Na sygnale Oświęcim

Wyrok w sprawie wypadku z udziałem Beaty Szydło

Fot. Edyta Łepkowska

Sąd Rejonowy w Oświęcimiu uznał Sebastiana Kościelnika – kierowcę seicento – winnym spowodowania wypadku w lutym 2017 r., ale orzekł warunkowe umorzenie postępowania.

Kierujący seicento w dniu feralnego wypadku mieszkaniec Oświęcimia ma zapłacić byłej premier i funkcjonariuszowi BOR po tysiąc złotych nawiązki.

Do wypadku doszło w lutym 2017 r. Fiat seicento zderzył się z samochodem rządowej kolumny, w którym jechała premier Beata Szydło. Sąd ustalił, że samochody rządowe używały sygnalizacji świetlnej, ale nie dźwiękowej.

Wyrok jest nieprawomocny, obrońca Sebastiana Kościelnika zapowiedział odwołanie.

google_news
2 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
kierowca
kierowca
4 lat temu

Wiadomo było od początku jaki będzie wyrok sądu.Przeciez pis to kłam i obłuda.Każdy chociaz trochę myślący człowiek wie,że pojazd uprzywilejowany musi miec włączone sygnały świetlne i dźwiekowe oraz jeśli jest pora dzienna to światła drogowe.Szydło jechała tylko na sygnałach świetlnych,więc sprawa jasna,wina kolumny.No ale kozła ofiarnego znaleźli i osądzili.Tak wygląda prawo i sprawiedliwosc za czasów pisuarów.Moze już to się zmieni.

Lutek
Lutek
4 lat temu

Niewydolny wymiar sprawiedliwości jest praprzyczyną większości rzeczy, które powodują, że Polska rozwija się znacznie wolniej, niż by mogła.