W ubiegłym tygodniu wojewoda śląski wszczął postępowanie nadzorcze wobec uchwały w sprawie przyjęcia planu ogólnego gminy Lipowa!
O kontrowersjach i protestach części mieszkańców oraz przyjęciu projektu planu ogólnego przez większość radnych gminy Lipowa pisaliśmy kilkukrotnie, w tym – TUTAJ.
Dzisiaj (11 maja) radna gminy Lipowa Sylwia Mika-Legień poinformowała, że 7 maja wojewoda śląski wszczął postępowanie nadzorcze wobec uchwały dotyczącej planu ogólnego gminy Lipowa i wskazał na szereg istotnych naruszeń prawa.
– Mieszkańcy mówili. Stowarzyszenie Przyjaciół Gminy Lipowa zwracało uwagę. Ja również wielokrotnie wskazywałam konkretne uchybienia i problemy związane z procedowaniem planu ogólnego. Słyszeliśmy wtedy, że „najważniejszy jest efekt”, zmiany to jedynie „kosmetyka”, a my tylko „szukamy problemów” – podkreśla radna Sylwia Mika-Legień.
I dodaje, że w swoim dokumencie wojewoda wskazał m.in. na to, że:
– „procent chłonności terenów niezabudowanych (…) w stosunku do zapotrzebowania wynosi 370 proc.” – mimo to wyznaczono nowe strefy SJ na obszarach dotychczas istniejących jako tereny infrastruktury technicznej,
– „konsultacje społeczne w formie spotkania otwartego i dyżurów projektanta nie przeprowadzono po godzinach pracy”,
– „doszło do istotnego ograniczenia współuczestnictwa zbiorowości lokalnej”,
– „Ponadto przedmiotem opiniowania i uzgodnienia, a następnie przedmiotem konsultacji był projekt planu ogólnego, inny niż ostatecznie został przyjęty. (…) Tym samym pozbawiono właścicieli nieruchomości, mieszkańców oraz innych zainteresowanych podmiotów możliwości wypowiedzenia się”,
– wojewoda stwierdził również „liczne rozbieżności” w danych przestrzennych planu.
– I tutaj dochodzimy już do sytuacji, która wykracza poza skalę absurdu, bo według ustaleń wojewody projekt planu ogólnego miejscami wychodził poza granice gminy Lipowa i wchodził na teren sąsiednich gmin, a jednocześnie nie obejmował wszystkich działek znajdujących się na terenie samej gminy Lipowa. Przez ostatnie miesiące mieszkańcy alarmowali, zadawali pytania i prosili o wyjaśnienia. W odpowiedzi słyszeliśmy, że wszystko jest w porządku, a zgłaszane problemy są „kosmetyczne”. Jednak oficjalne pismo wojewody pokazuje coś zupełnie innego. I nie chodzi tutaj o politykę czy emocje. Chodzi o dokument, który ma decydować o przestrzeni naszej gminy przez kolejne lata, dlatego powinien być przygotowany rzetelnie, transparentnie i zgodnie z prawem. Co ważne, gmina ma czas na złożenie wyjaśnień do 15 maja, natomiast termin wydania rozstrzygnięcia nadzorczego wyznaczono do 22 maja – tłumaczy radna Sylwia Mika-Legień.




