Dziesięć miesięcy więzienia w zawieszeniu oraz obowiązek zwrotu ponad 63 tys. zł – to wyrok dla Magdaleny K., która przez blisko rok podawała się za psychologa, nie posiadając do tego uprawnień. Kobieta była też kandydatką na radną oraz pełnomocniczką wyborczą komitetu Zarębska i Niezależni.BB. Wyrok jest nieprawomocny.
Sprawa stała się publiczna jesienią 2024 roku po publikacji portalu Gazeta.pl oraz Kroniki Beskidzkiej, która skontaktowała się ze szpitalem w Żywcu, gdzie jako psycholog świadczyła usługi Magdalena K. Placówka, wobec wątpliwości co do wykształcenia kobiety, rozstała się z 36-latką i powiadomiła prokuraturę.
Magdalena K. odpierała zarzuty pojawiające się wokół jej wykształcenia. Publikacje na jej temat nazywała „nierzetelnymi” i „kłamliwymi”. Groziła, że wobec ich autorów wystąpi na drogę prawną.
Prokuratura nie miała jednak wątpliwości i po trwającym kilka miesięcy śledztwie oskarżyła ją o oszustwo.
– W toku prowadzonego postępowania nie wykazano, by działania oskarżonej mogły narazić pacjentów szpitala na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – informował rok temu prokurator Paweł Nikiel, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej.
Nieprawomocny wyrok przed Sądem Rejonowym w Żywcu zapadł pod koniec kwietnia, po nieskutecznych staraniach Magdaleny K., która chciała odroczyć rozprawę, ale nie przedłożyła zaświadczenia wydanego przez lekarza sądowego, w związku z czym wniosek został odrzucony. Tego dnia odczytano wyjaśnienia oskarżonej i przesłuchano świadków, a na kolejnym posiedzeniu zapadł wyrok.
Jak wynika z uzasadnienia wyroku, oskarżona od września 2023 roku do sierpnia 2024 roku wprowadziła w błąd dyrekcję szpitala co do posiadanego wykształcenia. Wcześniej placówka zamieściła ogłoszenie o pracę, a Magdalena K. miała zostać polecona przez świadka, który zeznawał w trakcie procesu. Podczas rozmowy rekrutacyjnej 36-letnia Bielszczanka zapewniała, że posiada wykształcenie psychologiczne.
Na tej podstawie zawarto z nią umowę cywilnoprawną i przez niemal rok oskarżona przeprowadzała konsultacje z pacjentami, a w razie potrzeby także z personelem placówki, pobierając 60 zł za każdą godzinę pracy. Łączna kwota, którą oskarżona uzyskała w wyniku przestępstwa, wyniosła ponad 63 tys. zł.
Sąd w Żywcu szczegółowo odtworzył przebieg rekrutacji oraz późniejszą próbę kontroli kwalifikacji zatrudnionej. Z zeznań dyrektora oraz zastępczyni dyrektora placówki wynika, że oskarżona od początku była zobligowana do dostarczenia dokumentów potwierdzających wykształcenie. Mimo wielokrotnych próśb, upomnień i przypomnień przesyłanych za pośrednictwem wiadomości tekstowych oskarżona nigdy nie przedstawiła dyplomu ukończenia studiów psychologicznych. Dosłała jedynie certyfikaty z odbytych szkoleń.
W toku procesu wyszło na jaw, że kobieta stosowała różne techniki unikania weryfikacji swojego wykształcenia. Twierdziła, że dokumenty dostarczyła do sekretariatu, że zostały one zagubione lub przesyłała pliki, których nie dało się później otworzyć. Ostatecznie oficjalne pisma z uczelni, na które powoływała się oskarżona, jednoznacznie wykazały, że nigdy nie ukończyła studiów psychologicznych.
Ustalono także, że podobny manewr Magdalena K. zastosowała w Fundacji na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową we Wrocławiu. Tam również została zatrudniona jako psycholog, ale nie dostarczyła dyplomu ukończenia studiów, a organizacja rozwiązała z nią umowę. Postępowanie w tej sprawie prowadziła prokuratura we Wrocławiu, ale umorzyła śledztwo, uznając, że kobieta nie naraziła pacjentów na niebezpieczeństwo.
Sąd Rejonowy w Żywcu uznał winę Magdaleny K. i skazał ją za oszustwo, stwierdzając, że działała ona z pełną świadomością i bezpośrednim zamiarem osiągnięcia nienależnej korzyści majątkowej. Oskarżona usłyszała karę 10 miesięcy pozbawienia wolności, której wykonanie zawieszono na okres dwóch lat. Ponadto nałożono na nią grzywnę w wysokości 5000 zł oraz obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej szpitalowi w Żywcu i zwrotu kwoty ponad 63 200 zł tytułem pobranego wynagrodzenia. Wyrok jest nieprawomocny.
36-latka od dziesięciu lat jest prezesem Stowarzyszenia Przeciw Bezprawiu, a w wyborach samorządowych w 2024 roku była pełnomocniczką komitetu Zarębska i Niezależni.BB. Jako kandydatka na radną brała udział w konferencjach i pozowała do zdjęć obok kandydatki na prezydenta Małgorzaty Zarębskiej czy byłego radnego Janusza Okrzesika. Magdalena K. z ramienia Niezależnych.BB zasiadała także w Radzie Pożytku Publicznego działającej przy Prezydencie Bielska-Białej. Zrezygnowała z funkcji po aferze związanej z jej wykształceniem.
Bartłomiej Kawalec




