Bielsko-Biała Na sygnale

Skiturowcy utknęli w Beskidach

Fot. Wojciech Ciomborowski

Byli dobrze przygotowani, a mimo to potrzebowali pomocy ratowników GOPR.

Skiturowcy przechodzili z Hali Rysianki na Halę Miziową. Jeden z nich miał problem z wiązaniami nart. Zwrócili się o pomoc do ratowników, zaraz potem rozładowały się im telefony. Był niedzielny późny wieczór.

W akcji brało udział 18 ratowników, wykorzystano pięć skuterów śnieżnych. Skiturowcy zostali przewiezieni do schroniska na Hali Miziowej. Akcja zakończyła się około 3.00 nad ranem. – Byli w dobrym stanie – mówi beskidzkiej24 dyżurny GOPR Beskidy.

I dodaje, że skiturowcy byli bardzo dobrze przygotowani do swojej wyprawy, a mimo to potrzebowali pomocy. To pokazuje, jak trudne warunki panują obecnie w Beskidach. Ratownicy apelują o rozwagę.

2
Skomentuj

avatar
1 Komentarzy
1 Odpowiedzi
0 Śledzących
 
Najwięcej odpowiedzi
Najgorętsze komentarze
2 Komentarzy
Stary górol byly toprowiedzgosc Ostatnio komentujący
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
gosc
Gość
gosc

chyba wcale nie byli aż tak dobrze przygotowani albo nie wiedzieli że mózgu się używa i widząc jakie są warunki siedzi się w domu a nie wybiera na taką wyprawe powinni ich obciążyć kosztami akcji tak samo jak i pozostałych których trzeba ratować i nie mówie o mandacie na sto czy dwieście złotych tylko na kilkadziesiąt tysięcy może wtedy przemyśla warunki przed następną wyprawą

Stary górol byly toprowiedz
Gość
Stary górol byly toprowiedz

Złote słowa
Ps.mózg trza mieć zeby myśleć!!?