Fajerwerki, nietypowa interwencja na stacji benzynowej, gorąca dyskusja o sprzedaży miejskich gruntów i niezwykły wyczyn beskidzkiego biegacza. W najnowszym odcinku programu „BesKitu” Piotr Kubica i Paweł Więzik biorą na tapet wydarzenia, którymi w ostatnich dniach żył nasz region.
Miniony weekend upłynął w Bielsku-Białej pod znakiem kolejnej edycji Happy Bike Beskidy. Na ul. Zamkowej można było zobaczyć między innymi widowiskowe pokazy deskorolkowe, a dzień później także efektowne wyczyny najlepszych rowerzystów. Na liście uczestników znaleźli się m.in. bracia Godziek. Kulminacją imprezy był wieczorny pokaz z ogniem, który odbył się pomiędzy koncertami zespołu Tabu i Kamila Bednarka.
Nie zabrakło również muzyki w innych częściach maista. Widzowie mogli bawić się podczas potańcówki pod teatrem oraz koncercie z okna teatru – “Legend polskiego rocka” organizowanych w ramach miejskiej promenady kultury.
Gorąco mogło zrobić się także w zupełnie innych okolicznościach. Na jednej ze stacji benzynowych przy ul. Bystrzańskiej 40-letni mężczyzna postanowił zatankować samochód i umyć jego szyby. Problem w tym, że samochodu… nie było. Mężczyzna zachowywał się tak, jakby wykonywał wszystkie czynności przy niewidzialnym pojeździe. Badanie alkomatem wykazało u niego ponad promil alkoholu.
Dużo poważniejsze emocje towarzyszyły spotkaniu mieszkańców Kamienicy z przedstawicielami władz miasta i radnymi. Chodzi o planowaną sprzedaż dwóch miejskich działek przy ul. Pileckiego. Tereny są przez mieszkańców wykorzystywane jako zielona i rekreacyjna przestrzeń, dlatego pomysł ich sprzedaży budzi ogromny sprzeciw. Miasto chce uzyskać za grunty niemal 20 mln zł.
Mieszkańcy przekonują jednak, że w ich okolicy są pilniejsze potrzeby. Wskazują m.in. na problemy z lokalizacją szkoły, w której dzieci uczą się na dwie zmiany i w trzech różnych miejscach. Podczas spotkania pojawiły się również pytania o możliwość stworzenia w tej części miasta placu zabaw. Czy podczas najbliższej sesji Rady Miejskiej uda się jeszcze wpłynąć na decyzję dotyczącą sprzedaży działek? Tego dowiemy się już niebawem.
Na koniec sport i wyczyn, który robi ogromne wrażenie. Roman Ficek, na co dzień trenujący pod Babią Górą, pokonał biegiem i marszem niemal 2700 kilometrów przez Norwegię. Swoją trasę rozpoczął 8 lipca na Nordkappie, a zakończył 17 sierpnia przy latarni morskiej Lindesnes na południowym krańcu kraju. W ciągu 40 dni pokonywał średnio ponad półtora maratonu dziennie.
Zapraszamy do oglądania najnowszego odcinka Beskitu!





