Sport Sucha Beskidzka Wadowice Oświęcim

Dąb nie dał się obłożyć kostką

Fot. Wojciech Ciomborowski

Z przytupem zakończyli swój debiutancki sezon w małopolskiej lidze juniorów młodszych piłkarze Dębu Paszkówka. Po znakomitym spotkaniu pokonali na własnym boisku Bruk-Bet Termalicę Nieciecza, przypieczętowując zajęcie wysokiego czwartego miejsca.

Przed meczem z trzecimi w tabeli niecieczanami podopieczni Sławomira Dyrgi i Mieczysława Sałaciaka zajmowali czwarte miejsce. I choć nie mieli szans na wyprzedzenie swoich rywali, to jednak mieli o co grać. A to dlatego, że dwie niżej notowane ekipy mogły ich jeszcze wyprzedzić. Gospodarze postanowili nie czekać na rozwój wypadków i szybko narzucili swoje warunki. Na grząskim boisku czuli się niczym ryba w wodzie. Poruszali się po nim niczym koty, a niekiedy jak drapieżne, a zarazem szybkie gepardy. Tak też padła pierwsza bramka. Stanisław Michalec urwał się lewym skrzydłem. Co prawda potem dał się dopędzić obrońcom, ale zwodem do linii końcowej wymanewrował ich. Nie strzelał jednak, lecz wyłożył piłkę Dominikowi Cholewie. Być może to zbieg okoliczności, ale chwilę wcześniej na stadion dojechał wójt Bogusław Antos. Ten wraz z miejscowymi kibicami przed przerwą cieszył się jeszcze dwukrotnie. Najpierw gdy Cholewa huknął zza pola karnego. Bramkarz gości zdołał odbić piłkę, ale na tyle lekko, że zamiast ją wypiąstkować to jedynie podbił ją w górę i ta po nabraniu rotacji wpadła do siatki. Tuż przed przerwą Michalec niemal skopiował swój wyczyn, ale tym razem podał do Adriana Surówki. Ten nie zdecydował się na strzał z pierwszej piłki. Wydawało się, że popełnił błąd, gdyż szybko otoczyło go wianuszkiem trzech obrońców. Dwoma zwodami w miejscu zupełnie wywiódł ich w pole, a po chwili piłka zatrzepotała w siatce!

W przerwie wójt Brzeźnicy uciął sobie w klubowym budynku dłuższą rozmowę z działaczami Dębu. W międzyczasie sędziowie zdążyli rozpocząć drugą połowę. I co… Nie minęły dwie minuty od powrotu gospodarza gminy na trybuny, a Cholewa cieszył się ze zdobycia swojego trzeciego gola w tym spotkaniu, którym jak się okazało ustalił wynik pojedynku. W efekcie piłkarze Dębu bez oglądania się na innych zapewnili sobie czwarte miejsce w lidze. – Chłopcy na wiosnę nadal będą mogli grać w tej lidze. Teraz będziemy zabierać wójta na każde spotkanie bo jak widać przynosi nam szczęście – cieszył się Wiesław Jaskuła, który po meczu zaprosił gospodarza gminy do szatni. Bogusław Antos pogratulował młodym zawodnikom historycznego wyniku i zapewnił, że będzie ich wspierał w dążeniu do jeszcze wyższych celów.

Dąb Paszkówka – Bruk-Bet Termalica Nieciecza 4:0 (3:0)

Dąb: Dyrga, Kapusta, Lechowicz, Chromy (67’ Tyrała), Płonka (50’ Kosek), Torba (73; Wołczyk), Surówka, Gałka (73’ Lenik), Sikora, Michalec (62’ Baltaza), Cholewa (69’ Rybarczyk)  oraz Rybarczyk.

Autorem fotoreportażu jest Wojciech Ciomborowski

Skomentuj

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o