Sport Sucha Beskidzka Wadowice

Huragan zdobył juszczyńską twierdzę

Fot. Wojciech Ciomborowski

Nie zawiedli się kibice, którzy dziś po południu wybrali się na stadion w Juszczynie. Tamtejsze Naroże oraz Huragan Inwałd stworzyli dobre, szybkie widowisko, okraszone czterema bramkami.

Już na długo przed rozpoczęciem meczu fani obu ekip ostrzyli sobie na niego zęby. Trudno było bowiem wskazać faworyta. Trzeci w stawce gospodarze w tym sezonie na własnym stadionie jeszcze nie przegrali (3 wygrane i remis),  przy tym stracili tylko dwie bramki. Wicelider jest za to najskuteczniejszą drużyną w lidze, a do tego wygrał wszystkie wyjazdowe potyczki!

Od początku mecz toczył się w bardzo szybkim tempie, choć klarownych okazji brakowało. Pod koniec pierwszej odsłony widać było, że piłkarze obu ekip nieco opadli z sił i myślami byli już w szatni. Za to po zmianie stron postanowili pójść na wymianę ciosów. Z pozoru groźniejszej akcje wyprowadzali juszczynianie, ale po jednej z nich nadziali się na kontrę, a Wojciech Stuglik okazał się bezlitosny dla Łukasza Białończyka. Gdy chwilę później Andrzej Trzaska kapitalnym strzałem zza pola karnego zdjął pajęczynę wydawało się, że jest po zawodach. Nadzieję w serca miejscowych wlał Marcin Drobny, który w zamieszaniu podbramkowym wykazał najwięcej zimnej krwi i na raty, ale jednak posłał piłkę do siatki. Nieco oszołomionych rywali starali się ocucić ich zagorzali kibice, którzy przez całe 90 minut żywiołowo, a przy tym kulturalnie prowadzili doping (na koniec gromko podziękowali za gościnę). Niewiele jednak brakło, a dostaliby kolejnego „sierpowego”. Z rzutu wolnego wyprowadził go Radosław Antolak. Wydawało się, że dojdzie on celu. W ostatniej chwili Dominik Pietrzak podniósł jednak „gardę”, wykazując się kapitalną robinsonadą. W ostatniej akcji meczu Wojciech Stuglik pokazał, że strzelać nie należy górą, lecz dołem. Także z rzutu wolnego posłał niską, opadającą piłkę, która pomimo rozpaczliwej obrony Białończyka wpadła do siatki.

Po meczu zawodnicy Huraganu wraz z kibicami cieszyli się tak jakby co najmniej wywalczyli awans do wyżej klasy rozgrywkowej. – Wygraliśmy w niezdobytej twierdzy – uzasadniali swoja ogromną radość.

Naroże Juszczyn – Huragan Inwałd 1:3 (0:0)

Autorem fotoreportażu jest Wojciech Ciomborowski

Skomentuj

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o