Wydarzenia Bielsko-Biała

6,5 roku więzienia dla „bombera” z Sarniego Stoku

Mateusz H. został skazany na 6,5 roku więzienia. Zdjęcia: Marcin Kałuski

Na 6,5 roku więzienia skazał dziś Mateusza H. Sąd Rejonowy w Bielsku-Białej. Odpowiedział za wysadzenie w powietrze bloku na Sarnim Stoku i próbę zniszczenia dwóch kolejnych. Bielszczanin musi też pokryć straty w wysokości ponad 1,2 miliona złotych. Proces w dużej mierze miał charakter poszlakowy. Obrona już zapowiedziała apelację.

Lista zarzutów liczyła aż dwadzieścia pozycji. Ten największego kalibru dotyczył głośnego zdarzenia z 17 lipca 2018 roku na Sarnim Stoku w Bielsku-Białej. A konkretnie, wysadzenia 11-kilogramowej butli z gazem, co doprowadziło do zawalenia się budynku. Według sądu, Mateusz H. usiłował też w taki sposób zniszczyć kolejne dwa będące w budowie budynki, ale mu się to nie udało. Straty na szkodę bielskiej spółki oszacowano na ponad 1,2 miliona złotych. Zarzucono mu też wcześniejsze podpalenie sprzętu budowlanego oraz publiczne kierowanie gróźb w stronę dewelopera. Większość pozostałych zarzutów dotyczyła podrabiania dokumentów studenckich i wyłudzanie – przy zatajaniu źródeł dochodów – różnego rodzaju świadczeń społecznych i studenckich, a niektóre także korzystania z pirackiego oprogramowania.

6,5 roku pozbawienia wolności jest karą łączną, uwzględniającą szereg innych przestępstw. Na jej poczet uwzględniono okres aresztowania od 25 lutego 2019 roku. Za samo doprowadzenie do zawalenia się budynku sąd wymierzył karę pięciu lat więzienia. – To karygodny czyn, godny najwyższego potępienia. Ale sąd nie podzielił do końca stanowiska prokuratury, że należałoby wymierzyć za ten czyn karę siedmiu lat pozbawienia wolności. Zdaniem sądu, ta kara byłaby zbyt surowa. Biorąc pod uwagę poprzednią niekaralność, sąd uznał, że kara pięciu lat więzienia będzie optymalną – uzasadniał sędzia Jarosław Steciuk, który aż pół godziny odczytywał, za co skazuje Mateusza H. Wśród licznych kar finansowych, największe dotyczą konieczności naprawienia szkód. Mateusz H. deweloperowi musi oddać 657 tysięcy złotych, a ubezpieczycielowi – 560 tysięcy złotych.

Sędzia wiele uwagi w swoim uzasadnieniu poświęcił poszlakowemu charakterowi postępowania. – Sąd nie dał wiary wyjaśnieniom oskarżonego, który nie przyznał się do podłożenia ładunków wybuchowych i spowodowania zawalenia budynku i rozesłania listów z groźbami kierowanymi do inwestora. Brak jest bezpośrednich dowodów na sprawstwo oskarżonego. Należy podkreślić, że ten proces ma charakter klasycznie poszlakowy. Szereg zgromadzonych w sprawie dowodów, ocenianych z zasadami prawidłowego rozumowania i doświadczenia życiowego, pozwoliło w sposób niebudzący wątpliwości stwierdzić, że oskarżony jest sprawcą – stwierdził Jarosław Steciuk.

Sędzia poinformował, że Mateusz H. był zaangażowany w utrzymanie ładu przestrzennego w rejonie Sarniego Stoku i sprzeciwiał się prowadzeniu tam prac budowlanych. – Dokonywał też drastycznych kroków. W 2012 roku podpalił tam maszyny budowlane. Posiadał więc motyw, by takiego czynu się dopuścić. Mieszkał też w pobliżu budowy, miał zwyczaj urządzania sobie nocnych marszów i systematycznej, bardzo drobiazgowej obserwacji budowy. Jako student prawa posiadał wiedzę z zakresu kryminalistyki i technik organów ścigania, co nie jest bez znaczenia, bo nie pozostawił po sobie żadnych typowych śladów, w tym odcisków palców i śladów biologicznych czy prowadzących do jego numeru IP. Same w sobie te poszlaki absolutnie nie świadczą o sprawstwie, ale miał on zarówno powód, jak i warunki, by dopuścić się zarzuconego mu czynu – argumentował sędzia.

Wyliczał ponadto inne poszlaki. Mateusz H. – wedle sądu – przeprowadzał testy spalania węgla i jakiejś substancji ropopochodnej, pytał o możliwość namierzenia tabletu czy pisania z ogólnodostępnego Wi-Fi. Ujawniono u niego plik z przepisem na produkcję prochu. Poszukiwał też informacji o tym, jak sporządzić ładunek wybuchowy i ukryć swoją aktywność w internecie. Posiadał zdjęcia podpalonych maszyn budowlanych i znaleziono przesłanki, świadczące o tym, że mógł być w miejscu, z którego przesłano list do mediów z pogróżkami skierowanymi do dewelopera. Sąd za wiarygodne uznał obciążające Mateusza H. zeznania jego kolegi, które wskazały na szereg poszlak. Już po zdarzeniu, Mateusz H. wyszukiwał w internecie informacji o wysadzeniu bloku, pochwalał ten czyn, mówił o nielegalnej budowie i pytał kolegę, co ten by powiedział, jeśliby się okazało, że to on wysadził budynek. W jego notatkach znaleziono sformułowania pochodzące z listów z pogróżkami kierowanymi do dewelopera, podpisanymi „Brygada Wschód” i „Pocahontas”.

Obrona podkreśla, że wyrok należy ocenić jako niższy niż domagał się oskarżyciel, natomiast kara jest surowa, więc z tego powodu wyrok zostanie zaskarżony.

– Sąd w pełnym zakresie podzielił argumentację prokuratury, że zgromadzony materiał dowodowy w pełni wskazywał na winę oskarżonego co do wszystkich zarzucanych mu czynów. Przypomnijmy, że oskarżono go o 20 przestępstw, w tym to najbardziej poważne, dotyczące spowodowania zagrożenia mienia w wielkich rozmiarach przez wybuch. Sąd wymierzył nieco niższą karę, niż domagał się prokurator, ale wciąż jest to kara surowa. Na pewno będziemy się zastanawiać nad tym, czy jest to kara nieproporcjonalna w stopniu rażącym – skomentował prokurator Piotr Żak z Prokuratury Krajowej.

Prokurator odniósł się też do kwestii procesu poszlakowego. – Nie było bezpośrednich dowodów, na przykład w postaci zeznań świadków, którzy by widzieli, że (Mateusz H. – przyp. red.) był widziany w tym miejscu. Natomiast było szereg dowodów pośrednich, takich jak listy, które kierował do prasy, działania, które podejmował, przygotowania, które czynił… Nie znalazły się jakiekolwiek okoliczności, które by wykluczały sprawstwo tej osoby. Na tym polegała poszlakowość tego procesu, że nie było dowodów bezpośrednich, ale pozostałe dowody pośrednie jednoznacznie wskazały na winę oskarżonego – stwierdził przedstawiciel Prokuratury Krajowej. Jak dodał, z listów Mateusza H. wynika, że miał działać w celu zabezpieczenia terenów zielonych przed budową nowego osiedla. – Oskarżony konsekwentnie nie przyznawał się do tego czynu, więc uniemożliwił rozpatrywanie jego autentycznej woli i nastawienia – podkreślił Piotr Żak.

Obszerna relacja z pierwszych rozpraw – TUTAJ.

KB_szczepionki
Subskrybuj
Powiadom o
guest
17 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Bogdan
Bogdan
15 dni temu

duda andrzej go uniewinni.

:)
:)
15 dni temu

Dowodem brak dowodów, spoko

ProcesPoszlakowy:
ProcesPoszlakowy:
16 dni temu

“zgromadzony materiał dowodowy w pełni wskazywał na winę oskarżonego”
:))
trochę słabo to wyszło..
Za 10lat jakieś PO będzie rewidować wyroki sądòw obecnej władzy i ukarany dostanie 2mln za odsiadkę po nieudowodnionym przestępstwie.

Pitu pitu
Pitu pitu
15 dni temu

PO ? hehehehehehehehhe za 10 lat to już PO nie będzie a nawet za rok może nawet już w końcu … 🙂 hehehehehe , właśnie takie mamy sądy , wolne sądy , widac po wyrokach na różnych cwaniaków

P.P.
P.P.
15 dni temu
Reply to  Pitu pitu

jasne, dlatego napisałem “jakieś”.
Tzn jakiekolwiek inne PO niż to obecne PiS.
Ròżnice między nimi w typie łajdactwa minimalne, a w skali – zależnie czyja zmiana, kto u steru.
Jeden ch.. , ale zaskarżać wyroki zapadłe ‘za czasòw poprzedniej ekipy’ się będzie z powodzeniem

OrWell
OrWell
17 dni temu

Nie wiem, czy to zrobił. Sam czyn trudno usprawiedliwić… ale deweloperzy zawsze są bezkarni, choćby łamali prawo. Niszczą przyrodę i zabytki, jeśli tylko się im to opłaca. A nie powinno.

Łukasz
Łukasz
17 dni temu

wrobili go, czy wy tego nie widzicie, cebulaki ?

anter
anter
17 dni temu

araby powinni mu złozyć propozycję

Ja
Ja
17 dni temu

I po co mu to było….

Hermenegilda
Hermenegilda
17 dni temu

BRAWO!!! Tak kończą ekoTERRORYŚCI z antify!!! Na marginesie: te bloki to niezły szmelc – za darmo bym nie wziął.

Bielsko
Bielsko
17 dni temu

A przecież to wszystko ustawione. Chłopak posiedzi, ale jak wyjdzie to wyrówna się rachunek.

Last edited 17 dni temu by Bielsko
Konstantynopolitanka
Konstantynopolitanka
17 dni temu
Reply to  Bielsko

Nie bardzo rozumiem.

Konstantynopolitanka
Konstantynopolitanka
17 dni temu

Trochę mały ten wyrok.

Michoł Łanioł
Michoł Łanioł
17 dni temu

Ale kredyt sobie do splacania ma duży;)

Konstantynopolitanka
Konstantynopolitanka
17 dni temu

Pomijając kwestie finansowe to mógł zabić wiele osób detonując butlę gazową, wyrok powinien być o wiele surowszy. Cud że nikt nie zginął.

Hermenegilda Pierwsza
Hermenegilda Pierwsza
17 dni temu

PODSZYWACZ DZIAŁA NADAL, Konstantynopolitanka nie ma nic do powiedzenia w temacie,