Wydarzenia Bielsko-Biała

Strażackie ćwiczenia w Bystrej. Symulowano gaszenie pożaru lasu – (zdjęcia)

Ponad kilometr długości miał jeden z dwóch odcinków bojowych, który wczoraj po południu utworzyli strażacy na terenie Nadleśnictwa Bielsko w Bystrej, gdzie symulowano pożar lasu, który się rozprzestrzenia. W ćwiczeniach uczestniczyły znaczne siły straży pożarnej.

– Scenariusz ćwiczeń obejmował utworzenie dwóch odcinków bojowych i gaszenie symulowanego pożaru lasu. Strażacy musieli utworzyć także punkty czerpania wody z rzeki Białka. Celem ćwiczeń było sprawdzenie, czy uda nam się dostarczyć odpowiednią ilość wody do celów gaśniczych – powiedziała nam mł. bryg. Patrycja Pokrzywa z JRG1 w Bielsku-Białej.

W terenach górzystych i leśnych strażacy najczęściej mają kłopoty z dojazdem na miejsce zdarzenia, gdyż drogi leśne są wąskie. Utrudnieniem są także ograniczone zasoby wody, która jest potrzebna do ugaszenia pożaru. Ze względu na to, że ogień w lesie może rozprzestrzeniać się w różnych kierunkach, ważna jest także szybka i bezpieczna droga ewakuacji – tu ważną rolę odgrywa dowódca odcinka bojowego. Do kompletu utrudnień należy dodać to, że w górach mogą być także kłopoty z łącznością radiową i telefoniczną.

– Celem zapewnienia dobrej łączności ze Stanowiskiem Kierowania Komendanta Miejskiego w Bielsku-Białej, wczoraj po południu w rejonie ul. Fałata w Bystrej, został ustawiony nasz strażacki samochód łączności. Pojazd jest wyposażony w niezbędne anteny i sprzęt, który umożliwia nam komunikację z SKKM oraz poszczególnymi wozami bojowymi i strażakami pracującymi w terenie – wyjaśnia mł. bryg. Pokrzywa z KM PSP w Bielsku-Białej.

Jak dowiedział się nasz portal, wczoraj strażakom udało się zrealizować wszystkie punkty scenariusza. Podano wodę do celów gaśniczych na odległość ponad kilometra, natomiast przewyższenie wyniosło około 120 metrów. Do ugaszenia symulowanego pożaru strażacy użyli między innymi działka wodnego.
W ćwiczeniach uczestniczyły łącznie 23 zastępy straży pożarnej z Kompanii Gaśniczej OSP nr 2 Śląskiej Brygady Obwodowej oraz JRG1 i JRG2 z Bielska-Białej.

KB_ceny
Subskrybuj
Powiadom o
guest
10 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Jarosław
Jarosław
2 miesięcy temu

Pieprzenie osób, które nie mają pojęcia o rzeczy. Sposób, w jaki była pompowana woda przerósł 1/3 osób na będących na miejscu. Takie ćwiczenia są konieczne, ba, niezbędne. I nie ma po nich biby. Grochówka, woda mineralna i do domu.

Krystian
Krystian
2 miesięcy temu

Jak powycinają lasy, co też czynią, to nie będzie się miało co palić.

Stan
Stan
2 miesięcy temu

Pierdolenie kotka za pomocą młotka. Ale w planie szkoleń musi być porządek.

Edi
Edi
2 miesięcy temu

Co za cel mają takie ćwiczenie wszystko czeka dojazd na miejsce normalne na miejscu omawianie co się pali i gdzie co kto robi itp szkoda czasu straconego strażaków i paliwa.Prawdziwe ćwiczenia to nikt nic nie wie alarmowanie dojazdy i zadanie na miejscu nie ludzie wybierani a nie jak jest naprawdę pożar to dopiero wychodzi ta gotowość ale teraz musi być wszystko dobrze na papierze.

Kamil
Kamil
2 miesięcy temu
Reply to  Edi

Tam nie chodzi o faktyczne ćwiczenia ale aby były odfajkowane tak samo jest w niektórych gminach ale chłopcy się cieszę.

Oset
Oset
2 miesięcy temu
Reply to  Edi

Ale miło czytać że akcja gaszenia zakończyła się powodzeniem ,

Mig29
Mig29
2 miesięcy temu
Reply to  Edi

Edi zgodze sie z tym… wiem jak to u nas jest kazdy wie wcxesniej wszystko wszyscy spakowani w aucie i juz 1 km od remizy czekaja.. ze jak co to oni tez szybko dojechali.. a w rxeczywistosci to zbieraja sie jak zolwie i zanim rusza to panie mija w h..j czasu.. to wszystko powiino byc nie planowane.. wtedy wyszlo by tak jak ma byc i cwiczenia nie byly by na bardzo dobry a na 2-3..

Mig29
Mig29
2 miesięcy temu
Reply to  Mig29

A co jest w tym jeszcze zajebiste to biba po manewrach.. bez przesady … to nie powinno tak wygladac .. owszem jak biba to robmy po manewrach na nastapny dzien np. Wtedy ocena i ppdsumowanie.

Irek
Irek
2 miesięcy temu
Reply to  Mig29

Teraz musi być dobrze na papierze ,dzwoniłem na 998 o pożarze zabudowań wywiad trwał co gdzie kiedy kto co numer itp a wszystko sie im wyświetla ,alarm w miejscowości był ogłoszony za 5 min pierwsza OSP była za 17 min a zawodowa 22 min jak juz było wszystko solidnie w ogniu,dlatego mam dane gdyż to sprawdzałem i wpisywałem w telefon,a jak słyszałem że zawodowa ma czas wyjazdy 5-7 min to tragedia

Oset
Oset
2 miesięcy temu

Jedno auto strażackie ,jeden prąd wody i las nienaruszony , to się nazywa błyskawiczna akcja gaszenia