Wydarzenia Bielsko-Biała Cieszyn Czechowice-Dziedzice Żywiec

O sytuacji epidemicznej, szczepieniach i kontrolach na Śląsku

Fot. z archiwum Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach

W Śląskim Urzędzie Wojewódzkim odbyła się dziś konferencja prasowa wojewody śląskiego Jarosława Wieczorka, śląskiego państwowego wojewódzkiego inspektora sanitarnego Grzegorza Hudzika i zastępcy komendanta wojewódzkiego Policji w Katowicach insp. Mariusza Krzystyniaka. Wojewoda Jarosław Wieczorek przedstawił dane na temat bieżącej sytuacji epidemicznej w naszym regionie. Jak podał, w Śląskiem wzrasta zarówno liczba zakażeń, jak i osób hospitalizowanych. W porównaniu do poprzednich tygodni zwiększa się również udział testów pozytywnych we wszystkich wykonanych testach, który 19 października wynosił około 4 proc., a dziś zbliża się do 15%.

– Cały czas niestety obserwujemy bardzo wysoką dynamikę wzrostu. Aby zagwarantować bezpieczeństwo naszych mieszkańców, podejmowaliśmy już decyzje dotyczące zwiększenia bazy łóżkowej. Stąd do 22 listopada w województwie śląskim na pewno będzie zabezpieczonych ponad 1800 łóżek na wszystkich poziomach, do tego dochodzi szpital tymczasowy w Pyrzowicach. Jeżeli dynamika będzie przekraczała nasze modelowanie, to nie wykluczamy, że trzeba będzie elastycznie działać i elastycznie zwiększać potencjał łóżek. Dla przypomnienia w szczycie trzeciej fali ponad 5 000 naszych mieszkańców znajdowało się pod opieką lekarzy w szpitalach, na dzisiaj jest to zdecydowanie liczba poniżej 1 000. Liczymy na to, że rzeczywiście takich wzrostów nie będzie – podsumował wojewoda Jarosław Wieczorek.

Wojewódzki inspektor sanitarny, Grzegorz Hudzik, mówił z kolei o ogniskach Covid-19, których w naszym regionie jest obecnie 164, z czego najwięcej – ok. 75 proc. – to ogniska w szkołach, przedszkolach i żłobkach. Z badań wynika, że dominuje przy tym wariant typu Delta, a największą grupą, która podlega hospitalizacji i u której obserwuje się ciężki przebieg choroby, są osoby niezaszczepione. – Żeby żyć, ten wirus zrobi wszystko, żeby zaatakować wrażliwe osoby. A kto jest wrażliwą osobą? Wszyscy ci, którzy nie nabyli odporności w toku naturalnego zachorowania i ci, którzy nie korzystają z możliwości szczepień ochronnych. Miejmy nadzieję, że jeszcze jest czas i zdołamy podbić skutecznie uodpornienie populacyjne – zaznaczył dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Katowicach. Zaapelował również do już zaszczepionych, by nadal stosowali zasadę “DDM”, czyli dystans, dezynfekcja i maseczka, bo choć przebieg choroby jest łagodniejszy, to osoby takie nadal mogą się zakazić.

Kwestię stosowania się do nakazów sanitarnych podniósł również zastępca komendanta wojewódzkiego policji, który podkreślił, że o ich przestrzeganie dba polska policja, a aktywność funkcjonariuszy w tym zakresie wraz ze wzrostem zakażeń związanym z kolejną falą koronawirusa wzrosła 4-5-krotnie. – Przed czwartą falą ujawnialiśmy około 200-250 wykroczeń związanych z nieprzestrzeganiem reżimów sanitarnych. Obecnie jest to rząd około 1000 wykroczeń dziennie. Nasza aktywność przebiega na wielu polach – są to zarówno środki transportu, jak i obiekty wielkopowierzchniowe. Realizujemy to w różny sposób, przede wszystkim poprzez obecność w tych miejscach – mówił insp. Mariusz Krzystyniak. Z uwagi na sygnały napływające od zaniepokojonych pasażerów, funkcjonariusze we współpracy z wojewódzkim sanepidem i Służbą Ochrony Kolei od wczoraj prowadzą też patrole w pociągach. Jak zapowiedział wiceszef śląskiego garnizonu policji, działania te będą w najbliższych dniach kontynuowane.

google_news
Subskrybuj
Powiadom o
guest
2 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
żywczak
żywczak
2 miesięcy temu

Śląskiej propagandzistce kolejny raz przypominam ,że .nie mieszkamy naŚląsku tylko w tzw.woj .śląskim ,choći ta druga nazwa jest z gruntu fałszywa , gdyż połowa tego żałosnego województwa nie jest Śląskiem. Ja mieszkam wŻywcu w małopolsce zachodniej czyli w powiecie czasowo okupowanym przez obcy kulturowo i historycznie region.

Wiarus
Wiarus
2 miesięcy temu

„kilkaset osób w Polsce zmarło w wyniku COVID-19 po przyjęciu dwóch dawek szczepionki” Pan dr Grzesiowski (również zarobkuje na szczepieniach) podaje uczciwie w wywiadzie.
A jakby tak nakazać 4-6 dawek? Albo od razu zacząć od tej szóstej?