy zatrudniają strażaków-ochotników? Może warto wprowadzić dla druhów jakieś ustawowe zniżki przy przejazdach komunikacją publiczną? Sprawa pozostaje otwarta i do dyskusji, ale mam nadzieję, że znajdą się w miarę szybko odpowiednie rozwiązania doceniające strażaków-ochotników.
A tymczasem z okazji nadchodzącego Dnia Strażaka dla wszystkich druhów z powiatów cieszyńskiego i żywieckiego składam życzenia bezpiecznej służby, zawsze szczęśliwych powrotów z akcji, zdrowia i wytrwałości oraz podziękowania za ich odwagę, bezinteresowność i gotowość do niesienia pomocy innym w każdej chwili.
ANDRZEJ KALATA
SENATOR RP






