W jednym z hoteli w Wadowicach podczas wesela doszło do bijatyki. Niestety finał był tragiczny, bo po bójce zmarł 37-letni mężczyzna.
Z policyjnych ustaleń wynika, że do tragicznego zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę (z 15 na 16 sierpnia). Wtedy to na sali miał się pojawić 37-latek. Co prawda zatrzymał się w hotelu, ale nie był proszonym gościem na wesele. Śledczy podkreślają, że 37-latek kilka razy wchodził na salę zachowują się przy tym agresywnie, zaczepiał gości i zaglądał do ich prywatnych rzeczy. Chociaż wypraszano go z sali, to na nią powracał. W pewnym momencie doszło do sporej awantury, która przerodziła się bójkę. Na miejsce wezwano policję i w czasie ich interwencji 37-latek stracił przytomność. Przybyły na miejsce zespół ratownictwa medycznego podjął próbę reanimacji i został zabrany do szpitala. Niestety w chwilę później zmarł. Wstępnie stwierdzono, że przyczyną śmierci było nagłe zatrzymanie krążenia. Policja zatrzymała siedem osób do wyjaśnienia.




