Na sygnale Sucha Beskidzka

Ocalił sarnę, ale rozbił auto

Fot. Czytelnik

Zderzenie z sarną, jeleniem lub dzikiem nie należy do przyjemnych. Wczoraj w nocy na granicy Suchej Beskidzkiej i Stryszawy kierujący audi usiłował uniknąć potrącenia sarny. Nie zakończyło się to najlepiej.

Prowadzący audi robił, co mógł, by nie uderzyć w sarnę, która wbiegła mu przed maskę. Odbił gwałtownie kierownicą. Sarny nie potrącił. Wpadł jednak do rowu, co doprowadziło do wywrócenia się auta na dach. Na szczęście kierowca oraz pasażerowie wyszli z opresji bez szwanku.

Skomentuj

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o