Wydarzenia Cieszyn

Psi dramat w Zbytkowie

Fot. Fundacja Psia Ekipa

Na początku marca informowaliśmy o interwencji bielskiej Fundacji Psia Ekipa, przeprowadzonej na terenie jednego z gospodarstw w Zbytkowie, gdzie przebywało kilkadziesiąt psów. Wolontariusze zabrali stamtąd 17 zwierząt…

– Gdzie nie popatrzeć, po podwórzu biegały psy. Mnóstwo psów. Nie sposób było je zliczyć. Były wszędzie, podzielone na dwie sfory. To miejsce to nic innego jak jedna wielka niekontrolowana rozmnażalnia. Widok masy kopulujących psów, agresywnie walczących o suki, był przerażający. To wyglądało jak gwałt zbiorowy. Zwierzęta karmione były śrutą dla świń i podgnitym chlebem. Kiedy zapytaliśmy właściciela o szczeniaki, mówił, że ich nie ma, co w sytuacji, gdy w stadzie jest co najmniej 20 kilkuletnich suk i każda może rodzić dwa razy w roku, jest co najmniej dziwne. W ciemnej piwnicy, pod deskami i w stosie odchodów, znaleźliśmy jednak czwórkę szczeniąt – opowiadała w marcu Joanna Kraj, prezes Fundacji Psia Ekipa z Bielska-Białej.

Wszystkie zwierzęta w zbytkowskim gospodarstwie były zapchlone i zarobaczone, zaropiałe, niekastrowane i niesterylizowane, a co gorsza – nieszczepione…

Część psów odebranych ze Zbytkowa znalazła już domy, ale niestety reszta wciąż czeka na adopcję. Nowi właściciele są pilnie poszukiwani. Wciąż potrzebne jest też wsparcie finansowe dla Fundacji Psia Ekipa, która została obciążona kosztami leczenia zwierząt.

Gospodarstwo w Zbytkowie znalazło się pod lupą Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Cieszynie. Więcej na ten temat można przeczytać w aktualnym wydaniu “Głosu Ziemi Cieszyńskiej”. Link do e-wydania tutaj.

1
Skomentuj

avatar
1 Komentarzy
0 Odpowiedzi
0 Śledzących
 
Najwięcej odpowiedzi
Najgorętsze komentarze
1 Komentarzy
Hermenegilda Ostatnio komentujący
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Hermenegilda
Gość
Hermenegilda

Jeśli Fundacja ponosi koszty, dlaczego nie domaga się o zwrot kosztów przynajmniej częściowy od nieludzkiego właściciela. Z tego kierunku przede wszystkim wsparcie finansowe. I wpłynięcie prawem na niedopuszczanie do takich miejsc. Przecież to się robi na terenie gmin a gminy są z daleka od problemu choć mają odpowiednie służby. Niech gmina płaci też na rzecz Fundacji. Jeden będzie bezmyślnie hodował psy na terenie gminy a nie na pustkowiu a inni mają pokrywać koszty?